Zmiany kadrowe wpływają na DNA wielu firm

TOMASZ ŚLĘZAK wiceprezes Work Service
20-11-2017, 22:00

Komentarz partnera konkursu "Siła przyciągania" 2017:

Wielu kandydatów i pracodawców jeszcze niedawno nie było przygotowanych do rewolucji na rynku pracy. Dlatego ważny jest przebieg i rezultat tegorocznej edycji „Siły przyciągania”. Główny wniosek? Firmy coraz wyraźniej widzą, że należy wyjść poza strefę własnego komfortu i walczyć o kandydatów.

Zobacz więcej

tomasz Ślęzak, wiceprezes Work Service Fot. ARC

RODO w HR. Sprawdź jak przygotować swój dział do rewolucyjnych zmian. Warsztat  >>

Tegoroczne zgłoszenia jasno pokazują, że działy HR często wykonują pracę u podstaw, która wcale nie musi być pełna fajerwerków, a mimo to może zmieniać DNA całej firmy. Większa otwartość, przyjazne procedury, a przy tym polityka nakierowana na wdrożenie nowych pracowników — to działania, o których rzadko czytamy na pierwszych stronach gazet, choć to właśnie one powodują, że pracodawca jest lepiej oceniany przez zatrudnionych. Moją uwagę zwróciła wyraźnie większa liczba aplikacji i programów retencyjnych zgłoszonych do konkursu.

Szczególnie ważne stają się w obecnych warunkach rynkowych programy ograniczające rotację pracowniczą. Z badań Work Service wynika, że jeden na pięciu zatrudnionych myśli o zmianie pracy w nieodległej perspektywie, dlatego wiele firm musi być przygotowanych na pojawienie się masowych ruchów kadrowych. A strata kluczowych pracowników w warunkach ogromnych deficytów na rynku powoduje nie tylko bieżące trudności, ale również wydłuża procesy rekrutacyjne. Stąd tak wiele firm stawia dziś na budowanie wizerunku pracodawcy już od wdrożenia pracownika do organizacji. W tym celu coraz częściej wykorzystywane są nowoczesne technologie i specjalne platformy, które w przyjazny sposób pomagają realizować procesy tzw. onboardingowe.

Należy podkreślić również upowszechnianie się wewnętrznych programów rozwoju młodych talentów i budowanie zaangażowania pracowniczego.

Skomasowanie tych aktywności powoduje, że firma staje się nie tylko miejscem realizacji obowiązków służbowych, ale przede wszystkim przestrzenią do rozwoju. Dzięki takiemu podejściu zatrzymanie dotychczasowego zespołu powinno być dużo łatwiejsze.

Zanim jednak dojdzie do ograniczenia rotacji, należy zwerbować największe talenty na rynku. I wielu może zdziwić, że nie trzeba do tego ogromnych budżetów, ale często wystarczy dobry pomysł. „Siła przyciągania” już drugi rok z rzędu pokazuje, że procesy rekrutacyjne należy urozmaicać i wykorzystywać różne kanały. Coraz częściej znaczenie zyskują narzędzia do zdalnej rekrutacji, na przykład za sprawą rozmów wideo. Wiele zadań może być realizowanych również poza biurem czy siedzibą firmy, choćby przeprowadzenie assesment center w przestrzeni na co dzień kojarzonej z rozrywką, a niekoniecznie z pracą. Nowe media i ich społecznościowy charakter pomagają również niejednemu pracodawcy w docieraniu do potencjalnych kandydatów.

Patrząc w przyszłość, należny stawiać nie tylko na wizerunek, ale również na budowanie całej strategii biznesowej wokół zagadnień kadrowych. Jedno, co wiemy, to, że podaż pracy będzie się kurczyła, a dostęp do odpowiednich kandydatów będzie stanowił przewagę konkurencyjną. Dlatego ważne jest połączenie wszystkich działań HR-owych: od rekrutacji i wdrożenia przez przeciwdziałanie rotacji, na budowaniu marki pracodawcy kończąc, w jedną i spójną aktywność strategiczną. Taką inspirację znaleźliśmy w tegorocznym Master Championie, który zgłosił się do aż pięciu kategorii, a każda zasługiwała na wyróżnienie za spójność podejmowanych działań.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: TOMASZ ŚLĘZAK wiceprezes Work Service

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Zmiany kadrowe wpływają na DNA wielu firm