Zmowy – otwarta furtka do dowodów

26-06-2017, 22:00

Procesy o odszkodowania od sprawców naruszeń powinny być łatwiejsze dla poszkodowanych

Od dziś obowiązują nowe standardy dochodzenia roszczeń o naprawienie szkód spowodowanych łamaniem zasad uczciwej konkurencji na rynku. Poszkodowani konsumenci i przedsiębiorcy otrzymali więcej ułatwień w postępowaniu przed sądem w takich sprawach. Nowe możliwości daje im wchodząca właśnie w życie ustawa o roszczeniach o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji, uchwalona w kwietniu tego roku. Wdrożono nią do polskiego prawa unijną dyrektywę odszkodowawczą 2014/104/UE. W ustawie stwierdzono, że naruszeniem prawa konkurencji jest złamanie zakazów określonych w art. 101 lub 102 Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE) oraz w art. 6 i 9 polskiej ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów, czyli zawierania niedozwolonych porozumień oraz nadużywania pozycji dominującej na rynku.

Zobacz więcej

RZADKIE PROCESY: — Postępowań o odszkodowania w sprawach o naruszenia prawa konkurencji jest niewiele — i w Polsce, i w innych krajach Wspólnoty. Nowe rozwiązania mogą zachęcić do dochodzenia swoich praw w sądach — uważa Małgorzata Urbańska, radca prawny i partner w kancelarii CMS. NIE TYLKO KARTELE: — Wpisane do ustawy domniemanie, że naruszenie prawa konkurencji wyrządza szkodę, obejmuje wszystkie naruszenia prawa konkurencji, nie tylko kartele — podkreśla Jan Maciejewski, radca prawny w BSJP Brockhuis Jurczak Prus. Fot. ARC

Procedury dowodowe

Dotychczas dochodzenie roszczeń za naruszenie prawa konkurencji było możliwe na zasadach ogólnych z Kodeksu cywilnego, ale niełatwe, głównie ze względu na trudności dowodowe.

— W rezultacie takich postępowań jest niewiele. Choć problem nie dotyczy tylko Polski. W pozostałych krajach Unii Europejskiej jest podobnie. Spraw o odszkodowania jest mało, a jeśli już są, to pojawiają się głównie w Niemczech, w Wielkiej Brytanii i w Holandii. Nowe rozwiązania mają tę sytuację zmienić i zachęcić poszkodowanych do dochodzenia swoich praw w sądach cywilnych — mówi Małgorzata Urbańska, radca prawny i partner kierujący praktyką prawa konkurencji w kancelarii CMS. Jan Maciejewski, radca prawny w BSJP Brockhuis Jurczak Prusak, wyjaśnia, że wcześniej poszkodowani musieli wykazać fakt naruszenia prawa konkurencji przez dany podmiot, chyba że dysponowano prawomocną decyzją prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) wiążącą sąd. Mieli też dowieść winy pozwanego, związku pomiędzy jego działaniem a ich szkodą i określić jej wysokość.

— To było bardzo trudne z braku dostępu do źródeł informacji, które mogłyby posłużyć do wykazania wszystkich okoliczności. Sąd mógł zobowiązać stronę do przedstawienia istotnego dla sprawy dokumentu, ale takie zarządzenie nie podlegało egzekucji. Nawet jeśli powód wiedział o istnieniu dowodów, mógł ich nie uzyskać na potrzeby postępowania. Jeśli dokumenty były w posiadaniu osoby trzeciej, która nie chciała ich wydać, to w praktyce poszkodowany nie mógł nic zrobić — podkreśla Jan Maciejewski.

Ograniczony był także krąg uprawnionych do roszczeń. — Po zmianach z pozwem może wystąpić każdy, kto poniesie szkodę na skutek np. nielegalnego kartelu, innej antykonkurencyjnej umowy czy nadużycia pozycji dominującej. Takie prawo ma nie tylko klient, który np. nabył produkt bezpośrednio od uczestnika kartelu, ale też każda inna osoba, która go kupi od bezpośredniego nabywcy i kolejnych uczestników łańcuchadostaw — zwraca uwagę Małgorzata Urbańska. Zgodnie z ustawą, sprawami o naprawienie szkody wyrządzonej przez naruszenie prawa konkurencji zajmują się sądy okręgowe, a poszkodowany może bez większych barier sięgać do informacji i danych posiadanych przez firmę, której wytoczy proces. Warunkiem jest wykorzystanie ich wyłącznie na potrzeby tego postępowania. Powód, który uprawdopodobni swoje roszczenie, musi złożyć pisemny wniosek, aby sąd mógł nakazać pozwanemu lub wyjawić osobie trzeciej określony dowód istotny dla rozstrzygnięcia.

Nie wszystko jednak można ujawnić.

— Jest bezwzględny i nieograniczony w czasie zakaz wyjawiania oświadczeń składanych w ramach programu łagodzenia kar oraz propozycji ugodowych. Poza tym, jeżeli dowód zawiera tajemnicę przedsiębiorstwa, sąd może ograniczyć pozostałym stronom prawo wglądu do niego lub określić szczegółowe zasady zapoznawania się z nim i korzystania z niego, np. wyłączyć kopiowanie — zwraca uwagę Anna Cudna-Wagner, radca prawny z zespołu rozwiązywania sporów gospodarczych kancelarii CMS. Sąd, przychylając się do wniosku o wyjawienie dowodów, wyda w tej sprawie postanowienie. Jest ono zarazem tytułem egzekucyjnym przeciwko osobie zobowiązanej do tego wyjawienia. — Niewyjawianie środków dowodowych w postępowaniu egzekucyjnym prowadzonym na podstawie Kodeksu postępowania cywilnego może zakończyć się nałożeniem grzywny, nawet o łącznej wysokości miliona złotych. To znacząco poprawia dotychczasową sytuację powodów — ocenia Jan Maciejewski.

Wina pozwanego

Nowe uprawnienie nie będzie wyłącznym przywilejem jednej strony.

— Może z niego skorzystać zarówno powód, dążąc do udowodnienia swojego żądania, jak i pozwany, aby dowieść zasadności twierdzeń i zarzutów przedstawionych dla obrony przed żądaniem zapłaty odszkodowania. Sąd wysłucha osoby mającej dany dowód i dopiero potem wyda postanowienie. Jest ono zaskarżalne do sądu drugiej instancji — zwraca uwagę Anna Cudna–Wagner. Dla pozwanego możliwość ubiegania się o wyjawienie dowodów może być ważna

Niewyjawienie dowodów i ich złe użycie

Uchylanie się od nakazu wyjawienia dowodów, nałożonego przez sąd w postępowaniu o naprawienie szkody spowodowanej naruszeniem prawa konkurencji, ma określone konsekwencje. W takich przypadkach sąd może: uznać za ustalone fakty, które miały być stwierdzone przy pomocy wnioskowanych dowodów, chyba że strona, która ich nie wyjawi, wykaże co innego, obciążyć zwrotem kosztów postępowania, w całości lub w części, niezależnie od wyniku sprawy. Takie same skutki ma zniszczenie dowodów w celu udaremnienia ich wyjawienia. Strona poniesie też konsekwencje, jeśli: w złej wierze złoży wniosek o wyjawienie środka dowodowego lub naruszy ograniczenia dotyczące prawa wglądu, zapoznawania się lub korzystania z dowodu albo wykorzysta dowód w innym celu niż na potrzeby toczącego się postępowania. Wówczas sąd pominie takie dowody. Ponadto za takie zachowania grozi grzywna do 20 tys. zł. także dlatego, że ustawa zawiera korzystne dla poszkodowanych domniemania prawne.

— Jedno z nich to stwierdzenie, że naruszenie prawa konkurencji powoduje szkodę. Drugie domniemanie mówi o winie sprawcy naruszenia. Oznacza to, że ciężar dowodu zostanie w istotnym stopniu przerzucony na pozwanego. To on będzie musiał wykazać brak swojej winy czy związku między naruszeniem a szkodą — podkreśla Małgorzata Urbańska.

Zdaniem Jana Maciejewskiego, zmiana rozkładu ciężaru dowodu może okazać się kluczowa dla skuteczności dochodzenia roszczeń. Jednocześnie radca prognozuje, że chociaż pozwany będzie mógł dowodzić, że nie ponosi winy, to jednak wykazanie jej braku będzie wręcz niewykonalne.Przyznaje też, że wprowadzone ułatwienia i usprawnienia proceduralne wzmacniają pozycję poszkodowanych, ale dopiero praktyka orzecznicza zweryfikuje, czy będą one miały korzystny wpływ na funkcjonowanie rynku.

— W odbiorze poszkodowanych, naruszycieli prawa konkurencji i opinii publicznej wyznacznikiem skuteczności tych regulacji będą nie tyle wprowadzone ułatwienia, ale określane w prawomocnych wyrokach sumy odszkodowań — podkreśla radca prawny z BSJP Brockhuis Jurczak Prusak.

Zwraca on uwagę na różne opracowania, w których pojawiają się np. szacunki, że na rynkach, na których działa kartel cenowy, ceny mogą być wyższe o kilkanaście procent, niż gdyby porozumienie cenowe nie zostało zawarte przez uczestników danego rynku.

— Jak każde dane statystyczne, informacja taka może być wskazówką co do wysokości strat poszkodowanych działaniami naruszycieli prawa konkurencji. Osobiście jestem jednak niezwykle ostrożny w przenoszeniu takich danych na grunt konkretnej sprawy, jeśli materiał dowodowy nie daje jakichkolwiek podstaw do obrony takiej tezy — stwierdza Jan Maciejewski.

Szacowanie szkód

Wykazanie wysokości poniesionej szkody nadal będzie obciążać poszkodowanego. Może mu to ułatwić rozwój orzecznictwa, doktryny i wytyczne organów ochrony konkurencji.

— Jeżeli dokładne ustalenie wartości szkody będzie nadmiernie utrudnione, sąd nie tylko będzie mógł skorzystać z przepisów umożliwiających mu oszacowanie jej wysokości, ale będzie też mógł poprosić o pomoc prezesa UOKiK lub organ ochrony konkurencji innego państwa członkowskiego UE. Będzie mógł też skorzystać z wytycznych Komisji Europejskiej przedstawiających różne sposoby i metody ustalania wysokości odszkodowania — mówi Małgorzata Urbańska. Zdaniem Jana Maciejewskiego, nowa ustawa nie spowoduje dużej liczby pozwów odszkodowawczych.

— Będzie ona skuteczna i pomocna przede wszystkim w sytuacjach, w których powodowie, przekonani o swojej szkodzie, będą potrafili wyliczyć jej wysokość. Dopiero skuteczne jej dowodzenie przez poszkodowanych spowoduje, że sprawcy naruszeń będą zagrożeni nie tylko ryzykiem nałożenia na nich wysokiej kary pieniężnej przez organy ochrony konkurencji, ale również ryzykiem zasądzenia od nich wysokiego odszkodowania. Wspomniane ułatwienia dowodowe, wprowadzone domniemania, zmieniające rozkład ciężaru dowodu czy wydłużenie okresu przedawnienia do pięciu lat i określenie przesłanek, których zaistnienie przerywa jego bieg, realnie poprawi sytuację dobrze przygotowanych powodów, którzy jeszcze przed wejściem w życie tej ustawy obawiali się chociażby braku możliwości uzyskania kluczowych dowodów od innych podmiotów czy upływu krótkiego okresu przedawnienia — tłumaczy radca prawny.

5 lat Taki jest termin przedawnienia dochodzenia o odszkodowanie za szkodę wyrządzoną naruszeniem prawa konkurencji.

Nadużywanie pozycji dominującej

Nadużywanie pozycji dominującej polega m.in. na: narzucaniu nieuczciwych cen, ograniczeniu produkcji, zbytu lub postępu technicznego ze szkodą dla kontrahentów lub konsumentów, stosowaniu w podobnych umowach z osobami trzecimi uciążliwych lub niejednolitych warunków umów, stwarzających tym osobom zróżnicowane warunki konkurencji, uzależnianiu zawarcia umowy od przyjęcia lub spełnienia przez drugą stronę innego świadczenia, niemającego związku z umową, narzucaniu przez przedsiębiorcę uciążliwych warunków umów, przynoszących mu nieuzasadnione korzyści, podziale rynku według kryteriów terytorialnych, asortymentowych lub podmiotowych.

Zakazane porozumienia

Zakazane porozumienia polegają m.in. na: ustalaniu cen i innych warunków zakupu lub sprzedaży towarów ograniczaniu lub kontrolowaniu produkcji lub zbytu oraz postępu technicznego lub inwestycji, podziale rynków zbytu lub zakupu, stosowaniu w podobnych umowach z osobami trzecimi uciążliwych lub niejednolitych warunków umów, uzależnianiu zawarcia umowy od przyjęcia lub spełnienia innego świadczenia, niemającego związku z umową, ograniczaniu dostępu do rynku lub eliminowaniu z niego przedsiębiorców nieobjętych porozumieniem, uzgadnianiu przez przedsiębiorców przystępujących do przetargu warunków składanych ofert, w szczególności zakresu prac lub ceny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Iwona Jackowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Zmowy – otwarta furtka do dowodów