Zwiastun podwyżki stóp

Marta Filipiak
opublikowano: 2004-08-17 00:00

Analitycy nie mają już wątpliwości: za kilka dni RPP podniesie stopy. Ale o 25 czy aż 50 punktów?

Po 4,4 proc. w czerwcu, lipcowy wskaźnik inflacji miał być wyższy i tak się stało: wyniósł 4,6 proc., nieco tylko mniej od przewidywań analityków. Po podaniu tej informacji przez GUS złoty nieco osłabł. Z kolei kurs dolara wyniósł 3,56 zł, a EUR 4,48 zł. Jednocześnie o kilka punktów procentowych spadła rentowność obligacji skarbowych. Po ostatnich podwyżkach stóp przeważały opinie, że inflacja osiągnie w lipcu lokalne maksimum, a potem będzie już coraz niższa. Taki właśnie scenariusz prognozowali zarówno wicepremier Jerzy Hausner, jak i minister finansów Mirosław Gronicki.

— Sierpień może przynieść jeszcze wyższy wynik — mówi Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

Eksperci są przekonani, że wzrost cen jest jednorazową reakcją na nasze wejście do UE.

— O tym będziemy się mogli przekonać dopiero po III kwartale — wyjaśnia Andrzej Sadowski z Centrum im. Adama Smitha.

Szczególny wpływ na inflację ma żywność. Jak długo dla zagranicznych konsumentów będzie opłacalne kupowanie jej w Polsce, tak długo ceny mogą rosnąć.

— Coraz groźniejszy jest wzrost oczekiwań inflacyjnych — mówi Marek Zuber, ekonomista TMS.

Miesiąc temu Leszek Balcerowicz, prezes NBP, ostrzegł, że wzrost oczekiwań inflacyjnych zwiększa ryzyko utrzymania się wyższej inflacji. A to wywołuje presję na kolejne podwyżki stóp.

— Oczekiwania inflacyjne w okresie czerwiec-sierpień będą zapewne o połowę większe niż rzeczywisty wzrost cen. Jeśli tak, to na kolejną podwyżkę stóp nie trzeba długo czekać. Myślę, że nie będzie wielka — najwyżej 25 pkt baz. Nie wystarczy jednak, by osiągnąć cel inflacyjny i stopy będzie trzeba dalej podnosić — twierdzi Janusz Jankowiak.

Radykalniejsze zmiany wróży Marek Zuber.

— Jeżeli oczekiwania inflacyjne sięgną 5 proc., to RPP podniesie stopy nawet o 50 pkt bazowych pod koniec sierpnia — podkreśla.