Zyski limitowane

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 16-10-2006, 00:00

Skuszeni wynikami klienci chętnie zainwestowaliby w fundusze lokujące w nieduże spółki. Ale słyszą: sprzedaż zawieszona.

Roczne stopy zwrotu funduszy małych i średnich spółek robią wrażenie: DWS — 91,26 proc., ING — 75,35 proc., Pioneer — 54,95 proc. Tyle że klienci nie mają możliwości zainwestowania w żaden z nich. Pozostaje im lokować w to, co jeszcze dostępne, lub czekać na otwieranie kolejnych funduszy przez TFI. A może lepiej poszukać inwestycji w innym sektorze?

— Inwestowanie teraz, gdy kursy są tak wywindowane, niesie ryzyko bolesnego rozczarowania podczas spadków — zauważa Maciej Kossowski, analityk Expandera.

Za dużo pieniędzy

Fundusze zawiesiły sprzedaż jednostek z powodu zbyt dużego zainteresowania klientów. Po prostu przekroczyły ustalony limit aktywów. Na przykład aktywa ING Średnich i Małych Spółek sięgnęły 322 mln zł, podczas gdy zakładana „pojemność” funduszu wynosiła 200 mln zł. Limit nie jest formalnym wymysłem, ale konsekwencją przyjętej strategii inwestycyjnej.

— Fundusze tego typu mają ograniczoną płynność, co sprawia, że poziom zarządzanych aktywów musi być limitowany — mówi Marek Świętoń, zarządzający funduszem ING.

Inwestowanie w małe spółki sprawia, że fundusze często posiadają znaczące pakiety akcji danej spółki. W takim przypadku wyjście z inwestycji nie jest łatwe i niesie ryzyko „zbicia” kursu i poniesienia strat. Poza tym zarządzający mieliby duże problemy ze znalezieniem celu inwestycji, gdyby przyszło im ulokować kilkakrotnie więcej pieniędzy.

Światełko w tunelu

Dla klientów nadal otwarte pozostają fundusze PKO/Credit Suisse i PZU. Ten pierwszy już raczej nie długo. Od stycznia dostępny będzie w szerokiej sieci dystrybucji i według prognoz zarządzających do granicy 200 mln dojdzie jeszcze w pierwszym kwartale.

Szansą będą również nowe fundusze. Według naszych informacji, w styczniu pojawi się taki w ofercie AIG. Jeszcze w tym miesiącu w sprzedaży będą jednostki funduszu Pioneer Pekao, inwestującego tylko w średnie spółki. Tym razem limit aktywów będzie wyższy: 500 mln zł. Pytanie tylko, czy inwestowanie w takie fundusze wciąż będzie przynosiło zyski.

Co dalej

Nad przyczyną doskonałych wyników nie trzeba się długo zastanawiać. Na GPW od dłuższego czasu mocniej rośnie kurs małych i średnich spółek: od początku roku MIDWIG wzrósł o 45,6 proc., WIRR aż o 90,2 proc., podczas gdy WIG20 tylko o 9,9 proc.

— Kursy małych i średnich spó- łek wkrótce zaczną spadać, bo niektóre z nich są przewartościowane — prognozuje Maciej Kossowski.

Krzysztof Lewandowski z Pioneer Pekao przypomina, że fundusze akcyjne mają przynosić zyski w perspektywie kilku lat, więc krótkotrwałe spadki nie są istotne.

Patrząc na historyczne dane, można zauważyć, że akcje części mniejszych spółek są drogie, ale warto pamiętać o pewnej zależności.

— Kurs spółek z WIG20 jest podatny na trendy rynkowe, np. ceny surowców, podczas gdy kursy mniejszych spółek zależą bardziej od ich wyników — mówi Maciej Kossowski.

W tym swojej szansy upatrują zarządzający.

— W gronie największych spó- łek trudno znaleźć takie, które znacząco zwiększą zyski. Tymczasem średnie i mniejsze będą rosły o 20-30 proc. — mówi Marek Świętoń.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu