Żywy ekran w Markach, czyli walka o ciszę obok obwodnicy

AR
aktualizacja: 03-04-2017, 14:45

Mieszkańcy podwarszawskiej gminy domagają się od rządu ekranów akustycznych. Boją się, że hałas nie da im spokojnie żyć.

Kilkadziesiąt osób wzięło udział w nietypowym happeningu zorganizowanym w niedzielę przez lokalnych działaczy. Mieszkańcy Marek ustawali się w szeregu na terenie budowy obwodnicy Marek, tworząc  symboliczny żywy ekran. Akcja, w mediach społecznościowych okrzyknięta hasłem #żywyekran, jest apelem do polityków. Ma im zwrócić uwagę na problem, który – według nieoficjalnych szacunków – w samych Markach dotyczy od kilkuset do nawet 4 tysięcy osób, mieszkańców bloków i domów położonych wzdłuż trasy. Chodzi o obcięte fundusze na budowę ekranów akustycznych przy budowanej przelotówce na Białystok, będącej fragmentem drogi ekspresowej S8.   

– My nie prosimy o wybudowanie nowych ekranów, ale ich przywrócenie do projektu. Inwestor powtarza, że wybuduje ekrany, jeśli normy hałasu zostaną przekroczone. Taki przypadek występuje na trasie S8 na warszawskim Bemowie. Do tej pory nic z tym nie zrobiono. Dlatego apelujemy o rozsądek – wykonanie ich obecnie będzie tańsze niż po oddaniu trasy do ruchu – mówi Robert Olkowski, jeden z uczestników happeningu.

Zobacz więcej

Niedzielny happenig pod hasłem #żywyekran w Markach miał być apelem do urzędników i polityków ."Nie może być tak, żeby tereny zurbanizowane nie miały żadnej ochrony przed hałasem i ruchem szacowanym na minimum 60 tys. pojazdów dziennie" - mówią jej pomysłodawcy.

Nieprzejednana GDDKiA

W Markach chodzi o okolice ulic Wojskiego, Pałacowej, Szpitalnej i Szkolnej. Inicjatorzy akcji zwracają uwagę, ze mimo spodziewano tam ogromnego ruchu, także ciężkiego, dwa odcinki w terenie zurbanizowanym nie są zupełnie chronione przed hałasem.  Inwestorem mareckiej obwodnicy – podobnie jak większości dróg w Polsce – jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), która w 2013 roku ograniczyła finansowanie ekranów akustycznych. Powód?

–  Wszystko przez aferę z nadmiarem ekranów akustycznych na trasie Warszawa-Łódź. Po nagłośnieniu sprawy przez media zmieniono wówczas normy hałasu i mimo protestu mieszkańców Marek zredukowano ochronę akustyczną – zmniejszając długość ekranów i ich wysokość –  tłumaczy przedstawiciel ratusza, jeden z inicjatorów protestu. 

Nie pomogła nawet interwencja lokalnych władz.

–  Marecki samorząd apelował do inwestora o uzupełnienie ochrony akustycznej. Zadeklarowaliśmy, że jesteśmy gotowi partycypować finansowo. Niestety, nasze postulaty nie znalazły zrozumienia – podkreśla Jacek Orych, burmistrz Marek.

Obecnie mieszkańcy osiedli położonych w pobliżu obwodnicy Marek nie mają żadnej osłony przed ruchem.  Szacuje się, że codziennie przejeżdża tędy  60 tys. pojazdów.  Zgodnie z prawem dopuszczalny poziom hałasu w strefie zamieszkanej wynosi 60 decybeli w ciągu dnia i 50 decybeli nocą.  Gdy powstanie obwodnica, w Markach te normy będą prawdopodobnie notorycznie przekraczane – choć nie jest to jedyne miasto, które ma ten problem.

Komfort życia za 1 mln zł

Koszty uzupełnienia ochrony akustycznej są szacowane na 1 mln zł. Budowa obwodnicy Marek pochłonie 737,5 mln zł.

Ostatni happening to nie pierwszy raz, kiedy mieszkańcy Marek biorą sprawy w swoje ręce.  Wspólnie z samorządem o przywrócenie ekranów, tam, gdzie były one wcześniej zaplanowane, starają się od kilku lat. Dotychczas m.in. zbierali w tej sprawie podpisy – bez efektu. 

W 2009 roku, a więc w czasach, gdy popularne były blokady dróg,  zorganizowali pokojową akcję „Tak dla obwodnicy Marek”.  W ostatni weekend wakacji rozdawali kierowcom stojącym w korkach cukierki na osłodę. Akcja została zauważona przez polityków, którzy zdecydowali o ujęciu obwodnicy w rządowym programie budowy dróg krajowych i ogłoszeniu przetargu. Wówczas udało się (budowa trasy zakończy się w tym roku). Teraz ten sukces ma gorzki posmak dla społeczności Marek - komentuje przedstawiciel ratusza.

Hałas ma niekorzystny wpływ na zdrowie człowieka  - szczególnie na jego układ nerwowy i narząd słuchu.  Narażanie się na nieustanny hałas, np. w miejscu zamieszkania, może powodować zmęczenie, większą podatność na stres, a w konsekwencji inne choroby. Niektóre badania wskazują nawet, że decybele mogą stanowić pośrednią przyczynę otyłości.  Nie wspominając o tym, że wpływają na komfort życia.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: AR

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Samorządy / Żywy ekran w Markach, czyli walka o ciszę obok obwodnicy