Absolutna stopa zwrotu dla Kowalskiego

opublikowano: 05-01-2012, 00:00

Altus TFI, który oferuje zamożnym fundusze na złe czasy, powalczy na rynku detalicznym. Łatwo nie będzie.

Przeciętnemu klientowi TFI nazwa Altus jest nieznana, tymczasem firma założona w 2009 r. przez Piotra Osieckiego, byłego zarządzającego PZU Asset Management, po cichu wyrosła na całkiem sporego gracza. Ma 22 fundusze, które zgromadziły blisko 1 mld zł. Większość to wehikuły dedykowane pojedynczym inwestorom, ale w trzech funduszach aktywnie zarządzanych jest około 450 mln zł.

Wszystkie mają strategię absolutnej stopy zwrotu (mają zarabiać bez względu na koniunkturę). I udaje się — w 2011 r. fundusz inwestujący na krajowym rynku wypracował 13,6 proc. zysku, a zagraniczny — 16,47 proc., podczas gdy WIG stracił 21 proc. To przyciąga klientów.

— W tym roku, gdy inne TFI notowały odpływ kapitału, tylko w ostatnich dwóch miesiącach udało się nam zyskać do funduszu akcji i obligacji 100 mln zł. Klienci docenili wyniki, udowodniliśmy, że na spadkach potrafimy przynosić zyski — mówi Piotr Osiecki, prezes i główny akcjonariusz Altus TFI.

W akcjonariacie są też: Michał Kowalczewski i Bogusław Galewski, twórcy domu maklerskiego Mercurius, Rafał Mania, wieloletni prezes BPH TFI, i Andrzej Zydorowicz, były zarządzający w BPH i PZU TFI. Firma koncentrowała się dotąd na zamożnych inwestorach, teraz powalczy o masowego.

— Przygotowujemy się do wejścia na rynek funduszy otwartych. Złożyliśmy już w nadzorze wniosek o zgodę na utworzenie funduszu złożonego z ośmiu subfunduszy. W pierwszej kolejności wprowadzimy fundusze o alternatywnej strategii, którą stosujemy w zamkniętych. Chodzi przede wszystkim o strategię long-short, polegającą na kupnie i sprzedaży dwóch instrumentów różnych emitentów z jednego sektora i zidentyfikowaniu lepszego — mówi Piotr Osiecki. Altus ma stonowane oczekiwania.

— Jeśli w pierwszym roku uda nam się zyskać 100 mln zł, będziemy zadowoleni. Mamy dużo pokory wobec rynku. Zbudowanie sieci dystrybucji to wyzwanie — mówi Piotr Osiecki.

Analitycy dają Altusowi szanse.

— Quercus pokazał, że niezależne TFI może odnieść sukces sprzedażowy, jeśli ma dobre wyniki. Większość funduszy absolute return do tej pory rozczarowywała. Wyniki Altusa to jaskółka, ale musi je utrzymać w kolejnych latach. Chętne do dystrybucji takich funduszy mogą być banki dla zamożnych czy doradcy finansowi — mówi Grzegorz Raupuk z Analiz Online.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Nawacki

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu