AC prywatyzuje w Białymstoku

MZAT
opublikowano: 07-03-2012, 00:00

Skarb państwa prywatyzuje białostocki Biazet. Jedyną ofertę złożyło giełdowe AC, w którym karty rozdaje Piotr Laskowski.

Co mają ze sobą wspólnego autogaz, supermarkety i odkurzacze? Łączy je Piotr Laskowski, białostocki biznesmen, twórca grupy dystrybucyjnej BOS (po połączeniu z lubelskim Eldorado stała się Emperią) i główny akcjonariusz AC, spółki produkującej instalacje LPG do samochodów. Przedsiębiorca ma teraz ochotę na Biazet, prywatyzowanąfirmę z jego rodzinnego miasta. AC złożyło jedyną ofertę w zamkniętej przedwczoraj procedurze przetargowej. Skarb państwa ma 40,33 proc. akcji białostockiego przedsiębiorstwa. Cena wywoławcza to 23 mln zł. Oznacza to, że cała firma została wyceniona na 57 mln zł. AC jest w stanie zapłacić więcej.

— Złożyliśmy ofertę na 28,4 mln zł, co odpowiada wartości księgowej spółki. Nie jest pewne, czy transakcja dojdzie do skutku, a przetarg unieważniony. Minister skarbu może wycofać się z tej transakcji — mówi Katarzyna Rutkowska, prezes AC.

Biazet specjalizuje się w montażu urządzeń AGD — odkurzaczy i ekspresów do kawy — dla holenderskiego Philipsa. Zatrudnia 955 osób. Drugą nogą spółki jest wynajem nieruchomości. Ma w ofercie 58,5 tys. mkw. powierzchni handlowej, biurowej i produkcyjnej. Na jej terenie stoi białostocka galeria handlowa Kwadrat o powierzchni ponad 10 tys. mkw. Tymczasem AC — największy w kraju producent instalacji gazowych do samochodów, z 45-procentowy udziałem w rynku — produkuje elektroniczne elementy instalacji gazowej, łączy je z kupionymi

elementami mechanicznymi i sprzedaje całość pod marką STAG. Zgodnie ze strategią, chce uniezależnić się od dostawców i samodzielnie produkować kompletną instalację (oprócz zbiorników na gaz). Czy dlatego kupuje Biazet?

— To spółka o długoletniej historii w branży elektronicznej i elektrotechnicznej, ma pozytywne wyniki finansowe, nowoczesny park maszynowy oraz doświadczoną kadrą. Jego profil produkcyjny jest zbliżony do działalności AC — mówi Katarzyna Rutkowska. AC miało w ubiegłym roku 140,6 mln zł przychodów przy 22,6 mln zł zysku netto, który w całości postanowiło wypłacić akcjonariuszom. Planów nie zmienia.

— Transakcję sfinansujemy pieniędzmi własnymi i pożyczonymi. Naszym celem jest kontrola nad spółką. Zarząd i rada nadzorcza nie zmienili swojej rekomendacji co do wypłaty dywidendy za 2011 r. — mówi Katarzyna Rutkowska. Prezesem Biazetu — którego siedziba jest odległa o 5 minut drogi od centrali AC — jest Mirosław Newel, na giełdzie kojarzony jako jeden z głównych akcjonariuszy Delko — ma 8,97 proc. papierów dystrybuującej kosmetyki spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MZAT

Polecane