Aforti kupuje windykatora

opublikowano: 13-08-2018, 22:00

Grupa finansowa przejmuje spółkę wyspecjalizowaną w inkaso. Eksperci wieszczą na tym rynku kolejne transakcje

Aforti Collections, spółka finansowego holdingu Aforti, kupiła 76,9 proc. udziałów Life Beltu, firmy specjalizującej się m.in. w zarządzaniu należnościami i windykacji masowej na zlecenie banków, firm pożyczkowych, telekomów i windykatorów. W 2017 r. Life Belt obsłużył portfel wierzytelności wartości 789 mln zł, a Aforti Collections, odzyskujący długi małych i średnich przedsiębiorców — 23,4 mln zł. Szefowie obu spółek przekonują, że ich biznesy są komplementarne.

UNIA PERSONALNA:
UNIA PERSONALNA:
Klaudiusza Sytka i Krzysztofa Palucha z Aforti Holding od zawsze pociągały mikro i średnie firmy. Do obsługi tego rynku przekonali założycielkę firmy windykacyjnej LifeBelt — Agnieszkę Baran-Płomińską.
Fot. Marek Wiśniewski

— Aforti dysponuje rozpoznawalną w branży marką, rozwiniętą sprzedażą i centrum usług wspólnych oferującym wsparcie IT, usługi rachunkowo-kadrowe, obsługę prawną i marketingową, które dotychczas były przez LifeBelt outsourcowane. Z kolei LifeBelt ma know-how w zakresie masowej windykacji należności — mówi Klaudiusz Sytek, prezes Aforti Holding.

— Najważniejszym celem jest dla nas osiągnięcie efektów synergii. Łącząc siły, obniżymy koszty prowadzenia działalności i przyspieszymy dynamikę wzrostu przychodów — dodaje Agnieszka Baran-Płomińska, prezes LifeBelt, która zachowała mniejszościowy pakiet udziałów (blisko 23 proc.).

Do końca roku zostanie przeprowadzona fuzja prawna i operacyjna. Krzysztof Paluch, obecny dyrektor generalny windykacyjnej spółki należącej do holdingu Aforti, wejdzie do zarządu jako wiceprezes.

Przyjazne przejęcie

Spółka zarządzana przez Klaudiusza Sytka nabyła 300 udziałów LifeBelt o wartości nominalnej 1 tys. zł każdy, ale ostateczna kwota transakcji nie jest znana. Kapitał zakładowy Aforti Collections wynosi 4 mln zł i został pozyskany dzięki emisji akcji skierowanej do właścicielskiej spółki. Skonsolidowany zysk netto Grupy Aforti wyniósł w 2017 r. niemal 1,22 mln zł.

Jak zapewnia prezes holdingu, to będzie proces połączenia spółek, a nie wroga akwizycja — wszyscy pracownicy i osoby współpracujące dotychczas z LifeBelt zachowają posady. Aforti zamierza rozwijać się też organicznie. Po połączeniu centrala windykacyjnej spółki będzie znajdować się w Warszawie, a dwa centra operacyjne — we Wrocławiu i Lublinie. Aforti Collections i LifeBelt zatrudniają aktualnie niemal 100 pracowników etatowych oraz inspektorów terenowych.

Ciężki kawałek chleba

MŚP duszą zatory płatnicze. Jak wynika z badań rynkowych, aż 80-90 polskich firm deklaruje problemy z przeterminowanymi płatnościami. Średnio na każde 1000 zł należności 223 zł zapłacone jest w terminie późniejszym niż wymagany. Konkurencja na rynku windykatorów obsługujących drobnych przedsiębiorców jest znikoma. Z kolei rynek inkaso (windykacja na zlecenie) jest trudnym biznesem — wydatki rosną zdecydowanie szybciej niż zyski.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

— Rynek windykacji zmieniał się na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat. Największe firmy z branży sukcesywnie wycofywały się ze świadczenia usług windykacyjnych na zlecenie, koncentrując się na kupowaniu portfeli wierzytelności. Zalety tego modelu najwięksi obecnie gracze dostrzegli już w latach 2005-10. W zależności od przyjętych modeli wycen zakupione portfele wierzytelności pracują 5-10 lat. Stopa zwrotu zainwestowanegokapitału jest znacznie wyższa niż w przypadku windykacji na zlecenie, a koszty są rozłożone w dłuższym odcinku czasowym. Na rynku inkaso firmy są zobowiązane na etapie polubownym do odzyskania wierzytelności w terminie 60-90 dni, co wiąże się z dużą intensywnością działań i wyższymi kosztami prowadzonego procesu — mówi Jarosław Długi, prezes JDS Consulting.

Będą konsolidacje

Rynek inkaso aktualnie jest bardzo rozproszony. Prezes JDS Consulting zwraca uwagę, że w branży windykacyjnej sił próbują coraz częściej osoby z niewielkim doświadczeniem, co przekłada się wielokrotnie na niższą jakość usług. Z roku na rok rosną też koszty utrzymania biznesu — drożeje utrzymanie pracowników, zaplecza informatycznego czy usługi pocztowe. Biznes staje się coraz mniej rentowny, a konsolidacje są nieuniknione.

Podobnie uważa Damian Bąbka, odpowiedzialny za relacje inwestorskie i rozwój biznesu w Kruku.

— Naturalnym następstwem dla rynku będzie konsolidacja, szczególnie przy spadających stopach zwrotu z nowych inwestycji i problemach z dostępem do kapitału wśród niektórych podmiotów. Kruk jest gotowy odegrać aktywną rolę konsolidatora — mówi Damian

Bąbka. Podaż portfeli wierzytelności w Polsce od kilku lat utrzymuje się w przedziale 12-15 mld złotych rocznie.

— Są to przede wszystkim wierzytelności niezabezpieczone osób fizycznych, czyli konsumenckie. Mniejszą część stanowią wierzytelności zabezpieczone hipotecznie i korporacyjne — w tych segmentach wciąż widać większy potencjał wzrostu — wyjaśnia przedstawiciel Kruka, który obsługuje również około 30 proc. rynku inkaso z rocznymi obrotami wierzytelnościami na poziomie 10 mld zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane