Aforti i Mintos rozstają się w niezgodzie

opublikowano: 29-08-2019, 22:00

Współpraca polskiej firmy pożyczkowej i łotewskiej platformy do inwestowania świetnie się układała. Do czasu. Partnerów mocno poróżniły problemy z rozliczeniami

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • Jakie są plany Aforti dotyczące wykorzystania platformy Mintosa
  • Jakie informacje dotyczące Aforti opublikował na blogu Mintos
  • Czy Aforti jest winna Mintosowi pieniądze
  • Gdzie Aforti szuka obecnie kapitału

Firma pożyczkowa jest perłą w koronie giełdowego Aforti Holdingu, który oplata wianuszek spółek finansowych z kompleksową ofertą dla małych i średnich przedsiębiorców. Jednym z trzech źródeł finansowania akcji pożyczkowej przez Aforti Finance, obok obligacji korporacyjnych i kapitałów własnych, jest łotewski Mintos. To właściciel platformy peer to peer o zasięgu globalnym, na której Aforti wystawia na sprzedaż udzielone już pożyczki, by kupili je inwestorzy indywidualni z całego świata, zarabiając na transakcji średnio 12 proc. Dla firmy pożyczkowej to drogie źródło finansowania, ale łatwo dostępne i… legalne. Dlatego też nieco ponad rok temu Klaudiusz Sytek, szef Aforti Finance, zachwalał model biznesowy łotewskiego fintechu i informował, że dzięki platformie peer to peer (P2P) spółka finansuje około 30 proc. pożyczek. Wiosną tego roku Łotysze obniżyli jednak rating firmy pożyczkowej do poziomu C+, a następnie w sierpniu na kilka dni zawiesili handel jej pożyczkami. Wtedy wszystko się zmieniło.

NAUKA NA BŁĘDACH:
NAUKA NA BŁĘDACH:
Klaudiusz Sytek, szef Aforti Finance, nie chce dłużej współpracować z łotewskim Mintosem, którego prezesem jest Marin Sulte. Szuka tańszego źródła finansowania biznesu pożyczkowego.

— Sukcesywnie rezygnujemy z finansowania akcji kredytowej za pośrednictwem platform P2P. Od początku roku nie wystawiliśmy żadnej pożyczki na Mintosie, gdzie obecnie wolumen aktywnych pożyczek wynosi około 2,2 mln EUR. Do końca roku zamierzamy wyczyścić saldo na platformie. Tylko w pierwszym półroczu 2019 r. zmniejszyliśmy je o około 3 mln EUR — informuje Klaudiusz Sytek.

Twierdzi, że to właśnie exodus jego spółki z platformy mógł spowodować zamieszczenie na blogu Mintosa serii publikacji o działaniach podjętych wobec pożyczkodawcy. Z artykułów można dowiedzieć się, że Aforti Finance nieterminowo rozliczało się zarówno z inwestorami, jak i właścicielem platformy. Mintos ostrzegł również inwestorów, publikując statystyki z 9 sierpnia 2019 r. Wynika z nich, że tylko 57,3 proc. pożyczek udzielonych przez Aforti Finance i udostępnionych na platformie obsługiwano na bieżąco. W przypadku 24,9 proc. opóźnienia wynosiły od 1 do 15 dni, 10,1 proc. — od 16 do 30 dni, a 7,7 proc. — od 31 do 60 dni. Pożyczki Aforti miało wówczas w portfelu około 22 tys. inwestorów.

Dwa systemy, dwa salda

Klaudiusz Sytek twierdzi, że jego firma nie ma żadnych zaległości wobec Mintosa i wszystkie należności reguluje na bieżąco. Zapewnia też, że spółka nie ma problemów z płynnością, jej pozycja kapitałowa jest dobra, a zapadające obligacje spłaca terminowo. Co na to Mintos?

— Zakłócenia w przekazywaniu spłat dokonywanych przez pożyczkobiorców od Aforti Finance do Mintosa były spowodowane technicznymi problemami związanymi z uzgadnianiem sald należnych kwot oraz rozbieżnościami odnośnie do statusu odkupowanych pożyczek, jakie pojawiły się w systemach informatycznych firm Aforti Finance i Mintos — mówi Diana Dzene, dyrektor komunikacji Mintosa.

Problemy rozliczeniowe platforma zaobserwowała w grudniu zeszłego roku. Diana Dzene deklaruje, że obecnie nie ma innych firm, które miałyby zawieszone finansowanie pożyczek.

Aforti szuka tańszych opcji

Na koniec czerwca portfel aktywnych pożyczek udzielonych przez Aforti Finance opiewał na około 80 mln zł. NPL, czyli wskaźnik kredytów zagrożonych, których klienci mogą nie spłacić, wynosi około 20 proc. Klaudiusz Sytek twierdzi, że finansowanie akcji kredytowej za pośrednictwem platformy P2P jest obecnie za drogie, a integracja systemowa — zbyt obciążająca operacyjnie.

— Pojawiły się nowe możliwości finansowania akcji pożyczkowej i zamierzamy z nich skorzystać. Rozmawiamy z londyńskimi inwestorami. Szukamy kapitału wśród funduszy inwestycyjnych, żeby sfinansować dwie linie biznesowe: pożyczkową i faktoringową. Chcemy pozyskać około 25 mln EUR — mówi prezes Aforti.

Kondycja holdingu

Od stycznia do czerwca 2019 r. Aforti Holding odnotował blisko 436 mln zł przychodów netto ze sprzedaży. To o 79 proc. więcej niż rok wcześniej. Jednocześnie skonsolidowany zysk netto spadł do 592 tys. zł. W sprawozdaniu finansowym zarząd tłumaczy, że to efekt licznych inwestycji w Rumuni i Bułgarii, gdzie firma rozwija biznes. Zgodnie ze strategią rozwoju na lata 2018-20 Aforti chce zaistnieć w co najmniej jedenastu europejskich krajach. W tym celu grupa zarejestrowała spółkę na Litwie. W lipcu Afortii UAB złożyła do litewskiego nadzoru rynku finansowego wniosek o udzielenie licencji instytucji pieniądza elektronicznego (ang. e-money institution). Jej uzyskanie otworzyłoby możliwość realizowania przelewów na rachunki osób trzecich oraz obsługi kart i rachunków płatniczych na wielu europejskich rynkach.

1,4 tys. Tylu pożyczek udzieliło Aforti Finance od początku działalności, czyli od sierpnia 2014 r...

82 tys. zł ...taka jest średnia wartość pożyczki udzielonej przez firmę...

115,4 mln zł ...a taka była łączna wartość pożyczek przez nią udzielonych od początku działalności do czerwca 2019 r.

OKIEM EKSPERTA

Odświeżone obligacje

STEPHANIE BRENNAN, dyrektor zarządzająca w firmie Evarvest

Ludzie potrzebują prostych w użyciu, tanich i łatwo dostępnych rozwiązań inwestycyjnych. O ile inwestowanie zawsze wiąże się z ryzykiem, zapewniona przez Mintosa opcja gwarancji wykupu i dostępność rynku wtórnego zmniejszają poziom ryzyka i zapewniają większą płynność inwestycji, co przekłada się na większą ochronę inwestorów. To krok w kierunku utworzenia nowego rodzaju rynku obligacji. Dla nas, jako twórców pierwszej aplikacji tradingowej utrzymanej w stylu nowoczesnych platform społecznościowych, to bardzo interesujące rozwiązanie. Wierzę też w przyświecającą twórcom platformy Mintos ideę, polegającą na wykorzystaniu nowoczesnych technologii dla usprawnienia wolnego i efektywnego przepływu kapitału.

OKIEM ANALITYKA

Ciężki kawałek biznesu

MICHAŁ SOBOLEWSKI, DM BOŚ

Firmom pożyczkowym jest coraz trudniej na polskim rynku. Rynek obligacji korporacyjnych, które nierzadko są głównym źródeł finansowania pozabankowych pożyczkodawców, jest pogrążony w marazmie. To w dużej mierze pokłosie problemów GetBacku, na którym inwestorzy stracili miliony złotych, choć chwilę przed upadkiem spółka zapewniała, że jej sytuacja kapitałowa jest stabilna. Te wydarzenia spowodowały, że inwestorzy ostrożniej podchodzą do zakupu obligacji korporacyjnych. Inną barierą trudną do pokonania dla firm pożyczkowych, specjalizujących się w przede wszystkim w segmencie MŚP, może okazać się spowolnienie gospodarcze, które nadchodzi wielkimi krokami. Drobni i mali przedsiębiorcy odczują je jako pierwsi, bo w czasach kryzysu z ich usług rezygnuje się najłatwiej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane