Aforti Holding kontra banki

opublikowano: 13-01-2019, 22:00

Przychody spółek spod szyldu Aforti rosną o setki procent. Prezes nie wierzy w prognozy gospodarcze — chce inwestować w leasing

Przeczytaj i dowiedz się:

  • jakie plany ma Aforti
  • jakie wyniki ma ten holding finansowy
  • jak rozwój sytuacji gospodarczej w 2019 r. prognozuje prezes Aforti

Stworzony przez Klaudiusza Sytka Aforti Holding, który oplata wianuszek spółek finansowych z kompleksową ofertą dla małych i średnich przedsiębiorców, od trzech lat w szybkim tempie mnoży przychody. Perłą w koronie jest firma pożyczkowa Aforti Finance. W zeszłym roku wnioski o udzielnie finansowania złożyło około 3,8 tys. małych i średnich przedsiębiorstw. Opiewały na 480 mln zł, z czego spółka pożyczyła 59,2 mln zł. Rok wcześniej z oferty firmy chciało skorzystać 2,3 tys. klientów, którzy wnioskowali o 191 mln zł. Pozytywnie zweryfikowani dostali 36 mln zł. Przez sito oceny ryzyka kredytowego przechodzi 20 proc. Ponad połowa ma więcej niż 40 lat i działa na rynku co najmniej 4 lata.

Klaudiusz Sytek, prezes Aforti Holding, optymistycznie patrzy w przyszłość. Nie straszne mu spowolnienie gospodarcze, którego spodziewa się rynek w 2019 r. — według prognoz analityków z dwunastu banków będziemy się rozwijać w tempie 3,65 proc. W minionym roku gospodarka urosła o 5 proc. (więcej w tekście „Idzie spowolnienie, ale łagodne”, opublikowanym na łamach „PB” 2 stycznia).

Wszystko możliwe

— Prognozowanie tempa wzrostu jest wróżeniem z fusów. W 2019 r. wiele się wydarzy, czekają nas m.in.: brexit, wybory parlamentarne w Polsce i do europarlamentu. W powietrzu wisi też widmo kryzysu finansowego. Dlatego uważam, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć, jak zachowa się polska gospodarka. Aforti może odczuć delikatne spowolnienie, bo dotychczas rozwijało się bardzo dynamicznie. Dziś jesteśmy już średniej wielkości firmą, a sprintem mogą biegać mali gracze — mówi Klaudiusz Sytek.

Drobni przedsiębiorcy są najsłabszym ogniwem łańcucha klientów finansujących się długiem, bo najszybciej psuje się ich kondycja w czasach słabnącej koniunktury. Dlatego przez lata nie chciały ich obsługiwać banki, które wolały klientów detalicznych i korporacyjnych. Dziś jest inaczej — o mniejsze firmy rywalizują niemal wszystkie instytucje. Instytucje pożyczkowe, które zagospodarowały niszę, mają obecnie sporą konkurencję.

— Zgadzam się z narracją banków, że mali i średni przedsiębiorcy są bardziej ryzykowni niż reszta klientów. Uważam jednak, że w trudnych czasach radzą sobie lepiej niż komandosi w dżungli, bo nie mają wyjścia. Prędzej zmienią branżę, niż przejdą na etat — twierdzi Klaudiusz Sytek.

Brakujące ogniwo

Pod szyldem Aforti oprócz firmy pożyczkowej działa spółka windykacyjna, faktoringowa i kantor internetowy. Do kompletu brakuje już tylko leasingu. Prezes wypatruje okazji zakupowej — w Polsce i za granicą. Jego zdaniem, budowanie firmy leasingowej od podstaw na tym etapie rozwoju grupy nie wchodzi w grę. W tym roku, podobnie jak w zeszłym, Aforti będzie szukać rozgłosu w mediach — będzie kontynuować szeroką kampanię, m.in. w internecie. Budżetu marketingowego jednak nie ujawnia. Zamierza też uruchomić platformę online do sprzedaży usług factoringowych, skierowaną do klientów z pokolenia kciuka, czyli osób nierozstających się ze smartfonem. Grupa czeka również na decyzję bułgarskiego regulatora w sprawie nadania Aforti Exchange licencji instytucji płatniczej, która umożliwi spółce działalność na rynku wymiany walut. Operacyjnego startu w Bułgarii spodziewa się w pierwszym półroczu.

OKIEM EKSPERTA

Egzamin z oceny ryzyka

MICHAŁ SOBOLEWSKI, analityk domu maklerskiego BOŚ

Od jakiegoś czasu obserwujemy wysp fintechów i firm pożyczkowych, które nie przeszły jeszcze przez pełny cykl gospodarczy wzrostów i spadków. Zgodnie z prognozami, czeka nas spowolnienie gospodarcze, które odbije się na rentowności małych i średnich firm, ale jeśli będzie stopniowe, nie należy spodziewać się diametralnych zmian. Dla firm pożyczkowych, takich jak Aforti, pogorszenie koniunktury będzie testem modelu oceny ryzyka kredytowego. W gorszych czasach zdecydowanie lepiej radzą sobie kredytodawcy, którzy mają zróżnicowany portfel klientów. Ponadto takie firmy jak Aforti często finansują się na rynku obligacji, a to źródło również wyschnie w warunkach spowolnienia gospodarczego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Wysota

Polecane