Akcjonariuszom Universalu puściły nerwy na fixingu

Artur Sulejewski
opublikowano: 12-05-1999, 00:00

Akcjonariuszom Universalu puściły nerwy na fixingu

Władze GPW czekają z zawieszeniem notowań na papierach Universalu do momentu uzyskania informacji o doręczeniu spółce decyzji KPWiG. Pisemne oświadczenie instytucji nadzorującej rynek ma dotrzeć do warszawskiej firmy w ciągu dwóch tygodni, licząc od 4 maja. Wynika z tego, że powinno to nastąpić najpóźniej 18 maja. Do tego czasu pozostało, nie licząc wtorkowej sesji, jeszcze tylko pięć zebrań giełdowych. Czasu na podjęcie stosownych decyzji inwestycyjnych, co zrobić z ewentualnymi aktywami ulokowanymi w papierach warszawskiej spółki, pozostało doprawdy niewiele. Od czasu środowej sesji z ubiegłego tygodnia, kiedy to kurs akcji Universalu po 45,5-proc. obniżce zjechał w dół z 1,01 do 0,55 zł, na kolejnych trzech sesjach walorów spółki nie wyróżniała specjalnie duża zmiana kursu względem innych notowanych na rynku papierów. Zachowanie kursu podczas wtorkowych notowań jednolitych sugeruje jednak, że inwestorom puściły w końcu nerwy. Na wczorajszym fixingu cena rynkowa papierów została ponownie bardzo mocno przeceniona. Tym razem obniżka wyniosła 25,5 proc. Universal nie byłby jednak dumnie nazywany „cesarzem giełdy”, gdyby ktoś pomyślał, że już nic ciekawego nie wydarzy się na tym rynku. W notowaniach ciągłych papiery zaczęły odrabiać poranne straty. Kurs zdołał w pewnym momencie podnieść się nawet o blisko 10 proc. Cokolwiek by mówić o polskich inwestorach (nie należy przecież posądzać zagranicy o spekulacyjne zagrania) jednego nie można odmówić rodzimym uczestnikom warszawskiego parkietu — pociągu do hazardu.

POZBAWIENI uczestnictwa we wczorajszej sesji byli akcjonariusze WKSM. Władze giełdy postanowiły zgodnie z przyjętym zwyczajem zawiesić możliwość obracania papierami, na które ogłoszono wezwanie. Tarmac International Holdings B.V. po raz trzeci wystosował odezwę do dotychczasowych akcjonariuszy spółki. Inwestor zagraniczny proponuje posiadaczom papierów WKSM 71,5 zł za każdą akcję. Przy okazji wezwań. Niedawno niepowodzeniem zakończyły się starania Alcro Beckers o przejęcie Polifarbu Dębica. Szwedzi chcieli za pojedynczy walor zapłacić 42 zł. Oferta nie spotkała się z zainteresowaniem głównych akcjonariuszy spółki — Skarbu Państwa oraz NFI. Od początku tygodnia farbiarska spółka cieszy się sporym uznaniem inwestorów. W ciągu dwóch sesji jej papiery zdrożały o ponad 14 proc. Ponadto zwraca uwagę bardzo duży (6,78 mln zł) poniedziałkowy wolumen obrotu. Samodzielnie kupuje Alcro Beckers na rynku wtórnym, pomaga mu w tym zaprzyjaźniony podmiot, a może część inwestorów wyczuło, że Szwedzi zamierzają ponowić swoją ofertę, tym razem po wyższej cenie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Artur Sulejewski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Akcjonariuszom Universalu puściły nerwy na fixingu