ALLIANZ CHCE PZU

Jarosław Sroka, Marcin Zieliński
opublikowano: 27-05-1999, 00:00

ALLIANZ CHCE PZU

Nadzwyczajne zyski grupy na świecie zachęcają do wejścia w polską firmę

APETYT NA WIĘCEJ: Prawdopodobnie żaden poważny inwestor nie będzie zainteresowany docelowo pakietem mniejszościowym. Restrukturyzacja takiej firmy, jak PZU, zabierze bardzo dużo czasu i pieniędzy. Oczywistym atutem PZU jest pozycja rynkowa, ale jej utrzymanie będzie bardzo kosztowne — twierdzi Paweł Dangel, szef polskich towarzystw Allianzu. fot. Borys Skrzyński

Wbrew wcześniejszym planom, Allianz, największe europejskie towarzystwo ubezpieczeniowe o niemieckim rodowodzie, jest zainteresowany przejęciem 30 proc. akcji PZU. Bezpośrednim powodem podjęcia tej próby stały się wyniki koncernu wypracowane w ubiegłym roku. Ale w podtekście jest też chęć pokrzyżowania polskich planów francuskiej grupie AXA.

Allianz uchodził przez pewien czas za pewnego kandydata do ręki prywatyzowanego Powszechnego Zakładu Ubezpieczeń. Potem jednak zaangażował się wraz z UniCredito Italiano w przetarg na zakup Pekao SA i na faworyta w wyścigu do PZU wyrosła francuska AXA.

Potem Niemcy ostatecznie podliczyli swoje ubiegłoroczne zyski. Okazało się, że wynik netto grupy wyniósł 3,5 mld marek (około 7,5 mld zł), czyli był o 30 proc. wyższy niż w 1997 r. Taka baza kapitałowa zachęciła Niemców do powrotu w szranki konkursu na partnera PZU.

Paweł Dangel, szef Allianzu w Polsce, nie potwierdza na razie tej informacji, ale i nie zaprzecza. W rozmowie z „Pulsem Biznesu” prezes nie krył, że Niemców interesuje pozycja lidera na polskim rynku, a ewentualne zaangażowanie się w PZU wcale nie koliduje z udziałem w prywatyzacji Pekao.

— Uważnie przyglądamy się tej prywatyzacji PZU i niczego nie można wykluczyć. Na pewno jednak źle stałoby się, gdyby ministerstwo skarbu nie miało możliwości wyboru inwestora spośród kilku zainteresowanych — podkreśla prezes.

AXA nie zważa na koszty

Obok Allianzu silnym konkurentem w wyścigu o PZU jest francuska grupa ubezpieczeniowa AXA. Jej prezes, Claude BŽbŽar, w czasie pobytu w Warszawie sugerował, że firma jest zdecydowana wydać „każde pieniądze” za PZU.

— Zakup tej firmy, w porównaniu z inwestycjami koncernu np. w USA, nie pochłonie zbyt wiele — podkreśla szef AXA.

— Aby być inwestorem strategicznym, musimy mieć co najmniej 30 proc. udziałów polskiej spółki, choć mniejszy pakiet również nas interesuje. Po możliwym przejęciu akcji PZU nie wykluczam zwiększania udziałów w towarzystwie — kontynuował Claude BŽbŽar.

Jeśli AXA zainwestuje w PZU, da firmie około roku na samodzielną restrukturyzację. Tak przynajmniej uważają ubezpieczeniowi specjaliści.

— Jeśli wyniki nie będą satysfakcjonujące, Francuzi szybko zaprowadzą swoje porządki — podkreśla jeden z analityków.

Jednak lista chętnych na PZU nie kończy się na dwóch liderach europejskich. W tej kolejce ma zamiar także stanąć American International Group. Na razie jednak nie deklaruje swoich zamiarów. Udział AIG w grze o polskiego giganta wydaje się jednak logiczny. Dotychczas Amerykanie atakują z powodzeniem tylko rynek ubezpieczeń życiowych (poprzez towarzystwo Amplico Life). Spółka majątkowa od lat działa w cieniu życiowej. Zakup PZU mógłby zmienić tę sytuację.

Trzeba też pamiętać, że oprócz przedstawicieli AIG, Allianzu i AXA do resortu skarbu zaglądali wysłannicy hiszpańskiego Banco Bilbao Vizcaya i jednego z największych ubezpieczycieli Portugalii. Nie wiadomo także, jakie plany ma holenderska grupa Eureko, która nie wyklucza, że jeżeli nie utworzy samodzielnego towarzystwa z BIG BG, to ruszy na PZU.

Lepszy jeden inwestor

10 maja Ministerstwo Skarbu Państwa ogłosiło zaproszenie do negocjacji w sprawie sprzedaży 30-proc. pakietu akcji PZU. Najważniejszym punktem rozmów będzie cena za akcję i zobowiązania dotyczące dalszego rozwoju towarzystwa.

W środowisku ubezpieczeniowym mówi się, że resort skarbu na sprzedaży akcji PZU chce zarobić co najmniej 1 mld USD (4 mld zł). Warto dodać, że na świecie za 1 proc. udziału w rynku należy zapłacić 35-45 mln dolarów, PZU kontroluje nieco ponad 60 proc. rynku polis majątkowych.

Przypomnijmy, że bank inwestycyjny ING Barings wycenił wartość całej polskiej spółki na 5-7 mld zł. Natomiast analitycy BDM PKO BP są zdania, że za 30-proc. pakiet można otrzymać 1 mld USD.

Nie można wykluczyć, że Skarb Państwa zechce sprzedać udziały PZU grupie inwestorów. Zwolennikiem takiej koncepcji jest zresztą Władysław Jamroży, szef PZU.

Analitycy są jednak przekonani, że dla PZU lepszy będzie jeden inwestor, który mógłby w przyszłości myśleć o przejęciu kontroli nad całą firmą. Wejście wielu właścicieli może spowodować rozproszenie wpływów i pogorszenie zarządzania.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Sroka, Marcin Zieliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / ALLIANZ CHCE PZU