Ankieta „PB”

JAG
opublikowano: 04-01-2012, 00:00

1 Jak zbudować portfel inwestycyjny na 2012 rok?

2 Jakieperspektywy ma rynek akcji? Które sektory i spółki mają największy potencjał wzrostu?

Sebastian Buczek prezes Quercus TFI

1 Najbardziej interesujące w krótkoterminowej perspektywie są lokaty bankowe. Niektóre banki oferują nawet 7 proc. Zakładając, że pierwsze miesiące na rynkach mogą być nadal nerwowe, okres ten należałoby wykorzystać do powolnego, ale systematycznego budowania pozycji na rynku akcji. Warto podzielić pieniądze na kilka mniejszych części i inwestować je stopniowo, głównie w fundusze lokujące w polskie akcje. Na rynku obligacji także oczekujemy gorszych kilku pierwszych miesięcy, a następnie, po apogeum kryzysu, istotnego wzrostu cen instrumentów dłużnych. Najwyższe stopy zwrotu powinny przynieść inwestycje w długoterminowe instrumenty dłużne skarbowe, nabyte w okolicach dna. Wysokie stopy zwrotu mogą również dać instrumenty nieskarbowe. Trzeba jednak zwracać uwagę na ryzyko.

2 Zakładamy słabszy początek roku i poprawę w dalszej części. Ten rok powinien zakończyć się lepiej niż poprzedni. Dziś najlepsze perspektywy mają spółki korzystające na słabym złotym.

Union Investment TFI

1 DariuszLasek, dyrektor inwestycyjny ds. papierów dłużnych Union Investment TFI

Jeśli europejscy politycy osiągną porozumienie i uratują strefę euro, to sytuacja na rynku powinna się uspokoić, prowadząc do obniżenia zmienności oraz rentowności papierów dłużnych. Gdyby jednak różnica zdań uniemożliwiła osiągnięcie konsensusu, to z dużym prawdopodobieństwem dojdzie do dalszego wzrostu rentowności obligacji, a zmienność będzie jeszcze większa niż obecnie. Oczywiście, po pewnym czasie rynek długu wróci do równowagi, ale będzie to już inny rynek.

2 Ryszard Rusak dyrektor inwestycyjny ds. akcji Union Investment TFI:

Rok 2012 będzie trudny dla inwestorów, dlatego należy skupić się na spółkach o solidnych fundamentach i niskiej wrażliwości na spowolnienie gospodarcze. Do takich należą firmy z sektorów defensywnych (utilities, telekomy). Także wśród spółek finansowych można znaleźć akcje bezpieczne, gdzie ryzyko spadku zysków jest niewielkie (PZU, Pekao). Z innych branż na uwagę zasługują przedsiębiorstwa zwiększające produkcję i niemające problemów z popytem — jak Bogdanka.

Marcin Billewicz prezes Copernicus Securities

1 Przede wszystkim nie należy budować portfela na cały rok. Sukces zapewni aktywne monitorowanie sytuacji na rynkach i podejmowanie decyzji w zależności od informacji makroekonomicznych i politycznych. Styczeń powinien być dobrym miesiącem. Rynki są pod dużą presją, rajdu św. Mikołaja nie było. Przeciwnie — doszło do czyszczenia portfeli z niechcianych akcji.

2 Aby osiągnąć sukces na rynku akcji, należy wybierać te spółki, które w jak najmniejszym stopniu zależą od decyzji polityków oraz są tanie (zarówno pod względem wskaźnika cena/zysk, jak i cena do wartości księgowej). Takie podejście powinno uchronić przed stratami i dać nadzieję na zyski. Spekulacyjnie można rozważyć inwestycje w banki, ale kupowane w momencie przesilenia, czyli po dużej wyprzedaży. Na rynku obligacji ciekawe mogą być polskie papiery. Nasza gospodarka ma się dobrze, perspektywa ratingów jest co najmniej stabilna, a złoty osłabił się znacząco, co może zachęcać inwestorów zagranicznych do podwójnego zarobku — na umocnieniu złotego oraz na wzroście cen obligacji. Warto również zwrócić uwagę na polskie obligacje korporacyjne, ale takie papiery muszą być bardzo dobrze zabezpieczone.

Jacek Grel zarządzający funduszami Arka

1 Nikt nie jest w stanie powiedzieć, jak będą zachowywać się rynki w 2012 r. Mądry inwestor powinien wziąć pod uwagę możliwość realizacji kilku scenariuszy i nie koncentrować się tylko na tym roku. Portfel w jakiejś części powinien być wypełniony obligacjami skarbowymi i korporacyjnymi. Pierwsze powinny pozwolić zachować nominalną wartość oszczędności, drugie ze względu na atrakcyjne obecnie warunki emisji dla inwestorów i fakt, że lepiej znoszą podwyższoną inflację, której się spodziewamy w najbliższych latach, powinny przynieść nam zysk wyższy od wzrostu wskaźnika CPI.

2 Wyceny akcji są bardzo niskie, jednak atrakcyjność zależy od wzrostu zysków, jaki założymy w przyszłości. Do tej pory mamy globalny wzrost, a wyceny np. dla rynków wschodzących uwzględniają już spadek zysków jeszcze o 30 proc. Dlatego uważam, że w 2012 r. można rozpocząć systematyczne kupowanie akcji, wybierając spółki, które są silne fundamentalnie i zdolne do efektywnego działania w trudniejszym otoczeniu, z mocnym bilansem, które dzielą się z akcjonariuszami zyskami np. przez dywidendy czy skup akcji.

Jarosław Niedzielewski zarządzający Investors TFI

1 Zakładając, że w 2012 roku nie doświadczymy recesji w gospodarce, ale jedynie spowolnienie, z którego będziemy wydobywać się w drugiej połowie roku, portfel inwestora można podzielić na dwa okresy. W pierwszej połowie roku, w której będziemy mieli do czynienia z dużą zmiennością na giełdach, portfel powinien składać się z inwestycji w metale szlachetne, polskie obligacje oraz akcje dużych spółek, szczególnie oferujących znaczną stopę dywidendy. Najbardziej bezpiecznym sposobem budowy takiego portfela jest wykorzystanie funduszy inwestycyjnych, które gwarantują płynność i odpowiednią dywersyfikację lokat. W drugiej połowie roku w portfelu zamieniłbym obligacje i akcje dużych firm na bardziej ryzykowne aktywa, czyli fundusze inwestujące na rynkach wschodzących (np. BRIC) oraz w akcje polskich średnich firm.

2 Podstawowym założeniem w scenariuszu bazowym na przyszły rok jest spowolnienie gospodarcze, które nie przeradza się w recesję podobną do tej z 2002 lub 2008 r. W tym wariancie główne indeksy naszej giełdy uzyskują stopę zwrotu bliską 10 proc., czyli WIG20 może dotrzeć do 2300 punktów. Druga połowa roku może być lepsza od pierwszej. Polska gospodarka powinna wtedy zacząć odzyskiwać siły po dwóch kwartałach widocznego spowalniania wzrostu. Taka poprawa pomoże mniejszym spółkom. W pierwszej połowie roku lepiej będą sprawować się większe spółki wypłacające znaczne dywidendy, a w drugiej spółki przemysłowe i usługowe o mniejszej kapitalizacji.

Grzegorz Zatryb, dyrektor departamentu analiz Skarbiec TFI

1 W tym roku trzeba raczej obrać taktykę na skromne zyski i minimalizowanie strat. Inwestycje w akcje przynoszą zyski w długim okresie i taki też horyzont powinien mieć portfel. Oczywiście zasadne jest zwiększanie udziału inwestycji w jak najmniejszym stopniu skorelowanych z rynkiem akcji w sytuacjach, kiedy spowolnienie gospodarcze jest bardzo prawdopodobne.

2 W oczekiwaniu na poprawę koniunktury należy skupić się na czynnikach fundamentalnych i starać się wyszukiwać spółki o wysokim potencjale wzrostu i odporności na cykl koniunkturalny. Aby przetrwać, warto też oprzeć się na inwestycjach w instrumenty dłużne, poszukać spółek, które czeka dynamiczny rozwój, i zaprzyjaźnić się z funduszami hedgingowymi. Tak powinniśmy co najmniej ochronić kapitał, nie pozbywając się przy tym możliwości zysku w razie poprawy sytuacji.

Marek Przybylski prezes Aviva Investors TFI

1 2012r. będzie bardzo trudny, ale może być przełomowy. Pierwszy scenariusz to zaostrzenie kryzysu finansowego i politycznego w strefie euro aż do zagrożenia jej rozpadem. Jego realizacja byłaby bardzo negatywna praktycznie dla wszystkich rynków, głównie akcji i długu korporacyjnego, ale także obligacji rządowych. Skala spadków mogłaby być znaczna, jednak pewnym hamulcem byłyby obecnie niskie, a tym samym atrakcyjne, wyceny akcji. Drugi scenariusz zakłada, że sytuacja polityczna i ekonomiczna w strefie euro będzie się stabilizować i poprawiać. Pierwszy i drugi kwartał 2012 będą słabe, co oznacza płytką recesję w strefie euro. W drugiej połowie przyszłego roku jest jednak szansa na powrót do wzrostu gospodarczego. Inwestorzy przyjęliby z ulgą wyklarowanie się perspektyw i uspokojenie rynków.

2 Prawdopodobieństwo realizacji obu scenariuszy jest w naszej ocenie podobne, czyli pół na pół. Dlatego rekomendujemy, by w modelowym portfelu na 2012 r. połowa stanowiła akcje, a połowa instrumenty rynku pieniężnego. Duża zmienność rynków wymaga stałego obserwowania sytuacji i odpowiedniego modyfikowania portfela w ciągu roku.

Grzegorz Łętocha dyrektor departamentu zarządzania aktywami BPH TFI

1 Przewidujemy, że problemy zadłużenia w gospodarkach rozwiniętych będą nadal powodować dużą niepewność na rynkach finansowych. W takich warunkach sprawdza się dywersyfikacja portfela. Warto wykorzystać obecną korektę na rynku surowcowym do zakupu jednostek funduszy tam inwestujących. Szansę na dobre wyniki inwestycyjne dają również fundusze absolutnego zwrotu. Ciekawą klasą aktywów jest żywność, której ceny mocno spadły, a przewidywania dotyczące popytu są optymistyczne. Na rynku długu głównym zagrożeniem także jest wzrost ryzyka kredytowego w strefie euro, co może skutkować przeceną polskich obligacji. Jeśli jednak kryzys w strefie euro nie wejdzie w dalszą ostrą fazę, możemy spodziewać się relatywnej stabilizacji. W takich warunkach obligacje skarbowe będą przynosić umiarkowane zyski. Nieco wyższe zyski przyniosą obligacje komercyjne — pod warunkiem jednak, że nie dojdzie do przypadków niewypłacalności emitentów. Warto pamiętać, że ten rynek w Polsce nie jest płynny, a funduszom trudno reagować na pogorszenie sytuacji finansowej emitenta.

2 Jeśli uda się przynajmniej przejściowo ustabilizować sytuację w Europie, to jest szansa, że pierwsze miesiące roku przyniosą zwyżki. Decydująca może się tu okazać poprawa koniunktury w Stanach Zjednoczonych. W takich warunkach będą rosnąć m.in. spółki z sektora surowcowego, banki, spółki przemysłowe czy deweloperskie. Jeśli jednak nadejdzie kolejna fala kryzysu w strefie euro, musimy się liczyć z pogłębieniem spadków.

Piotr Rogowski zarządzający funduszami w ING TFI

1 Inwestycjeryzykowne mogące dać wyższą stopę zwrotu niż inflacja są ważnym elementem portfela inwestora. Dlatego warto uwzględniać akcje niezależnie od globalnych nastrojów, choć za każdym razem ich udział powinien być dostosowany do ryzyka akceptowalnego przez inwestora. W pierwszej połowie 2012 r. rynek akcji może zachowywać się lepiej z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze — na jesieni doszło do nasilenia kryzysu w mediach, co na ogół oznacza dołki giełdowej bessy. Po drugie — badania nastrojów i perspektyw wśród mniejszych przedsiębiorstw pokazują rosnący optymizm, a to stanowi dobrą zapowiedź wzrostu oczekiwań w realnej sferze gospodarki. Giełdy wyprzedzają zmiany gospodarcze, więc poprawę możemy zobaczyć już w najbliższych miesiącach.

2 Na początku na giełdach kapitał będzie płynął do dużych spółek, ale to raczej efekt obaw o płynność, a nie obiecującego potencjału wzrostu. Ten największy jest w sektorze małych i średnich spółek. Tam są firmy, które mogłyby najwięcej zyskać na poprawie sytuacji gospodarczej. Szczególnie chodzi tu o eksporterów, korzystających ze słabego złotego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JAG

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu