ANR chce powalczyć o Polski Cukier

Agencja Nieruchomości Rolnych będzie dążyła do egzekucji prawa pierwokupu akcji Krajowej Spółki Cukrowej. Luki w ustawie o ziemi rolnej sprawiają, że nie będzie to łatwe

Krajowa Spółka Cukrowa (Polski Cukier) rzadko znajduje się na pierwszych stronach gazet, ale to jedna z najcenniejszych firm w zasobach skarbu państwa. Agencja Nieruchomości Rolnych (ANR) chce powalczyć o nią w sądzie. Chodzi o 5 proc. udziałów, które są w rękach spółek Leo i Inwestor z Białej Podlaskiej. „Zwracam się z uprzejmą prośbą o przejęcie przez Prokuratorię Generalną RP i prowadzenie na drodze sądowej sprawy dotyczącej pierwokupu akcji Krajowej Spółki Cukrowej” — napisała Irena Błaszczyk, prezes ANR, w piśmie do Prokuratorii Generalnej.

SŁODKO-GORZKI SMAK KAPITAŁU:
Zobacz więcej

SŁODKO-GORZKI SMAK KAPITAŁU:

Paweł Piotrowski, prezes Krajowej Spółki Cukrowej, zarządza spółką, która już kilkakrotnie miała być prywatyzowana. Budziło to tak duże emocje wśród plantatorów i jej pracowników, że na razie skończyło się na sprzedaży im mniejszościowego pakietu bez dalszych planów prywatyzacyjnych. Teraz przetasowanie w akcjonariacie spowodowało interwencję Agencji Nieruchomości Rolnych, kierowaną przez Irenę Marię Błaszczyk. [FOT. ANR, ] GRZEGORZ OLKOWSKI

To jeden z nielicznych przypadków, gdy ANR skorzystała z prawa pierwokupu, które daje jej kontrowersyjna ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa. Okazja była wyjątkowa, bo ANR miała możliwość kupna aktywa po cenie trzykrotnie niższej niż 2,30 zł wartości księgowej na koniec grudnia 2016 r. ANR zgłosiła chęć wykorzystania prawa pierwokupu w momencie, gdy Leo i Inwestor sprzedały udziały w KSC na rzecz INBAP Cyprus Limited.

Do transakcji doszło 30 i 31 grudnia 2016 r. Były to umowy warunkowe (warunkiem był brak wykonania prawa pierwokupu przez ANR). 14 lutego 2017 r. do ANR dotarło pismo, że umowa sprzedaży na rzecz cypryjskiego INBAP została rozwiązana, i to dość szybko po zawarciu umowy sprzedaży, bo już 2 stycznia 2017 r. Tym samym agencja straciła prawo do roszczeń — uznała Renata Paczóska, prezes spółki Inwestor, w piśmie do ANR.

Kluczowe są daty. Pismo spółek Leo i Inwestor dotarło do ANR kilka dni po publikacji w biuletynie informacji publicznej (BIP) o wykonaniu prawa pierwokupu w stosunku do tych akcji. „Mając na uwadze zaistniałą sytuację, rozwiązanie powstałego sporu jest możliwe jedynie na drodze sądowej”— czytamy w piśmie ARP do Prokuratorii Generalnej.

Potrzebni dobrzy prawnicy

Agencja będzie potrzebowała dobrych prawników, by wyegzekwować swoje racje. Będzie musiała udowodnić, że rozwiązanie zawartych umów sprzedaży było związane z wykonaniem przez nią prawa pierwokupu.

— Jeżeli ANR nie będzie w stanie udowodnić w sądzie, że taki związek był, nie widzę podstaw, aby jej ewentualne roszczenie miało zostać uwzględnione. Jeżeli udowodni, że taki związek istniał, może mieć argumenty, aby wygrać ewentualną sprawę. Może bowiem w takiej sytuacji twierdzić, że umowa zawarta przez Leo i Inwestor była pozorna lub nieważna i zmierzała do obejścia bezwzględnie wiążących przepisów prawa o pierwokupie — mówi Krzysztof Marzyński, radca prawny, ekspert prawa nieruchomości.

Agencja wstrzymała oddech

Zanim ANR podejmie dalsze kroki, czeka na zmiany w strukturze, ponieważ łączy się z Agencją Rynku Rolnego, by stworzyć Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). — Decyzję w sprawie dalszego toku postępowania w związku ze złożonymi oświadczeniami woli nabycia akcji KSC podejmie prawdopodobnie dyrektor generalny KOWR w porozumieniu np. z Prokuratorią Generalną — mówi Adam Struziak, rzecznik ANR.

Skarb państwa posiada 79,7 proc. akcji Krajowej Spółki Cukrowej. Pozostałe spółka wyemitowała z przeznaczeniem na akcje dla pracowników i plantatorów (15 tys. plantatorów pracowało dla niej w 2016 r.). Akcje znajdują się w obrocie pozagiełdowym. Leo i Inwestor skupiły część akcji pracowniczych i oprócz nich w spółce nie ma już innego znaczącego akcjonariusza. Spółki Leo i Inwestor nie odpowiedziały na nasze pytania.

OKIEM EKSPERTA

Ustawa niekorzystna dla biznesu

KATARZYNA DĘBIŃSKA-PIETRZYK

adwokat i counsel w zespole nieruchomościowym kancelarii CMS

Od początku dyskusji nad ustawą o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa wskazywano, że jest ona niejasna, zbyt surowa dla biznesu i wprowadza dysproporcję pomiędzy prawami przedsiębiorcy a ANR, co w konsekwencji może rodzić wiele wyzwań prawnych i biznesowych na etapie stosowania nowych przepisów. Co istotne dla polskiego rynku transakcyjnego, ustawa ma zastosowanie nawet w sytuacji, gdy nieruchomość rolna stanowi niewielki, nieistotny składnik majątku spółki, a pominięcie tych przepisów grozi surowymi konsekwencjami. Pewnym ułatwieniem w stosowaniu nowego prawa może okazać się przewodnik zapowiadany przez ANR oraz powstające orzecznictwo, w miarę jak kolejne wątpliwości wynikające z ustawy będą wyjaśniane na drodze sądowej. Oczywiście nie zmieni to samej litery prawa i dodatkowego czynnika niepewności, który pojawił się na rynku transakcyjnym wraz z ustawą.

Cukrowa potęga

KSC to jedna ze 100 największych firm w Polsce. Ma pozycję lidera na rynku cukru, z 40-procentowym udziałem. Jest również ósmym co do wielkości producentem cukru buraczanego w Europie. W jej skład wchodzi siedem oddziałów produkujących cukier, zlokalizowanych na terenie pięciu województw. W ramach kampanii 2016/2017 KSC skupiła ponad 5 mln ton buraków cukrowych i wyprodukowała ponad 800 tys. ton cukru. KSC to dobrze prosperująca spółka, która przeznacza część zysków na dywidendę, w 2015 r. do akcjonariuszy trafiło w sumie 79 mln zł. Zyski z kolejnych dwóch lat przeznaczyła na kapitał zapasowy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / ANR chce powalczyć o Polski Cukier