Apofarm chce mieć 25 proc.farmaceutycznego rynku

Katarzyna Kozińska
opublikowano: 11-07-2001, 00:00

Apofarm chce mieć 25 proc.farmaceutycznego rynku

Za tydzień mija termin, w którym MSP powinno wybrać inwestora dla Cefarmu Warszawa. Obok dwóch znanych integratorów rynku hurtowego — Farmacolu i PGF — o udział w prywatyzacji po raz pierwszy stara się również Konsorcjum Hurtowni Aptekarskich, zawiązane przez 11 spółek, którym przewodzi kielecki Apofarm. Dzięki zaangażowaniu w Cefarm hurtownie aptekarskie chcą szybciej się skonsolidować i do końca 2002 r. zdobyć 25 proc. rynku dystrybucji.

Do 15 lipca minister skarbu powinien wybrać jednego z trzech oferentów, którzy starają się o przejęcie Cefarmu Warszawa. Dwie firmy, które znajdują się na krótkiej liście MSP — PGF i Farmacol — mają już doświadczenie w przekształcaniu państwowych dystrybutorów leków. Po raz pierwszy w prywatyzacji bierze udział trzeci oferent — Konsorcjum Hurtowni Aptekarskich, grupa 11 dystrybutorów, której przewodzi kielecka hurtownia Apofarm.

Czyste konto

Henrietta Kania, prezes Apofarm Group, jest przekonana, że brak doświadczenia w prywatyzacji jest zaletą, a nie wadą.

— Nie braliśmy wcześniej udziału w przejmowaniu konkurencyjnych podmiotów, ale to oznacza brak złych skojarzeń z naszą grupą. Wiadomo, że duże hurtownie, które skupowały mniejsze firmy, mają na swoim koncie radykalne posunięcia, które wzbudzały kontrowersje. Nie mogę ujawnić szczegółów naszej oferty prywatyzacyjnej, jednak plan rozwoju grupy oparty na możliwościach Cefarmu zakłada, że nie będzie potrzeby zwalniania pracowników warszawskiej firmy — mówi Henrietta Kania.

Bez przymusu

11 hurtowni z konsorcjum to udziałowcy Apofarmu. W sumie megahurtownia z Kielc ma ich 15. Realizują 80 proc. jej obrotów. Ich udziałowcami lub akcjonariuszami są natomiast aptekarze. W sumie w grupie Apofarmu działa 3520 aptek.

Henrietta Kania zamierza doprowadzić do połączenia wszystkich udziałowców Apofarmu. Przyznaje, że jest to trudne zadanie, bo firmy różnią się od siebie, ale — jej zdaniem — konsolidacja to jedyna rozsądna droga dalszego rozwoju. Połączenie mogłaby przyspieszyć prywatyzacja Cefarmu, która byłaby pierwszym wspólnym przedsięwzięciem kilkunastu członków grupy.

— Nie ma jeszcze decyzji co do sposobu połączenia. Może to będzie inkorporacja, może powstanie holding. Najważniejsze, że jest zgoda wszystkich udziałowców. Do końca przyszłego roku powinniśmy być gotowi do przeprowadzenia tego procesu. Prywatyzacja Cefarmu pozwoliłaby przenieść siedzibę firmy do Warszawy. Cefarm ma profesjonalną hurtownię, którą można jeszcze powiększyć o składy celne i dział przygotowania leków z importu. Cefarm wniósłby także ponad 50 własnych aptek — twierdzi Henrietta Kania.

Gdyby MSP wybrało innego inwestora, Apofarm nie zrezygnuje z planów połączenia.

Aby zwiększyć wiarygodność finansową, Apofarm podwyższył kapitał spółki do 7 mln zł. Szefowa spółki przekonuje, że skonsolidowane udziały rynkowe grupy — 16,2 proc. w 2000 roku — dają jej drugą pozycję wśród krajowych dystrybutorów. W ciągu półtora roku mają wzrosnąć do 25 proc. Z raportu Apofarmu wynika, że po pierwszym kwartale tego roku udział w rynku spółek aptekarskich grupy Apofarm zwiększył się do 13,45 proc., a samej hurtowni Apofarm — do 4,55 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kozińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Apofarm chce mieć 25 proc.farmaceutycznego rynku