ARP zarzuca sieć na innowacyjne małe firmy

Dorota Zawiślińska
28-06-2018, 22:00

Technologia nie musi pracować na rzecz tylko jednego przedsiębiorstwa. Granty pomogą korzystać z niej wielokrotnie

Mali i średni gracze mają apetyt na rozwój, co widać w konkursach z dotacjami na projekty badawcze i inwestycyjne. Jednak nie wszystkie przedsięwzięcia mogą liczyć na dofinansowanie. Powód? Firmy chcą rozwijać się, ale niekoniecznie wdrażać innowacje produktowe lub procesowe. Warto jednak, aby postawiły na nowoczesne rozwiązania technologiczne. W sukurs przedsiębiorcom idą dotacje oferowane przez Agencję Rozwoju Przemysłu (ARP). Dziś uruchamia ona konkurs Sieć Otwartych Innowacji w ramach działania 2.2 programu Inteligentny Rozwój.

Zobacz więcej

WIELE OPCJI: Grzegorz Rebkowiec, menedżer w dziale doradztwa biznesowego i zarządzania innowacjami w Crido, podkreśla, że w tym roku przedsiębiorcy mogą przebierać w konkursach dotujących innowacje jak w ulęgałkach. Fot. ARC

— To jedyny taki nabór dotacyjny w Europie, który finansuje transfer technologii. Dzięki temu nie pracują one na rzecz tylko jednej firmy, ale są wykorzystywane wielokrotnie. Łączymy właścicieli innowacyjnych rozwiązań z firmami, które chcą kupić do nich licencje, patenty, know-how, a następnie je wdrożyć — mówi Michał Chwieduk, ekspert biura rozwoju i innowacji z ARP.

Kto może powalczyć o unijne wsparcie i stać się posiadaczem oryginalnych technologii? Zarejestrowane w Polsce firmy MŚP i start-upy. Z kręgu beneficjentów wykluczone są duże firmy. Konkurs jest kontynuacją pilotażu, który rządowa agencja ogłosiła pod koniec ubiegłegoroku. Trwał on tylko dwa miesiące, a zgłosiło się do niego kilkanaście firm, m.in. produkcyjno-technologiczne i z sektora IT. Ostatecznie dofinansowanie dostały tylko cztery spółki.

Bez listy rankingowej

Tym razem nabór będzie ciągły. To oznacza, że zakończy się w momencie wyczerpania budżetu konkursu. Nie będzie też listy rankingowej. Przedsiębiorca otrzyma decyzję ARP w ciągu dwóch miesięcy od złożenia wniosku. Jeżeli spełni wszystkie kryteria formalne, może spać spokojnie. Agencja podpisze z nim umowę po trzech miesiącach od złożenia wspomnianego wniosku.

— Proces transferu technologii jest dość skomplikowany. Dlatego będziemy wspierać przedstawicieli biznesu zarówno na etapie przygotowania transakcji, jak i jej finansowania — wyjaśnia ekspert ARP. Granty pokryją koszty zakupu technologii lub uzyskania do niej licencji, patentów, know-how i innych praw własności intelektualnej. Na to ARP zarezerwowała 78 mln zł. Nowością są dotacje na usługi związane z doradztwem prawnym, patentowym, technologicznym i wyceną wartości niematerialnych i prawnych.

— Eksperci pomogą przedsiębiorcom przygotować wniosek o dofinansowanie, umowę licencyjną i wycenę technologii. Zweryfikują ponadto, czy jest ona innowacyjna i możliwa do wdrożenia w danej firmie — wyjaśnia Michał Chwieduk.

Każda spółka zlokalizowana poza woj. mazowieckim może otrzymać wsparcie na usługi doradcze w wysokości 85 proc. kosztów kwalifikowanych projektu. W przypadku firm działających na Mazowszu będzie to 80 proc. Natomiast pułap dla graczy, którzy już korzystali z takiej pomocy w ciągu ostatnich trzech lat, wyniesie 50 proc. Przedsiębiorca, który zdecyduje się na zakup technologii, może liczyć na wsparcie do 70 proc. kosztów kwalifikowanych przedsięwzięcia. To oznacza, że maksymalna wartość grantu wyniesie 200 tys. EUR.

— Projekt powinien wpisywać się w jedną z krajowych inteligentnych specjalizacji, a technologia, której dotyczy, musi być obecna na rynku krócej niż trzy lata. Podpisując umowę na wsparcie, przedsiębiorca musi zadeklarować wdrożenie zakupionej technologii do końca 2019 r.— wyjaśnia ekspert ARP.

Na wsparcie projektów związanych z zakupem innowacyjnych rozwiązań rządowa agencja przeznaczyła 78 mln zł. Natomiast na usługi doradcze — 18 mln zł.

Szeroki wachlarz

Grzegorz Rebkowiec, menedżer w dziale doradztwa biznesowego i zarządzania innowacjami w Crido, zwraca uwagę na inne możliwości finansowania działalności B+R dla firm.

— Ten rok jest szczególny pod względem dostępu pieniędzy unijnych na projekty badawczo-rozwojowe. Firmy mogą przebierać w konkursach dotujących innowacje jak w ulęgałkach. Są granty na opracowanie nowych produktów, technologii i usług. Oferują je programy zarządzane przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju, w tym m.in. szybka ścieżka — podkreśla Grzegorz Rebkowiec.

W tym roku nie zabrakło dofinansowania również na wdrożenie i komercjalizację wyników B+R , a także na tworzenie lub rozbudowę centrów badawczo-rozwojowych.

— Wysokość dotacji na realizację projektów inwestycyjnych dotyczących badań zależy od ich lokalizacji. Na najwyższe wsparcie — dostępne m.in. w konkursach Badania na rynek i Kredyt na innowacje technologiczne — mogą liczyć spółki z makroregionu Polski Wschodniej — wyjaśnia Grzegorz Rebkowiec.

Oprócz dotacji firmy mogą skorzystać także z ulgi B+R. Od tego roku przedsiębiorcy prowadzący działalność B+R odliczą aż 100 proc. kosztów kwalifikowanych. Wcześniej mieli szansę potrącić tylko 50 proc.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Zawiślińska

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / ARP zarzuca sieć na innowacyjne małe firmy