Automaty reklamowe warte fortunę

opublikowano: 07-09-2016, 22:00

Rynek programmatic advertising w Polsce rośnie w mocnym, dwucyfrowym tempie. Coraz częściej reklamodawcy omijają pośredników.

To już nie byle co — w tym roku polscy reklamodawcy zainwestują blisko 400 mln zł na kampanie internetowe w ramach systemu zautomatyzowanego zakupu. Oznacza to, że co czwarty złoty przeznaczony na reklamę odsłonową w internecie będzie wydawany bez kontaktu media plannera z handlowcem w biurze reklamy. Jak szacuje MEC, to dopiero początek rozwoju tej formy zakupu reklamy w Polsce.

Za kilka lat „pęknie” bariera miliarda złotych zainwestowanych sprzed ekranu komputera. — Wzrost tego typu wydatków wynika m.in. z wzrostowej dynamiki w kategorii wideo, coraz częściej kupowanej w modelu aukcyjnym. Zarówno wzrost przychodów z wideo na Facebooku, jak i polityka Google’a, promującego zakup reklam na YouTube poprzez DoubleClick Bid Managera pokazują, że połączenie terminów „wideo” i „programmatic” będzie coraz powszechniejsze — uważa Agata Czech, digitalowa strateg w MEC.

Szybko, ale wolniej

Wartościowo rynek reklamy programatycznej urósł spektakularnie — jeszcze w ub.r. był wart 250 mln zł. Zatem tegoroczne wydatki są o 60 proc. wyższe. Jednak udział programmatic w wydatkach na display jest o 5 pkt. proc. niższy, niż MEC zakładał kilka kwartałów temu. Skąd mniejszy niż oczekiwany wzrost? Wynika z jeszcze nieco stonowanego entuzjazmu właścicieli powierzchni reklamowych w internecie.

— Wzrost w Polsce spowalnia m.in. asekuracja wydawców. Wiele portali nie daje możliwości emisji niektórych formatów z kodów emisyjnych, jak i włączania tych powierzchni do modeli programatycznych. Druga sprawa to koszty — reklamodawcy wybierają nieraz tańsze pod względem kosztów za kliknięcie powierzchnie dostępne w ramach pakietów kupowanych u wydawców, a nie decydują się na zakup programatyczny. Ten jest droższy, ale pozwala dotrzeć do sprecyzowanych grup i gwarantuje wyższej jakości ruch — komentuje Izabela Albrychiewicz, prezes MEC.

Wzór ze Stanów

Wzrost wydatków w modelu programmatic advertising ma w kolejnych latach utrzymywać dynamikę na poziomie 40-60 proc. rocznie. Zdaniem analityków, reklamodawcy i wydawcy nie zamierzają walczyć z trendem — zatem dość szybko otworzą całą swoją technologię na nowy model zakupowy. — Korzystanie z platform zakupowych dostawców takich jak DSP Google’a czy Adform oznaczadodatkowe inwestycje, ale one pozwalają na dużo bardziej precyzyjne dotarcie do konkretnej grupy odbiorców — uważa Agata Czech.

Tu swoje trzy grosze dorzucają takie firmy jak polski RTB House, działający w kilkudziesięciu krajach świata i czerpiący z RTB (real time bidding, zakup reklamy w czasie rzeczywistym) wielomilionowe zyski. W niedalekiej przyszłości wyniki RTB House i im podobnych mają jeszcze poszybować. Potencjał rozwoju polskiego segmentu programmatic advertising pokazuje przykład rynku amerykańskiego, na którym udział programmatic w wydatkach na display wzrośnie w tym roku z 59 proc. do aż 67 proc. tym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu