Awantura o milion złotych z tantiem

Adrian Boczkowski
14-06-2010, 06:32

Muzycy twierdzą, że władze Stoartu przetrzymują należne twórcom tantiemy. Minister żąda wprowadzenia kuratora.

Tam, gdzie są duże pieniądze, wybucha walka o wpływy. Nie inaczej jest ze stowarzyszeniem wykonawców Stoart, które pobiera tantiemy od stacji telewizyjnych i radiowych, ale także od restauracji, dyskotek, pubów, organizatorów imprez plenerowych, a nawet sklepów, w których odtwarzana jest muzyka. Stawką w grze jest ponad 30 mln zł przychodów z tantiem rocznie, zarządzanie około 100 mln zł lokat bankowych rosnących w tempie 10 mln zł rocznie. To tantiemy, po które nie zgłosili się wykonawcy. Po 10 latach są rozdzielane między członków Stoartu proporcjonalnie do wcześniej wypłaconych im kwot.

Właśnie lokaty spowodowały bunt należących do Stoartu muzyków Orkiestry Symfonicznej i Chóru Filharmonii Narodowej oraz Polskiej Orkiestry Radiowej.

"Jest dla nas oczywiste, że ogromna kwota niewypłaconych tantiem (100 mln zł przy 41 mln zł wypłaconych tantiem w latach 2004-2009), dla których Stoart nie może, czy raczej nie chce, znaleźć właścicieli uprawnionych do odbioru, nieokreślone zasady członkowstwa i całkowity brak kontroli nad finansami nie są dziełem przypadku, a celowego działania" — napisało blisko 150 członków stowarzyszenia w liście do ministra kultury, przekazanym także komisjom kultury: sejmowej i senackiej.

Muzycy twierdzą, że władze organizacji notorycznie przekraczają swoje uprawnienia i nierzetelnie wypełniają obowiązki.

Stoart uważa, że zarzuty muzyków są nieuzasadnione. Twierdzi, że to zemsta. Za co? Więcej w poniedziałkowym Pulsie Biznesu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Adrian Boczkowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Awantura o milion złotych z tantiem