ISB: Belka: inflacja w styczniu zapowiada deflację

18-02-2003, 09:53

Spadek inflacji w styczniu do 0,4% r/r z 0,8% r/r w grudniu 2002 roku wskazuje, że Polskę czeka kilkumiesięczny okres deflacji, powiedział w wywiadzie dla agencji ISB Marek Belka, były minister finansów.

"Styczniowa inflacja wyraźnie pokazuje, że jesteśmy nieuchronnie na drodze zmierzającej ku deflacji. Nie wykluczałbym scenariusza japońskiego" - powiedział ISB Belka.

Zdaniem Belki deflacja mogłaby potrwać w Polsce kilka miesięcy i byłaby wyrazem stagnacji w polskiej gospodarce.

"Są tacy, co uważają, że jeżeli taka sytuacja zaistnieje przez parę miesięcy, to nie będzie groźna. My jesteśmy już od dłuższego czasu w stanie quasi-deflacji. Dla gospodarki takiej, jak Polska, wzrost gospodarczy 1,5-2,0% jak i inflacja około 1,0% to są miary stagnacyjne i deflacyjne" - powiedział były minister finansów.

Wzrost gospodarczy wyniósł w Polsce 1,3% wobec 1,0% rok wcześniej. Rząd zakłada wzrost PKB o 3,5% w 3003 roku, natomiast większość analityków i przedstawicieli banku centralnego spodziewa się wzrostu o 2,5-3,0%.

Członkowie Rady Polityki Pieniężnej (RPP) są podzieleni w kwestii możliwości wystąpienia w Polsce deflacji. O takiej możliwości wspominał m.in. Janusz Krzyżewski, natomiast Grzegorz Wójtowicz powiedział ISB wcześniej w poniedziałek, że "deflacja jest równie modna, co nieuzasadniona" w Polsce. Jego zdaniem deflacja może wystąpić w przypadku spadku popytu, tymczasem w Polsce popyt konsumpcyjny rośnie.

Karolina Słowikowska, Przemysław Kuk

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / <b>ISB</b>: Belka: inflacja w styczniu zapowiada deflację