Bądź wdzięczny, bo pożałujesz

opublikowano: 15-08-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Inni mają gorzej, ale to nie powód, byś emanował sztucznym zadowoleniem i wymuszoną wdzięcznością.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • komu praktykowanie wdzięczności pomaga, a komu szkodzi
  • czy regularne okazywania wdzięczności zwiastuje lepsze samopoczucie w przyszłości
  • dlaczego powinniśmy się otwierać zarówno na dobre, jak i złe doświadczenia

Babcia patrzy na wnuczka, który bawi się na plaży. Nagle wielka fala wciąga go w głąb morza.

– Panie, błagam, ocal mojego wnuka – modli się kobieta. Po chwili wielka fala wyrzuca chłopca na piasek. Babcia patrzy w niebo i woła – Ale on miał jeszcze berecik!

Bzdury:
Bzdury:
Trenerzy rozwoju osobistego podpowiadają, jak znaleźć w sobie optymistę. Wiele ich rad nie ma jednak umocowania w nauce.
Adobe Stock

Ciągle wszystkiego wam mało i nie umiecie dziękować za to, co posiadacie – strofują nas psycholodzy, trenerzy rozwoju osobistego i autorzy poradników karierowych, jednocześnie zachęcając do praktykowania wdzięczności. Pomoże to uporać się z narzekaniem oraz zazdrością, frustracją i poczuciem niespełnienia – obiecują. Zdając sobie sprawę, ile zdołaliście osiągnąć w biznesie czy pracy zawodowej, bardziej optymistycznie spojrzycie na swoje życie. Nawet największy ponurak przyzna wtedy, że mogło być gorzej – mówią ci eksperci od siedmiu boleści.

Co jest nie tak z tą radą? Po pierwsze traktuje wdzięczność, która powinna być spontaniczna, jako moralne zobowiązanie. Po drugie wskazówka ta wiąże się z zawstydzaniem tych, którzy nie umieją udźwignąć presji pozytywności. Jeśli masz zły humor, to dlatego, że nie dość skupiasz się na dobrych rzeczach, które codziennie cię spotykają. Jeżeli awans znów przeszedł ci koło nosa, musisz pamiętać, że i tak zaszedłeś dalej niż większość twoich koleżanek i kolegów ze studiów. Ciesz się nawet małymi sukcesami, zamiast myśleć ciągle o swych niedolach, stratach i brakach. Inni daliby się zabić za taką żonę, służbowe auto i pensję.

Weź udział w cyklu webinarów “Akademia Lidera”, 27 września - 25 października >>

Trzeci – i najważniejszy – argument przeciwko ćwiczeniu się w byciu wdzięcznym podsuwa nauka. Whitney Goodman w książce „Toksyczna pozytywność“ pisze o badaniach, według których regularnie praktykowana wdzięczność – np. przez prowadzenie dziennika – w umiarkowanym stopniu poprawia nasz dobrostan psychiczny, emocjonalny i społeczny. Coś jest na rzeczy: gdy zwracamy uwagę na pozytywy, często zyskujemy poczucie kontroli. Dotyczy to jednak tylko ludzi zdrowych – zaznacza Goodman. Wdzięczność nie łagodzi natomiast objawów psychopatologii i chorób psychicznych, choćby depresji. Może nawet szkodzić, gdy stosuje się ją zamiast formalnego leczenia. Kolejna sprawa: czy ktoś jest zdrowy, czy chory, okazywanie wdzięczności jest słabym czynnikiem prognozującym zadowolenie z życia w przyszłości.

A gdybyśmy wzięli przykład z babci z przytoczonego dowcipu i dali sobie przyzwolenie na bycie niezadowolonym? Moglibyśmy czerpać korzyści ze spontanicznej, szczerej, niewymuszonej wdzięczności.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane