Balcerowicz: najkorzystniejsze dla Polski przyjęcie euro w 2007 roku

24-10-2003, 13:53

ISB: Prezes Narodowego Banku Polskiego (NBP) Leszek Balcerowicz podtrzymał w piątek opinię, że dla rozwoju Polski najkorzystniej byłoby wstąpić do strefy euro w 2007 roku, czyli w pierwszym możliwym terminie. Do tego jednak niezbędne jest przeprowadzenie reformy finansów publicznych, podkreślił.

"(...) Podtrzymuję, że najlepsze dla naszego rozwoju byłoby wejście do strefy euro w 2007 roku, czyli w najwcześniejszym możliwym terminie. Nastawić się, to znaczy przygotować, to znaczy zreformować" - powiedział Balcerowicz dziennikarzom podczas seminarium NBP.

Powtórzył, że reformy ograniczające poziom deficytu budżetowego są i tak konieczne dla trwałego przyspieszenia wzrostu gospodarczego.

"Aby przystąpić szybciej do strefy euro, trzeba się szybciej zreformować, co i tak jest konieczne do przyspieszenia trwałego rozwoju" - powiedział Balcerowicz.

Prezes NBP podkreślił, że Polska spełnia obecnie wszystkie kryteria konwergencji nominalnej z Maastricht, oprócz jednego: deficyt budżetowy przekracza dozwolony w strefie euro poziom 3% PKB. Natomiast inflacja pozostaje na niskim poziomie, długoterminowe stopy procentowe wciąż są niższe od przewidywanego maksimum, choć nie są już tak niskie jak w maju, a dług publiczny nadal nie przekracza poziomu 60% PKB, dozwolonego przez kryteria wejścia do strefy euro i Konstytucję RP.

"To, co zostało do zrobienia, to jak najszybsze opanowanie zbyt dużego deficytu i rosnącego długu publicznego, a to da się i trzeba zrobić przez szybkie reformy po stronie wydatków, które muszą ulec ograniczeniu" - powiedział.

W czwartek Balcerowicz ponownie zaapelował o przeprowadzenie reformy finansów publicznych, co pozwoli zapobiec zjawisku dekonwergencji.

Obecnie na rynkach finansowych panuje niepokój - złoty osłabia się bijąc kolejne rekordy wobec euro, w ciągu ostatnich 1,5-2 tygodni rentowności wzrosły o ok. 60 pb - dotyczący losów budżetu 2004 oraz programu ograniczenia wydatków publicznych w latach 2004-2007. Rząd chce dzięki temu programowi utrzymać relację długu do PKB poniżej 60% (wobec 51,5% przewidywanych na 2003 rok) oraz spełnić kryteria z Maastricht przed 2007 rokiem. Rynki obawiają się jednak o szanse powodzenia tego programu.

Wicepremier ds. gospodarczych Jerzy Hausner uważa jednak, że przyjęcie euro jest możliwe w 2008 roku, ale pod warunkiem, że Polska będzie się wówczas znajdowała na ścieżce szybkiego wzrostu gospodarczego. (ISB)

ks/tom/bb

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Balcerowicz: najkorzystniejsze dla Polski przyjęcie euro w 2007 roku