Bank Japonii zmienia forward guidance, lecz jen trzyma się mocno

Emil Somla, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A
opublikowano: 25-04-2019, 09:48

Ostatnie miesiące przynoszą stopniową zmianę retoryki głównych banków centralnych w kierunku gołębim.

W trend ten wpisuje się wczorajsze posiedzenie Banku Kanady oraz dzisiejsze Banku Japonii. Ten pierwszy zrewidował w dół prognozy dotyczące wzrostu gospodarczego oraz porzucił, na obecny moment, chęć podwyżek stóp procentowych. W konsekwencji notowania USDCADa wybiły się w kierunku 1.35 opuszczając konsolidację w której tkwiły przez ostatnie kilka tygodni.

Nieco inaczej sprawa wygląda w przypadku Banku Japonii. Tamtejsi bankierzy centralni mają bowiem ograniczony potencjał do luzowania polityki monetarnej. Wbrew jednak rynkowym oczekiwaniom, które zakładały pozostawienie wszystkich parametrów polityki monetarnej na niezmienionym poziomie, doszło do zmiany w zakresie forward guidance. Według obecnych zapowiedzi stopy procentowe mają pozostać na niskim poziomie przynajmniej do wiosny 2020 r. W uzasadnieniu do decyzji Bank Japonii wskazał na wysoki stopień niepewności w zakresie perspektyw dla krajowej gospodarki. Posiedzeniu bankierów centralnych towarzyszyła również publikacja nowych prognoz gospodarczych. Tutaj odbyło się za to bez większych zaskoczeń. Rewizji w dół uległy zarówno szacunki dotyczące przyszłej dynamiki inflacji jak i wzrostu gospodarczego, choć nie były one znaczące. Komunikat Banku Japonii pozostał bez większego negatywnego wpływu na jena. Presja na wzrost wartości japońskiej waluty cały czas się bowiem utrzymuje, w związku z zaczynającą się jutro dłuższą przerwą świąteczną. W początkach sesji europejskiej jen wyróżnia się jako najmocniej zyskująca waluta z krajów G10, a notowania USDJPY spadają poniżej poziomu 112.00, powyżej którego od dwóch tygodni nie są w stanie przez dłuższy czas się utrzymać. Dzisiejsza zmiana forward guidance rozbudza nieco oczekiwania części uczestników rynku na możliwość dalszego luzowania polityki monetarnej. Poprzeczka wydaje się jednak zawieszona wysoko, ze względu na konieczność wzięcia pod uwagę ubocznych efektów pozostawania stóp procentowych na rekordowo niskich poziomach. Większą presję na aprecjację jena mogłoby przynieść ewentualne pogorszenie nastrojów rynkowych. Te póki co jednak pozostają bardzo dobre, ze względu na względnie udany sezon wyników w USA. Do grona spółek, których raporty okazały się lepsze od wcześniejszych prognoz dołączyły wczoraj Microsoft oraz Facebook. Obecny trend wydaje się jednak już dość zaawansowany, a same wyniki nie są aż tak wyśmienite, bowiem szacunki wobec których porównywane są obecne rezultaty uległy wcześniej znacznej rewizji w dół.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Emil Somla, Zespół mForex, Dom Maklerski mBanku S.A

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy