Bankierzy zdecydują o przyszłości złotego

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2014-10-01 00:00

To będzie miesiąc decyzji władz monetarnych, które mogą na dłużej wyznaczyć trend notowań naszej waluty

Trwa blitzkrieg dolara, którego analitycy, ankietowani przez „Puls Biznesu”, nie przewidywali. Przed miesiącem mediana prognoz kursu USD/PLN wynosiła 3,19 zł, tymczasem kurs poszybował do ponad 3,30 zł. Od początku lipca notowania zwyżkowały o 10 proc.

— Tak duża siła dolara każe mocno zrewidować prognozy dla par dolarowych na najbliższe kwartały, w tym dla USD/PLN — nie ma wątpliwości Marcin R. Kiepas, analityk Admiral Markets, który przed miesiącem prognozował, że na koniec września za dolara trzeba będzie płacić 3,17 zł, a teraz oczekuje, że notowania… utrzymają się na poziomie 3,30 zł.

— Z uwagi na mocne wyprzedanie pary EUR/USD oraz równie silne wykupienie na wykresie USD/PLN oczekujemy, że najbliższe tygodnie mogą przynieść lekkie odreagowanie — dodaje Marcin R. Kiepas. Podobnego zdania jest większość ankietowanych ekonomistów, którzy po „zielonym” rajdzie liczą, że sytuacja w końcu się ustabilizuje. Niektórzy analitycy nie wykluczają jednak, że zanim do tego dojdzie, notowania USD/ PLN przetestują poziom 3,37-3,38 zł i dopiero po tym nastąpi cofnięcie. Według Moniki Kurtek z Banku Pocztowego, wiele zależeć będzie od tonu komunikatu, który członkowie FOMC wydadzą po najbliższym posiedzeniu, na którym — jak oczekują uczestnicy rynku — zakończony zostanie program QE3.

— Jeśli w komunikacie pojawią się bardziej jastrzębie tony, co wydaje się prawdopodobne w związku z zakończeniem programu skupu aktywów, będzie to pozytywna informacja dla dolara i negatywna dla pozostałych walut, w tym złotego — mówi Monika Kurtek. Zanim jednak 28 i 29 października zbierze się komitet ds. otwartego rynku (FOMC), będzie już jasne, jak wyglądać będzie skup aktywów, z którym wkrótce rusza Europejski Bank Centralny. Szczegóły przedstawione mają być już w czwartek 2 października.

— Pytanie brzmi, jak prezes EBC Mario Draghi podejdzie do skupu ABS, czyli jaka będzie skala programu oraz na ile bank będzie otwarty w kwestii mocniejszego uderzenia w postaci klasycznego QE od I kwartału 2015. Na razie prezesowi banku udaje się dość skutecznie wpływać na nastrojerynku — pamiętajmy, że silna przecena euro jest dla EBC jak najbardziej korzystna — mówi Marek Rogalski, główny analityk DM BOŚ.

Niewiadomą jest też to, jak zakończy się zaplanowane na 7 i 8 października posiedzenie Rady Polityki Pieniężnej. Oczekiwania są mocno rozbudzone, ale ekonomiści przypominają, że rodzime władze monetarne były raczej dość ostrożne przy podejmowaniu decyzji o ekspansji. Tak czy owak — decyzja o obniżce nie powinna zaszkodzić notowaniom złotego. Zdaniem Jarosława Kosatego z PKO BP, w ostatecznym rozrachunku złoty będzie jednak wśród walut przegranych.

— Ekspansja ilościowa strefy euro w okolicznościach narastających oczekiwań na obniżki stóp procentowych w Polsce oraz szybszych podwyżek stóp procentowych w USA nie pomoże złotemu, gdyż pieniądze z niej wygenerowane popłyną nie do Polski czy na inne rynki wschodzące, ale do USA. Stąd zakładamy bardzo silne osłabienie złotego do dolara. W przypadku kursu CHF/PLN ekspansja ilościowa EBC wywiera presję na osłabianie euro wobec franka szwajcarskiego, co poprzez kurs krzyżowy z EUR/PLN daje słabnącego złotego wobec franka — mówi ekspert PKO BP.