Bełchatowski Stomil może zniknąć z GPW
Austriacki Semperit, który w ostatnich pakietówkach odkupił od Skarbu Państwa 570,2 tys. walorów Stomilu Bełchatów, wraz z podmiotami zależnymi kontroluje już 95,97 proc. kapitału akcyjnego i głosów na WZA przedsiębiorstwa.
KOLEJNYM krokiem może być wycofanie spółki z giełdy. Co prawda zgoda KPWiG na przekroczenie przez Semperit progu 50 proc. głosów na WZA Stomilu, uwarunkowana była pozostawieniem tego ostatniego w obrocie giełdowym, jednak z uwagi na liczbę walorów, które się tam jeszcze znajdują, takie rozwiązanie wydaje się bardzo prawdopodobne. Już teraz obrót walorami spółki praktycznie zamiera. Od zakończenia ostatniego wezwania podczas sesji właściciela zmienia średnio po 200 walorów. Ostatnio nawet o połowę mniej.
STOMIL BEŁCHATÓW jest największym w kraju producentem taśm przenośnikowych z linką stalową, wykorzystywanych przede wszystkim w kopalniach. Największym odbiorą tych wyrobów są kopalnie: Bełchatów, Konin, Turów i Adamów. Węgiel brunatny jeszcze przez wiele lat będzie stanowił jedno z najtańszych źródeł pozyskania energii w Polsce. Problemem jest jednak ograniczenie wydatków inwestycyjnych w tym sektorze. Korzystny zatem dla Stomilu okazać się może dostęp do posiadanej przez Austriaków sieci dystrybucji, co daje szansę znacznego zwiększenia eksportu na rynki zachodnie.
UBIEGŁY rok Stomil Bełchatów zakończył przychodami na poziomie 61,3 mln zł, o 16 mln zł niższymi niż rok wcześniej. W przypadku grupy było to 68 mln zł wobec 78,5 mln zł. Na poziomie skonsolidowanym strata na działalności operacyjnej za rok 1999 przekroczyła 1 mln zł, wobec 5,5 mln zł zysku rok wcześniej. Zysk netto wyniósł nieco ponad 7 proc. wartości zanotowanej w roku 1998, zamykając się kwotą 430 tys. zł. Sama spółka matka odnotowała 100 tys. zł straty. W dużej mierze na tym wyniku zaważyły sięgające 3 mln zł koszty związane z restrukturyzacją zatrudnienia. Z 580 osób pracujących w spółce na początku 1999 roku, pod koniec roku zostało ok. 400.
TEN ROK dla Bełchatowa jest już jednak znacznie lepszy. Po pierwszym półroczu sprzedaż spółki sięgnęła 36 mln zł, 10 mln zł więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Mimo to odnotowała ona spadek marży brutto na sprzedaży o prawie 3 punkty proc. — do 26 proc. Znacząco też wzrosły należności, co praktycznie spowodowało, że Bełchatów wykazał ujemny cash flow z działalności operacyjnej (–10 mln zł). Na tak znaczący wzrost sprzedaży wpływ miał przede wszystkim eksport, głównie do Rosji, Ukrainy, na Białoruś i do Kazachstanu. Jego udział w strukturze przychodów zwiększył się z 22 do ponad 49 proc. Największy udział w przychodach wciąż zajmują taśmy przenośnikowe z linką stalową (52 proc.), na których spółka uzyskuje najwyższe marże. One posiadają też największy udział w sprzedaży eksportowej (prawie 71 proc.).
ZNACZNA poprawa w porównaniu z I półroczem 1999 roku obejmuje też pozostałe wyniki Bełchatowa. W przeciwieństwie do 350 tys. zł straty na sprzedaży, jakie spółka wykazała w ubiegłym roku, w tym roku odnotowała ona prawie 2,5 mln zł zysku. Mimo znacznych kosztów związanych z redukcją zatrudnienia (743 tys. zł w I półr. 2000), Stomil wykazał również prawie 2 mln zł zysku netto, podczas gdy w tym samym okresie 1999 roku było to 665 tys. zł straty.