Benefit Systems chce pieniędzy

Marcel Zatoński
22-03-2018, 22:00

Operator programu MultiSport planuje emisję prywatną bez prawa poboru, by zebrać pieniądze na rozwój. Odsprzeda też akcje własne.

Wyniki rosną, użytkowników kart przybywa, a kurs akcji na giełdzie niedawno wspiął się na historyczne maksima. W tej sytuacji Benefit Systems, którego karty MultiSport ma w portfelach 865,5 tys. Polaków i 131 tys. mieszkańców innych krajów, postanowił zwrócić się do inwestorów o kolejne finansowanie. Liczy na około 300 mln zł.

Zobacz więcej

Fot. Fotolia

Pieniądze na ekspansję

Spółka zwołała na 20 kwietnia nadzwyczajne walne zgromadzenie, którego kluczowym punktem jest podjęcie decyzji o przeprowadzeniu emisji prywatnej bez prawa poboru maksymalnie 184 tys. akcji, a także udzielenie zgody na odsprzedaż do 100 tys. akcji własnych, które są w posiadaniu spółki.

„Celem spółki jest pozyskanie środków na dalszy rozwój grupy i wykorzystanie potencjału wzrostu — w szczególności na rynkach zagranicznych, zarówno w segmencie kart sportowych, jak i wspierających go inwestycji fitness. W opinii zarządu pozbawieniew całości prawa poboru dotychczasowych akcjonariuszy w stosunku do wszystkich nowo emitowanych akcji jest uzasadnione i zgodne z interesem spółki z uwagi na okoliczność, że emisja akcji w drodze subskrypcji prywatnej stanowi najszybszy i najbardziej efektywny sposób pozyskania kapitału dla spółki” — głosi uzasadnienie projektów uchwał.

Na zamknięciu notowań we wtorek za akcję Benefitu płacono 1085 zł. Zgodnie z projektem uchwał na walne cena emisyjna nowych akcji nie może być niższa niż pomniejszona o 10 proc. średnia arytmetyczna z lutego, ważona wolumenem obrotu. Oznacza to, że akcje nowej emisji będą sprzedawane za nie mniej niż około 1030 zł. Przy założeniu, że walory nowej emisji i 100 tys. akcji własnych zostaną sprzedane w całości po takiej cenie, spółka może pozyskać od inwestorów prawie 300 mln zł.

Największym akcjonariuszem spółki jest James Van Bergh były prezes, a obecnie szef rady nadzorczej. Ma on bezpośrednio 21,92 proc. kapitału i 22,95 proc. głosów na walnym. Ponadto powiązana z nim spółka Benefit Invest ma 21,37 proc. akcji (22,37 proc. głosów). Znaczącymi akcjonariuszami są też Marek Kamola (9,72 proc.) oraz fundusze emerytalne MetLife (9,49 proc.) i Nationale-Nederlanden (9,16 proc.).

Rozwój postępuje

Benefit Systems ogłosił w środę wyniki roczne. W całym 2017 r. miał 964,8 mln zł skonsolidowanych przychodów, czyli o prawie 30 proc. więcej niż rok wcześniej. Wynik EBITDA skoczył o jedną trzecią, do 155,5 mln zł, a czysty zysk o 9,4 proc., do 88,1 mln zł. Wyniki tylko w IV kw. były lepsze od oczekiwań analityków, ankietowanych przez PAP, na wszystkich poziomach oprócz zysku netto. „Liczba kart w Polsce wzrosła o 121 tys., do 865,5 tys., a za granicą podwoiła się z 61 tys. do 131 tys.

Łącznie osiągnęliśmy zatem poziom niemal miliona kart MultiSport. Kontynuujemy inwestycje w sieci klubów fitness, co jest elementem realizacji naszej długoterminowej strategii zarówno w Polsce, jak i za granicą. Sieć klubów inwestycyjnych zwiększyła się o 41 obiektów, z czego 22 to nowo otwarte lokalizacje. Na koniec 2017 r. grupa posiadała udziały w 149 obiektach w Polsce, z czego bezpośrednio zarządzała 78 klubami. Do tej liczby należy też dodać 10 obiektów w Czechach i 2 w Bułgarii” — głosi list zarządu spółki do akcjonariuszy. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Benefit Systems chce pieniędzy