Bessa odrabia straty

PAL
opublikowano: 2008-06-16 14:22

Bessa, która rozpoczęła się w sierpniu 2007 r., przeszła już w fazę odrabiania strat - uważa Mark Mobius, zarządzający w Templeton Asset Management. I dodaje, że nie należy liczyć na szybki powrót prawdziwej hossy...

- Międzynarodowy Fundusz Walutowy przewiduje dla Polski w tym roku wzrost na poziomie 4,9 proc., a w przyszłym 4,5 proc. Choć dane te wskazują na osłabienie tempa rozwoju gospodarczego, w świetle globalnej sytuacji gospodarczej prognozy te należy uznać za optymistyczne – stwierdził Mark Mobius w wywiadzie, jakiego udzielił tygodnikowi „Wprost”.

Presja inflacyjna, choć rośnie, w porównaniu z innymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej jest słaba – uważa Mobius  i dodaje, że fundusze emerytalne, które w największym stopniou przyczyniają się do wzrostu akcji, konsekwentnie nabywały polskie akcje w całym okresie trwania globalnego kryzysu walutowego.

Zarządzający funduszami Templeton Asset Management powiedział w wywiadzie dla „Wprost”, że ostatnio ceny akcji na polskim rynku były raczej niedoszacowane, a dzięki temu w dalszym ciągu da się znaleźć na tym rynku interesujące możliwości inwestycyjne. FTIF Templeton Eastern Europe Fund ulokował na koniec kwietnia w Polsce ok. 17 proc. aktywów w takich spółkach jak PKN Orlen, ING Bank Śląski oraz Bioton. - Historia pokazuje, że najlepszy czas na zakupy inwestycyjne jest wtedy, kiedy wszyscy inwestorzy są zniechęceni i sprzedają – uważa Mark Mobius, zarządzający w Templeton Asset Management.