Bez tłumaczenia, nie bez przyczyny

Paweł Zielewski
opublikowano: 18-05-2006, 00:00

Prezes Banku Gospodarstwa Krajowego oraz dwaj wiceprezesi stracili pracę. Niespodzianka? Nie.

Andrzej Dorosz, prezes Banku Gospodarstwa Krajowego (BGK) i dwaj wiceszefowie instytucji — Jerzy Basiuk i Piotr Dziewulski — zostali wczoraj odwołani ze swoich stanowisk przez wicepremier i minister finansów Zytę Gilowską.

Na miejsce Dorosza rada banku wyznaczyła Wojciecha Kuryłka. Komisja Nadzoru Bankowego już otrzymała wniosek o wydanie zgody na pełnienie przez niego funkcji prezesa BGK.

W ślad za suchą wiadomością nie poszła kolejna — na temat powodów odwołania prezesów, jednak zaskoczenia nie było.

Od miesiąca rynek zastanawiał się nie „czy”, lecz „kiedy” zmiany kadrowe dotkną BGK.

Bank Gospodarstwa Krajowego jest bankiem państwowym, traktowanym jednocześnie jako jeden z elementów politycznego podziału łupów.

Wyniki mimo misji

Żaden z obserwatorów nie przypuszcza, by u podstaw odwołania leżały względy ekonomiczne, skoro BGK, który specjalizuje się m.in. w realizacji rządowych, rzadko kiedy rentownych, projektów społeczno-gospodarczych, realizowanych z wykorzystaniem środków publicznych, poprawił w 2005 r. wyniki finansowe.

Na działalności bankowej BGK zarobił 375 mln zł, czyli o 77 mln zł więcej niż w 2004 r. Kwotę tę BGK chce — jak podano w komunikacie z 9 maja 2006 r. —zwiększyć w tym roku o 17 mln zł.

Na koniec 2005 r. zysk brutto BGK wyniósł 142 mln zł, o 40 mln więcej niż w 2004 r. Bank zakłada w tym roku wzrost wyniku do 161 mln zł. Rosnąć mają także kredyty brutto o 1,3 mld zł z 6,9 mld zł w końcu 2005 r. Wolniej będą rosły depozyty o 0,4 mld zł z 8,1 mld zł. Ma to być przede wszystkim efekt lokowania pieniędzy przez sektor finansów publicznych.

Prawie jak komercyjny

Sprzeciwu nie budzi też strategia banku do roku 2009, która zakłada m.in. dokapitalizowanie BGK docelowo kwotą 2 mld zł, a tylko w tym roku kapitały banku mają wzrosnąć o 700 mln zł.

Chociaż zarząd BGK stara się możliwie szeroko „ukomercyjnić” bank, Bank Gospodarstwa Krajowego ma nadal współpracować z resortem finansów, prowadząc operacje na rynku pieniężnym i walutowym. Chce też utrzymać pozycję w finansowaniu budownictwa mieszkaniowego (za pośrednicwem Krajowego Funduszu Mieszkaniowego), drogowego (z Fundusz Drogowego) oraz dopłat na budowę statków.

Z banków do banku

Andrzej Dorosz kierował BGK od 2 lutego 2004 r. Wcześniej był prezesem TFI Skarbiec oraz Pekao SA (z którego również odszedł w atmosferze politycznej niepewności).

Wojciech Kuryłek, nowy szef BGK, pracował od 2000 r. w Kredyt Banku — ostatnio na stanowisku głównego ekonomisty.

Jednocześnie w latach 1997-2005 był zatrudniony w Katedrze Finansów Wyższej Szkoły Przedsiębiorczości i Zarządzania im. Leona Koźmińskiego w Warszawie. Od 2005 r. jest adiunktem na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Zielewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu