Bezpieczne fundusze okazały się rentowne

Łukasz Świerżewski
27-04-2001, 00:00

Bezpieczne fundusze okazały się rentowne

Bessa na rynkach kapitałowych sprawiła, że w pierwszym kwartale 2001 roku rentowne okazały się tylko bezpieczne fundusze ubezpieczeniowe. Posiadacze polis na życie z funduszem inwestycyjnym, którzy ulokowali składki w funduszu akcyjnym lub zrównoważonym, stracili część gromadzonego kapitału.

Pierwszy kwartał 2001 roku okazał się szczęśliwy dla tych właścicieli ubezpieczeń na życie z funduszem inwestycyjnym, którzy zdecydowali się na inwestowanie składek w fundusz bezpieczny. W tym okresie szczególnie rentowne były bowiem instrumenty rynku pieniężnego (np. bony skarbowe) i obligacje o stałym oprocentowaniu (także dzięki dwukrotnej obniżce przez Radę Polityki Pieniężnej stóp procentowych). Oferowane przez towarzystwa ubezpieczeniowe fundusze bezpieczne inwestują właśnie w te instrumenty.

Dzięki temu wartość jednostki uczestnictwa funduszu bezpiecznego Warty Vita zwiększyła się w I kwartale o 6 proc. Także fundusze Ergo Hestii i Commercial Union osiągnęły rentowność znacznie przewyższającą poziom inflacji.

Straty na akcjach

Trudna sytuacja na polskim i międzynarodowym rynku akcji negatywnie zaważyła na wynikach funduszy zrównoważonych i akcyjnych.

Mimo że większość funduszy zrównoważonych — nazywanych też mieszanymi — lokuje w akcjach tylko do 25 proc. aktywów ani fundusz Warty Vita, ani Ergo Hestii, ani Commercial Union nie zdołały zrównoważyć ponad 17-proc. spadku cen akcji zyskami z inwestycji w dłużne papiery wartościowe. Straty funduszy nie były jednak większe niż 5 proc.

Najbardziej rozczarowane wynikami pierwszego kwartału mogą być osoby, które zleciły lokowanie składki w funduszu akcyjnym. Ich strata w ciągu pierwszych trzech miesięcy 2001 r. sięgnęła nawet 16,7 proc (jak w przypadku funduszu CU-Akcji).

Pewność albo zysk

Przedstawiciele towarzystw ubezpieczeniowych chcący ograniczyć negatywne wrażenie spowodowane spadkiem wartości jednostek uczestnictwa funduszy tłumaczą, że nawet polisa na życie z funduszem inwestycyjnym ma w głównej mierze funkcję ochronną nie zaś oszczędnościową.

Dodatkowo, ubezpieczenie jest inwestycją długoterminową, mogącą przynieść korzyści dopiero po wielu latach systematycznego płacenia składki.

Tezę tę ilustrują długoterminowymi wynikami funduszy, które mimo obecnej bessy pozostają dobre.

Najbardziej niecierpliwi klienci, nie mogący się pogodzić z okresowymi spadkami wartości jednostek uczestnictwa, mogą w większości towarzystw ubezpieczeniowych zmienić alokację nowych składek lub nawet dokonać przeniesienia już zgromadzonego kapitału do innego funduszu.

Ci zaś, którzy nie są zainteresowani śledzeniem trendów na rynku finansowym, powinni pomyśleć o polisie z funduszem gwarantowanym lub zdecydować się na ubezpieczenie kapitałowe, które daje pewne zabezpieczenie niezależnie od sytuacji makroekonomicznej.

Łukasz Świerżewski

l.swierzewski@pb.pl tel. (22) 611-62-49

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Łukasz Świerżewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Bezpieczne fundusze okazały się rentowne