BGK powraca naryzykowne rynki

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 17-11-2011, 00:00

Eksporterzy znów dostaną pomoc tam, gdzie inni jej odmawiają. Do wzięcia jest blisko 6 mld zł

103 kontrakty eksportowe na kwotę 1075 mln zł wsparł Bank Gospodarstwa Krajowego (BGK) w ramach rządowego programu od maja 2010 r. do końca września tego roku. Bank ma dla polskich firm dobre wieści.

— Minister finansów wydał zgodę na uruchomienie nowego instrumentu o nazwie nieodwołalne przyrzeczenie zapłaty (IRU). Umożliwi on objęcie rządowym programem wsparcia kontraktów w krajach, w których dotąd nie pozwalała na to ocena ryzyka, m.in. na Białorusi, gdzie po tegorocznych dewaluacjach zapadła decyzja o wstrzymaniu programu. Na rynek białoruski eksportowało wielu przedsiębiorców i wiele firm czeka na wznowienie dostępu do finansowania — mówi Krzysztof Kluza, dyrektor w BGK.

Czekają m.in. koncern chemiczny Synthos czy Asket, który produkuje linie do produkcji brykietów z agrobiomasy.

Wchodzą na Wschód

Eksporterzy mogą też od dziś w związku z IRU liczyć na pomoc w krajach z nierozwiniętym systemem bankowym, gdzie np. kapitały banków są małe w relacji do potencjalnego kontraktu. To Armenia, Kirgistan i Tadżykistan. Nowych rynków przybywa z dnia na dzień.

— Finalizujemy pierwsze finansowanie kontraktu do Wietnamu na 10 mln USD i pierwsze na Bałkanach — chodzi o sprzedaż do Serbii ładowarek za 1,4 mln EUR. Trwa misja polskich przedsiębiorców w Algierii i spodziewamy się, że zaowocuje wieloma kontraktami, bo w tym kraju ruszył kolejny 5-letni program rządowy na 280 mld USD — mówi Krzysztof Kluza.

Bydgoska PESA negocjuje w Kazachstanie kontrakt na sprzedaż pociągów ze wsparciem programu rządowego. Podobnie w Uzbekistanie przy wsparciu banku zdobywa kontrakty PBG. O pomoc stara się też firma farmaceutyczna, która chce wybudować drugi zakład w Uzbekistanie. Kraje są egzotyczne, bo to na odległych i mało znanych rynkach przedsiębiorcy potrzebują pomocy polskiego banku.

— Duże firmy potrzebują nas, ponieważ gdy startują w dużych przetargach, muszą często spełnić wymóg zapewnienia finansowania dla odbiorcy. Gdy finansowanie zapewnia konsorcjum banków, to obecność BGK faktycznie legitymizuje je. Dla małych firm krytycznym czynnikiem jest z kolei eliminacja ryzyka kontrahenta — opowiada Krzysztof Kluza.

Mocne branże

BGK zareklamował swoje usługi 10 tys. firm i systematycznie organizuje międzynarodowefora biznesowe, na które chętnych nie brakuje. Np. na najbliższą misję do Kaliningradu (29 listopada) zgłosiło się już 150 przedstawicieli firm. Bank najczęściej wspiera polskich przedsiębiorców z sektora urządzeń rolno-spożywczych, oferujących usługi budowlane, produkty przemysłu górniczego i technologie dla odnawialnych źródeł energii. Z sektora rolno-spożywczego mamy projekty związane z dostawą maszyn rolniczych, modernizacją zakładów, np. cukrowni, dostawą chłodni, linii do granulacji paszy, produkcji sera. Wśród firm budowlanychjest m.in. Unibep, który buduje hotel w Mińsku, hotel Intercontinental w Petersburgu i hotel Hilton w Moskwie. To kontrakty po kilkadziesiąt milionów dolarów każdy — mówi dyrektor BGK. Wśród zainteresowanych z korzystania z programu są też producenci maszyn górniczych, jak Kopex, Famur czy Fasing (producent łańcuchów dla górnictwa). Wkrótce dołączą do nich firmy z sektora poszukiwawczego. Na kredyty eksportowe BGK ma do 2015 r. jeszcze 5,7 mld zł. Jeśli pieniądze się skończą, pula prawdopodobnie wzrośnie.

Jak działa BGK

Kredyt eksportowy

Polska firma, która chce za granicę sprzedać towary lub usługi, podpisuje z BGK porozumienie, w ramach którego państwowy bank umożliwia preferencyjne finansowanie nabywcy. W przypadku umów do dwóch lat może to być nawet 100 proc. wartości kontraktu (czasem powiększonej jeszcze o wartość ubezpieczenia KUKE). Pieniądze są wypłacane polskiej firmie przez BGK w ciągu pięciu dni. Spłata kredytu BGK dla importera następuje poprzez lokalny bank, któremu importer płaci w ratach. Program rządowy wymaga krajowego pochodzenia przedmiotu kontraktu — zwykle jest to min. 50 proc., a w przypadku usług budowlanych — min. 10 proc. „Pochodzeniem krajowym” może być marża firmy, co oznacza, że spółka polska, która sprowadza z Chin towar za 10 zł i sprzedaje go do Niemiec za 20 zł, ma prawo się ubiegać o wsparcie BGK. Bank pomoże też polskiej firmie, która chce budować fabrykę za granicą. Jeśli założy spółkę córkę, która kupi od polskiej firmy budowlanej usługi, a od innej polskiej firmy linie produkcyjne, może dla swojej spółki zależnej otrzymać preferencyjny kredyt eksportowy.

Prefinansowanie eksportu

Instrument wprowadzony w czerwcu tego roku to kredyt dla polskiej firmy, m.in. na produkcję czy zakup towaru, który ma być potem wyeksportowany.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu