Biznes hotelowydla każdego

Anna Bełcik
opublikowano: 05-10-2011, 00:00

Do niedawna zakup apartamentu w condo hotelu był inwestycją dla najbogatszych. Dziś cena takiego lokum równa jest mieszkaniu w dużym mieście

48,5-metrowy apartament w ostródzkim condo hotelu Willa Port Resort, kupiony za nieco ponad 453 tys. zł, daje roczny zysk netto wysokości 33,6 tys. zł. Natomiast 23,8-metrowy lokal w Kołobrzegu w rezydencji Ultra Marine, w cenie około 349 tys. zł, po roku pozwala właścicielowi zarobić 21 tys. zł — wynika z wyliczeń firmy Home Broker. Sukces zależy jednak od atrakcyjnej lokalizacji i dobrego zaplecza hotelu.

W systemie condo

Pierwsze hotele, w których pokoje są własnością indywidualnych inwestorów, powstały w Polsce niedawno. Znajdują jednak coraz więcej zwolenników, bo poza możliwością samodzielnego korzystania z apartamentu, na resztę roku można go wynająć za pośrednictwem wyspecjalizowanej firmy i zarabiać. — Spodziewane stopy zwrotu są wyższe niż przy wynajmie zwykłych mieszkań oraz indywidualnym wynajmie nieruchomości wakacyjnych. Wynoszą 6-8 proc. brutto. Niezbędna dla osiągnięcia takiej rentowności jest możliwość uzyskiwania przychodów także poza sezonem wakacyjnym. Dlatego dobrze, jeśli condo hotel działa pod flagą znanej sieci hotelowej i posiada atrakcyjną ofertę w segmencie MICE (meetings-incentives-conferences-events) — wyjaśnia Paweł Sztejter, partner w firmie doradczej REAS. Z takiej formy zakwaterowania chętnie korzystają m.in. firmy organizujące wyjazdy służbowe czy szkoleniowe dla pracowników. Przed zakupem apartamentu warto się zatem upewnić, czy hotel jest dobrze skomunikowany z kluczowymi centrami biznesowymi i czy posiada własne sale konferencyjne. Atutem jest też dostęp do atrakcji turystycznych, które przykuwają uwagę klientów. Zysk uzależniony jest bowiem od czasu, w którym lokum jest wynajęte. — Dlatego condo hotele zlokalizowane w Warszawie, we Wrocławiu czy w Krakowie nie cieszą się aż tak dużym zainteresowaniem nabywców jak nadmorskie kurorty, Zakopane czy Mazury — wylicza Artur Wach, doradca w Lion’s House. Jego zdaniem w tym biznesie istotne jest także odczucie prestiżu, jaką daje posiadanie apartamentu w Międzyzdrojach czy Kołobrzegu i możliwość samodzielnego użytkowania mieszkania. — W innych miastach nabywcy wolą inwestować w klasyczne mieszkania na wynajem. Wzmacnia to także postawa banków, niezbyt skorych do kredytowania zakupu apartamentów w systemie condo — dodaje Artur Wach.

Pamiętaj o podatku

Prestiż condo hotelu pozwala zarobić, ale nie zawsze tak dużo, jak zapewniają deweloperzy. Gwarancja zysku z inwestycji 10 proc. to złuda reklamowych folderów. Od wysokości osiąganych przychodów trzeba odjąć koszty utrzymania apartamentu — różne w poszczególnych obiektach. Zdarza się, że od właścicieli lokali w condo hotelach żąda się opłat czynszowych, obejmujących opłaty administracyjne czy fundusz remontowy. Obowiązkowo zapłacić trzeba też podatek od nieruchomości, zarówno za sam lokal (16,7 zł/mkw./rok we Władysławowie, 18,8 w Ostródzie, 0,5 w Szklarskiej Porębie), jak i udział w gruncie pod budynkiem (do kilkudziesięciu złotych rocznie). O swoje upomni się również fiskus, odcinając kupon w postaci podatku od przychodów z wynajmu. Do tego dochodzi też koszt ubezpieczenia lokalu, czasem płacony indywidualnie przez właściciela apartamentu (do 300 zł za rok).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bełcik

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Biznes hotelowydla każdego