Blitzkrieg ZUS wygrany w KIO

opublikowano: 06-05-2019, 22:00

KIO przyznała rację ZUS, który w ciągu kilku godzin odstąpił od części kontraktu na kluczowy system i udzielił nowego zlecenia.

W lutym ZUS odstąpił od części wartej 242 mln zł umowy z Comarchem na utrzymanie kompleksowego systemu informatycznego (KSI). Odebrane temu wykonawcy usługi powierzył z wolnej ręki Asseco Poland. Spektakularna akcja ZUS, trwająca zaledwie kilka godzin, spotkała się ze sprzeciwem Comarchu, który złożył odwołanie do Krajowej Izby Odwoławczej (KIO). Liczne zarzuty krakowskiej spółki pod adresem ZUS i Asseco zawarte w odwołaniu zaowocowały złożonymi przez te podmioty pozwami o zniesławienie.

Gertruda Uścińska, prezes ZUS, od początku kadencji
kładzie duży nacisk na porządkowanie sfery IT, co przynosi skutki. — Mamy
zdywersyfikowane usługi przy pełnej konkurencji, w tym cenowej, co dla ZUS
skutkuje optymalizacją kosztów przy zachowaniu najwyższego standardu usług —
mówi prezes.
Zobacz więcej

ZDYWERSYFIKOWANE USŁUGI:

Gertruda Uścińska, prezes ZUS, od początku kadencji kładzie duży nacisk na porządkowanie sfery IT, co przynosi skutki. — Mamy zdywersyfikowane usługi przy pełnej konkurencji, w tym cenowej, co dla ZUS skutkuje optymalizacją kosztów przy zachowaniu najwyższego standardu usług — mówi prezes. Fot. WM

Zobacz także

Oddalone odwołanie

Comarch włożył dużo wysiłku i energii w przygotowanie odwołania i sam proces. Już chwilę po wypowiedzeniu części umowy zasypał ZUS wnioskami o udostępnienie informacji publicznej, których złożył ok. 30. Do KIO poza odwołaniem złożył liczne pisma procesowe na poparcie swojej argumentacji. Izba nie uwzględniła żadnego z zarzutów i oddaliła odwołanie. Comarch wskazywał m.in. na „pozorność negocjacji”, które trwały 19 lutego przez kilka godzin. Podnosił, że w rzeczywistości strony umowy zawartej z wolnej ręki dochodziły do porozumienia przez dłuższy czas, a samo przeprowadzenie procedury w kilka godzin był pozorne.

— Twierdzenia przedstawione przez odwołującego się opierają się głównie na przypuszczeniach,a nie konkretnych okolicznościach faktycznych. Odwołujący się, wskazując na wielotygodniowe negocjacje, jakie miały być prowadzone między ZUS i Asseco, nie podał żadnych konkretnych okoliczności towarzyszących tym negocjacjom. Skoro, jak twierdzi odwołujący się, zamawiający i przystępujący prowadzili negocjacje przez wiele tygodni przed zawarciem umowy, to jak wytłumaczyć szeroki zakres umowy pozostawiony do uzgodnienia po jej zawarciu? — uzasadniała w ustnych motywach rozstrzygnięcia Małgorzata Matecka, przewodnicząca składu.

W ocenie KIO ZUS przekonująco wyjaśnił okoliczności związane z przebiegiem postępowania z wolnej ręki, a wyjaśnienia znajdują potwierdzenie w dokumentacji postępowania. Innym z zarzutów Comarchu było niespełnienie przesłanek do udzielenia zamówienia z wolnej reki. Izba jednak uznała, że wybór tego trybu w zaistniałych okolicznościach był uzasadniony.

— W niniejszej sprawie zamawiający był zobowiązany do uwzględnienia specyfiki przedmiotu zamówienia i doświadczenia nabytego w wyniku przeprowadzenia poprzedniego postępowania w trybie konkurencyjnym, a nieuczynienie tego stanowiłoby wręcz o braku odpowiedzialności z jego strony — powiedziała Małgorzata Matecka.

Bez stanowiska

KIO, zgodnie z przewidywaniami, nie badała samych przesłanek do odstąpienia od umowy, w tym nie odniosła się szczegółowo do zarzutu, że przyczynił się do niej czyn nieuczciwej konkurencji w postaci rzekomejingerencji pracownika Asseco w system, co Comarch nazwał „atakiem hakerskim”.

— Można zauważyć, że prezentowana koncepcja czynu nieuczciwej konkurencji opiera się przede wszystkich na przypuszczeniach odwołującego się, a nie konkretnych okolicznościach faktycznych — powiedziała jedynie przewodnicząca.

Gdzie dwóch się bije…

KIO potwierdziła poprawność działań ZUS, który mając za partnerów dwie firmy o przeciwstawnych interesach, doprowadził do pierwszej w historii sytuacji, że kontrakt na utrzymanie KSI został podzielony. Asseco ma realną konkurencję, gdyż Comarch, który utrzymał sporą cześć kontraktu, będzie nadal zdobywał wiedzę i kompetencje, co stawia zakład w dobrej sytuacji przed kolejnym przetargiem, który może być ogłoszony na przełomie roku. Rywalizacja dwóch silnych i świadomych firm może stworzyć warunki dla kolejnej obniżki cen usług.

Wyrok KIO nie kończy sprawy. Comarch planuje złożenie skargi do sądu. Zapowiadał też pozew w związku z odstąpieniem przez ZUS od części umowy. Spory mogą zostać jednak zażegnane, gdyż Comarch i ZUS wyraziły wolę rozmów ugodowych. Na stole jest m.in. 24 mln zł kar umownych naliczonych przez zamawiającego. Zakład uruchomił już gwarancję bankową zabezpieczającą tę kwotę, co skutkowało rezerwą, która obniżyła wyniki Comarchu za 2018 r. Jednak w związku z rozmowami ugodowymi zdecydował się zawiesić wykonanie gwarancji do końca maja.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Grzegorz Suteniec

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

ZUS