Borowski: kapitał zagraniczny jeszcze nie obawia się zawirowań politycznych

ISBNews
27-04-2016, 15:15

Obecne dane wskazują, że nie ma poważnych sygnałów wskazujących, iż zawirowania polityczne w Polsce ograniczają długoterminowy napływ kapitału. Polska na tle innych krajów pod względem kosztów pracy jest bardzo konkurencyjnym rynkiem w tej części Europy, uważa główny ekonomista Credit Agricole Bank Polska Jakub Borowski. Złoty pozostaje pod presją ewentualnej decyzji kolejnej agencji ratingowej.

Zobacz więcej

Jakub Borowski Marek Wiśniewski

"Tak długo, jak rozchwianie w otoczeniu instytucjonalnym czy prawnym nie utrudni w sposób poważny prowadzenia biznesu w Polsce, tak długo kapitał zagraniczny nie będzie odrzucał ewentualnego lokowania kapitału w Polsce. Przypadek Mercedesa w tym kontekście będzie bardzo interesujący" - powiedział Borowski w rozmowie z ISBnews.

Jego zdaniem, wielu inwestorów z zagranicy nadal analizuje koszty pracy w danym kraju. "Koszty pracy ponoszone w naszym przetwórstwie przemysłowym stanowią 20% kosztów notowanych np. w Niemczech i pod tym względem jesteśmy bardzo konkurencyjni i z pewnością to się nie zmieni w ciągu dekady" - dodał Borowski.

Podkreślił, że obecne dane PAIiIZ-u wskazują, że plany inwestorów na ten rok nie są mniejsze od zeszłorocznych. "Na razie nie ma żadnych sygnałów wskazujących na to, że zawirowania polityczne w Polsce ograniczają długoterminowy napływ kapitału. Są oczywiście branże, które obawiają się np. wprowadzenia kolejnych podatków sektorowych, więc zastanawiają się nad rozpoczęciem inwestycji. Nie jest to jednak problem masowy" - dodał.

Według niego, jeżeli patrzymy na krótkoterminową perspektywę inwestycji na podstawie badań koniunktury w przetwórstwie przemysłowym, to one nie wyglądają źle. "Inwestycje przedsiębiorstw będą nadal rosły, ale trochę wolniej niż przed rokiem. Poza tym stopień wykorzystania mocy przez przedsiębiorstwa w II  kw. br. utrzymał się na wysokim poziomie. Oznacza to, że firmy mogą być skłonne dalej inwestować ponieważ ich majątek produkcyjny jest za mały" - powiedział Borowski.

W krótkim terminie złoty będzie tracił na wartości do euro. "My oczekujemy w krótkim terminie osłabienia złotego do 4,40 zł za euro na koniec czerwca. I ten scenariusz jest spójny z ewentualną obniżką ratingu przez Moody's i redukcją stóp. Jeśli cięcia stóp nie będzie, a będzie tylko zmiana perspektywy ratingu, to złoty może być wtedy o kilka groszy mocniejszy. W dłuższej perspektywie kapitał portfelowy będzie stopniowo powracać na rynek długu i wtedy złoty może się umiarkowanie umacniać w kolejnych kwartałach, co jest uwzględnione w naszym scenariuszu scenariusz bazowy" - dodał.

Wszystko wskazuje na to, że złoty będzie tracił również do dolara. "Uważamy, że rozbieżności pomiędzy działaniami Fed i ECB się utrzymają. W strefie euro zakładamy brak zmian w polityce monetarnej, z kolei w USA spodziewamy się dwóch podwyżek stóp procentowych w tym roku i w związku z tym umocnienia dolara względem euro" - podsumował ekonomista.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ISBNews

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Borowski: kapitał zagraniczny jeszcze nie obawia się zawirowań politycznych