Czytasz dzięki

Borys: spółki państwowe to kilka procent beneficjentów Tarczy Finansowej PFR

  • PAP
opublikowano: 14-06-2020, 10:12

Szacujemy, że spółki państwie będą stanowiły kilka procent beneficjentów Tarczy Finansowej PFR dla dużych firm - powiedział PAP prezes Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys.

Podkreślił, że wsparcie dla dużych firm jest ważne, ponieważ zatrudniają one 3,5 mln pracowników oraz mają wielu drobnych podwykonawców.

Paweł Borys
Zobacz więcej

Paweł Borys fot. Marek Wiśniewski, Puls Biznesu

Prezes PFR w rozmowie z PAP, wskazał, że z ok. 600 firm, które do tej pory zgłosiły się do uruchomionego w poniedziałek programu pomocowego Traczy Finansowej dla dużych firm, spółek z udziałem Skarbu Państwa jest tylko kilka. "W tej grupie ok. 98 proc. to spółki prywatne. Na ten moment firm państwowych jest kilka i nie spodziewamy się, by ich udział wśród beneficjentów programu znacząco wzrósł" - powiedział Borys. Wskazał, że w sumie może to być kilka procent wszystkich uczestników. "Taka jest po prostu struktura polskiej gospodarki" - dodał.

Powiedział też, że ze złożonych wstępnych wniosków o wsparcie wynika, że największym powodzeniem wśród dużych firm będą się cieszyć pożyczki płynnościowe (ok. 45 proc.) oraz pożyczki preferencyjne (ok. 45 proc.). "Mniej niż 10 proc. spółek zainteresowanych będzie instrumentami kapitałowymi, czyli podwyższeniem kapitału spółki przez PFR" - wskazał.

Wyjaśnił, że uruchomienie instrumentów kapitałowych jest bardziej skomplikowane niż finansowanie dłużne, np. trzeba dopuścić nowego inwestora w spółce. Wskazał, że z udzieleniem pomocy publicznej w postaci podwyższenia kapitału wiąże się np. ograniczenie wysokości wynagrodzeń i premii dla zarządu. "Ale nie może być tak, że spółka która korzysta z pomocy publicznej wypłaca menadżerom wysokie premie" - dodał.

Poza tym - jak zaznaczył - pozostałe dwa instrumenty, czyli pożyczki płynnościowe i preferencyjne są nie tylko prostsze, ale też bardzo atrakcyjne finansowo. Przypomniał, że pożyczki płynnościowe (łączna kwota 10 mld zł) są dla firm, które np. straciły płynność w wyniku epidemii i nie mogą otrzymać kredytu. Takie wsparcie może wynieść do 1 miliarda złotych i jest rozkładane nawet na 4 lata.

b960cf00-66b9-11ea-bc55-0242ac130003
Zdrowy Biznes
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE
Zdrowy Biznes
autor: Katarzyna Latek
Wysyłany nieregularnie
Katarzyna Latek
Bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi wpływu pandemii koronawirusa na biznes oraz programów pomocowych
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Z kolei pożyczki preferencyjne PFR (łączna kwota: 7,5 mld zł) mają wesprzeć firmy, które w wyniku wprowadzonych restrykcji sanitarnych poniosły straty, ponieważ nie mogły prowadzić działalności. Prezes powiedział, że firma, która składa wniosek o pożyczkę preferencyjną musi oszacować stratę, a po weryfikacji PFR może umorzyć do 75 proc. pożyczonej kwoty. Dodał, że wsparcie w tej formie może wynieść do 750 mln zł na okres do 4 lat.

Dopytywany o finansowanie kapitałowe, powiedział, że przewidziana na ten instrument kwota wynosi 7,5 mld zł, a firma może uzyskać wparcie w postaci np. zwiększenia kapitału w zamian za udziały do 1 mld zł. Pytany jak będą wyceniane udziały, do których PFR wchodzi kapitałowo, Borys powiedział, że jeżeli chodzi o spółki giełdowe, to brana będzie wycena ich akcji z ostatnich 15 sesji, natomiast wartość spółek niegiełdowych wycenią niezależni doradcy finansowi. Dodał również, że w przypadku, gdy wartość pomocy publicznej będzie przekraczała 250 mln euro, musi się na to dodatkowo zgodzić Komisja Europejska.

Paweł Borys zaznaczył też, że PFR będzie wychodził ze spółek, które doinwestuje maksymalnie do 5 lat, a preferowanym sposobem wyjścia ma być GPW. "To oznacza, że chcielibyśmy wszystkie spółki, w które zainwestowaliśmy wprowadzić na GPW, choćby dlatego, że wychodzenie z nich w ten sposób jest proste i przejrzyste pod względem rynkowej ceny " - wyjaśnił.

Zaznaczył jednak, że każda spółka będzie mogła odkupić udziały PFR za kwotę inwestycji plus odsetki. Dodał, że minimalna stopa zwrotu po 4-5 latach to około 6-7 proc.

Prezes PFR nie zgodził się też z sugestiami niektórych ekspertów, którzy w przejmowaniu udziałów prywatnych spółek przez PFR dopatrują się nacjonalizacji gospodarki. Zaznaczył, że mechanizm wsparcia firm w zamian za udziały na charakter czasowy. Świadczyć o tym mają chociażby zapisy w przygotowywanych umowach, które obligują firmy do wejścia na GPW, a gdyby do tego nie doszło, uprawniają PFR do przejęcia w tych spółkach kolejnych 10 proc. udziałów za darmo. Ma to - jak zaznaczył Borys - motywować zarządzających spółkami do "wykupu" udziałów PFR.

Wartość Tarczy Finansowej PFR dla dużych firm to 25 mld zł. Będą z niej mogły skorzystać przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 249 osób lub których obrót przekracza 50 mln euro i suma bilansowa 43 mln euro. Do programu dopuszczone są też średnie firmy, o ile zatrudniają powyżej 150 pracowników i ich obrót przekracza 100 mln zł, pod warunkiem, że wcześniej skorzystały z pomocy skierowanej do małych i średnich firm, a ich potrzeby płynnościowe przekraczają 3,5 mln zł.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane