Braniewo idzie po rekord

Marcin Bołtryk
opublikowano: 14-05-2010, 13:30

W I kw. 2010 r. Logistic Port Braniewo Chemikals (LPBC) przeładował blisko połowę tego, co w całym roku 2009. Zanosi się na rekord.

Prawie rok temu 90 proc. udziałów kolejowego terminalu logistycznego Braniewo trafiło do portfela Kulczyk Investment. Pierwsze miesiące z nowym inwestorem upłynęły pod znakiem wprowadzania ładu korporacyjnego i reorganizacji polegającej m.in. na wydzieleniu niezależnych jednostek biznesowych.

— Zatwierdziliśmy strategię firmy i rozpoczęliśmy jej wdrażanie. Postawiliśmy na stworzenie mocnego działu handlowego, wzrost wydajności przy jednoczesnym optymalizowaniu kosztów — opowiada Wojciech Chruściel, wiceprezes Logistic Port Braniewo Chemikals.

Zobacz więcej

Najważniejszy dla LPBC pozostaje przeładunek węgla.

Atak na rekord

Wyniki pierwszych trzech miesięcy są niezłe. Przez LPBC przewinęło się 5,2 tys. wagonów, co stanowi 48 proc. wyniku osiągniętego w całym roku 2009. Przyzwoity jest również poziom rentowności. Szczególnie, jeśli uwzględni się ogólny spadek przewozów kolejowych w Polsce o około 25--30 proc.

— Właśnie kończymy audyt i wszystko wskazuje na to, że zysk przedsiębiorstwa (EBITDA) za cały 2009 r. wyniesie około 9,5 mln zł, a w pierwszym kwartale około 3,4 mln zł — mówi Wojciech Chruściel.

Dodaje, że w kwietniu wynik był jeszcze lepszy. Prognozy tego wskaźnika za cały rok 2010 mówią o 10-12 mln zł.

— Kupiliśmy dobre przedsiębiorstwo i podjęliśmy działania, które umożliwiły podniesienie dynamiki sprzedaży. Udało się odzyskać kilku utraconych klientów i zdobyć nowych — opowiada Wojciech Chruściel.

Zapewnia, że plany przewozowe klientów spółki pozwalają na optymizm.

— Rok 2010 powinniśmy zamknąć na dużym plusie. Dynamika pierwszego kwartału może się już nie powtórzyć, ale nawet przy nieco niższym poziomie istnieje szansa na ustanowienie rekordu przeładunków w całej historii terminalu w Braniewie — przekonuje Wojciech Chruściel.

Dywersyfikacja

Przychody LPBC nie pochodzą jednak wyłącznie z działalności przeładunkowej.

— Terminal to również duża baza magazynowa węgla i nawozów sztucznych oraz usługi dodatkowe związane z konfekcjonowaniem nawozów oraz kruszeniem i sortowaniem węgla. To dzięki takiej różnorodności usług udało się w kryzysowym dla rynku 2009 r. zwiększyć przychody spółki o 20 proc. — zaznacza Tomasz Ostrowski, przewodniczący rady nadzorczej LPBC

Najważniejszy dla LPBC pozostaje przeładunek węgla. Tomasz Ostrowski nie wyklucza jednak rozpoczęcia przez spółkę również innej działalności.

— Obserwujemy. Najświeższe analizy dają uzasadnione nadzieje, że import węgla rosyjskiego będzie rósł. Jestem o to spokojny. Ponadto terminal jest przygotowany na znaczne inwestycje, które pozwolą na zwiększenie nie tylko ruchu masowego ale także kontenerowego i związanego z przeładunkami paliw. Nie chcemy jednak inwestować w tworzenie terminali kontenerowego czy paliwowego bez zabezpieczenia odpowiednich strumieni towarów. Kwestia współpracy z operatorami logistycznymi jest tu kluczowa. Natomiast jeśli znajdą się chętni do wożenia kontenerów z wykorzystaniem LPBC, a inwestycja będzie naprawdę interesująca, to jesteśmy w stanie szybko pozyskać na nią finansowanie zewnętrzne i zrealizować ją — dodaje Tomasz Ostrowski.

LPBC w liczbach

32 ha — powierzchnia LPBC

7 km — łączna długość torów w tym 3,8 km toru szerokiego

15 tys. mkw. — powierzchnia hal magazynowych

5 ha — powierzchnia terminalu węglowego

3 ha — powierzchnia terminalu masowego

140 — liczba pracowników

9,51 mln zł — zysk EBITDA w 2009 r.

10 -12 mln zł — prognozowany zysk EBITDA w 2010 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Transport i logistyka / Braniewo idzie po rekord