Brokerów nie ma w II filarze

Katarzyna Ostrowska
opublikowano: 20-05-1999, 00:00

Brokerów nie ma w II filarze

Agenci ubezpieczeniowi zdominowali emerytalny biznes

MNIEJSZE SZANSE: Brokerzy mają mniejszą możliwość dotarcia do klienta. Z reguły bowiem pracują dla dużych firm — uważa Romana Rucińska, wiceprezes PTE Skarbiec Emerytura. fot. B. Skrzyński

Brokerzy ubezpieczeniowi nie potrafią przebić się na rynku akwizycji produktów emerytalnych. Na każdych 100 klientów OFE tylko jeden został zwerbowany właśnie przez brokera. Nie brakuje więc opinii, że środowisko to przegapiło swoją wielką szansę.

Na rynku działa obecnie blisko 500 firm brokerskich. Około 100 to typowe spółki, resztę zaś stanowią indywidualne osoby. Obsługują oni z reguły klientów instytucjonalnych, ale zainteresowanych głównie ubezpieczeniami majątkowymi. Nie wszyscy brokerzy byli więc zainteresowani sprzedażą produktu emerytalnego. Tym bardziej że, jak podkreśla Michał Sokolnicki, dyrektor ds. public relations z Korporacji Brokerów Ubezpieczeniowych Protektor, brokerzy są powiązani z wieloma firmami. W II filarze natomiast akwizytor musi świadczyć usługi wyłącznie na rzecz jednego funduszu. Dlatego Protektor, największy polski broker, nie zdecydował się ostatecznie — mimo wcześniejszych deklaracji — na uczestnictwo w II filarze.

Dla brokera III filar

Niektórzy podjęli jednak walkę z kilkusettysięczną armią akwizytorów. INS Broker podpisał kilka umów z funduszami, m.in. z CU z BPH i WBK, PZU, Dom oraz Zurich Solidarni. Jednak — jak podkreśla Piotr Kuman, szef INS Broker — nie jest to znacząca sprzedaż.

— Jesteśmy bardziej nastawieni na III filar. Nie wiem, jaką część sprzedaży realizują brokerzy. Sądzę, że 1-2 proc., podobnie jak w przypadku indywidualnych ubezpieczeń na życie — dodaje Piotr Kuman.

Z kolei renomowana firma brokerska Willis Corroon Polska również podpisała umowy z kilkoma dużymi funduszami, ale jej udział w sprzedaży produktu emerytalnego także jest śladowy.

— Jesteśmy w niewielkim stopniu zaangażowani w II filar — mówi Jacek Cichy, szef Willis Corroon Polska.

Lepsza multiagencja

Fundusze emerytalne podpisują z brokerami od kilku do kilkudziesięciu umów. OFE Skarbiec Emerytura współpracuje z 65 agencjami, 6 multiagencjami i 30 brokerami. Łącznie stanowią oni prawie połowę sił sprzedaży OFE.

— Współpracujemy z uznanymi multiagencjami. W największej dla Skarbca pracuje 1959 osób. Pracujemy również z 6 firmami brokerskimi (600 akwizytorów) utworzonymi wyłącznie na potrzeby reformy emerytalnej. Brokerzy wykonują około 1 proc. sprzedaży — mówi Romana Rucińska, wiceprezes PTE Skarbiec Emerytura.

Podobnie jest w funduszu EGO, który zdecydował się na umowy z 10 brokerami. Największą część sprzedaży realizuje spółka Canada Brokers.

Dla multiagentów i brokerów pracujących dla OFE Norwich Union UNFE wydał około 2,6 tys. rejestracji (cała sieć liczy około 6 tys. akwizytorów). Na 134 tys. umów brokerzy podpisali około 2 tys.

Zaspany broker

W Polsce brokerzy prawdopodobnie przespali swoją szansę, w przeciwieństwie np. do Węgier, gdzie sprzedaż produktu emerytalnego opierała się głównie na nich. Opinie na temat roli brokerów w II filarze są podzielone. Niektórzy twierdzą, że brokerzy mieliby szansę na odniesienie sukcesu oraz na upowszechnienie zasad pracy brokerów.

Nie brakuje jednak opinii, że brokerzy nie powinni obsługiwać klientów indywidualnych.

— Prawodawstwo zrównuje nas z agentami ubezpieczeniowymi. Jednak nasz klient jest z reguły duży. Pracodawcy natomiast nie mogą namawiać pracowników na wybór funduszu. Dlatego nasza rola w reformie jest niewielka — uważa Jacek Cichy.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Ostrowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Brokerów nie ma w II filarze