Budowanie będzie droższe

Anna Bytniewska
opublikowano: 25-11-2010, 05:13

Popyt rośnie, koszty również, więc koncern Cemex nie ma wyjścia. Cement zdrożeje o minimum 10 proc.

Takiego miesiąca Cemex, który w Polsce ma dwie cementownie, jeszcze nie miał. Listopad przyniesie rekord sprzedaży — najlepszy wynik w ostatniej dekadzie. Już w październiku dynamika roczna wynosiła 20 proc. Czy czeka nas boom z lat 2006-07 oraz wzrost cen? Zdaniem przedstawicieli Cemeksu, firmy z meksykańskim rodowodem, w jej przypadku podwyżki są nieuniknione. Z kilku powodów. Po pierwsze, popyt rośnie.

— Lata 2011 i 2012 będą bardzo dobre. Są fundusze na realizację wielu projektów infrastrukturalnych — mówi Ricardo Naya, prezes Cemex Polska.

Zobacz więcej

Ricardo Naya, prezes Cemex Polska. fot. MW.


Ostrożnie...


Niewykluczone, że po cement znów ustawią się kolejki. Ale nie tylko popyt będzie miał wpływ na poziom cen w przyszłym roku.

— Średnie koszty utrzymania produkcji wzrosną w 2011 r. o 10 proc. W przypadku naszej firmy ceny cementu będą musiały pójść w górę co najmniej o 10 proc. Na początku przyszłego roku, kiedy dojdzie do renegocjacji kontraktów, dowiemy się, jak podwyżki będą wyglądały w całej branży — mówi Ricardo Naya.

W Niemczech ceny cementu już wzrosły o 8-9 EUR za tonę.

Przedstawiciele koncernu nie ukrywają, że będzie to również trudny dla branży czas. Musi ona sprostać zamówieniom, które skumulują się przed EURO 2012.

— System zaopatrzenia inwestycji w cement beton i kruszywa będzie bardzo przeciążony — twierdzi Ricardo Naya.

Mimo spodziewanego popytu Cemex odkłada budowę nowej cementowni.

— Wiemy, jak będzie kształtował się rynek do 2012 r., ale nie mamy informacji, co będzie dalej. Kraje UE muszą redukować deficyty. Polski rząd też będzie ograniczał wydatki — uważa Ricardo Naya.

Są też inne powody, dla których koncern zwleka z inwestycją.

— Działalność Cemeksu w Polsce powinna mieć określoną opłacalność, by można było inwestować — tłumaczy enigmatycznie Ricardo Naya.


...ale inwestują

Polska spółka Cemeksu przygotowała już zaktualizowany plan inwestycyjny na pięć lat. Będzie on weryfikowany co roku. Jeśli warunki rynkowe będą sprzyjające, znajdzie się w nim też nowa cementownia. Dokument czeka na akceptację centrali koncernu.

— Chcemy powiększać zasoby kruszyw i kupić kopalnie. Zamierzamy też inwestować w możliwości wykorzystania kolejnych rodzajów paliw alternatywnych w naszych cementowniach — mówi Ricardo Naya.

Cemex finalizuje negocjacje z partnerem do joint venture w Chełmie. Spółka zajmie się budową zakładu przetwarzania odpadów na paliwo alternatywne.

— Zaspokoi on 1/3 potrzeb koncernu w Polsce. Obecnie takie paliwa w części sprowadzamy z Niemiec, bo w Polsce jest ich deficyt. Te z Niemiec są jednak coraz droższe — twierdzi Ricardo Naya.

Budowa przetwórni potrwa 7-8 miesięcy do końca 2011 r. Jej koszt to 10 mln EUR.

Coraz bardziej realny jest też inny projekt Cemeksu, który też ograniczy jego koszty zakupu energii.

— Wytypowaliśmy już kilkanaście miejsc, gdzie powstać mogłaby farma wiatrowa. Najbardziej prawdopodobnym z nich jest Chełm. Dostarczałaby ona energię na potrzeby naszej cementowni. Ten projekt nabierze tempa w 2011 r. Już rozmawiamy z polskim partnerem — twierdzi Ricardo Naya.

 

Szukasz zamówień?

W serwisie kontrakty.pb.pl

znajdziesz wyszukiwarkę:

przetargów dużych >>>>>>>>

i małych>>>>>>>

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu