Budżet: zbyt wiele zależy od posłów Sejm utrudni rządowi zbilansowanie finansów państwa Zagrożenie parlamentarne To jeszcze nie koniec

Cezary Koprowicz
20-11-2000, 00:00

Budżet: zbyt wiele zależy od posłów

Sejm utrudni rządowi zbilansowanie finansów państwa

Rynki finansowe dosyć dobrze przyjęły założenia i główne wskaźniki budżetowe. Rząd natomiast otrzymał już pierwszy cios od parlamentu, zanim jeszcze wszyscy posłowie zdążyli otrzymać projekt budżetu — brak zgody na zwiększenie VAT w budownictwie.

Budowlana porażka rządu to pierwszy problem rządu. W parlamencie czekają kolejne ustawy, od których uzależniono wysokość wpływów budżetowych. Zdaniem ekonomistów, zbyt optymistycznie oszacowano też wzrost PKB i wysokość wpływów z podatków pośrednich.

— Jest to jeden z najbardziej wyrafinowanych budżetów, z którymi zetknąłem się w ostatnich latach. Twórcy ustawy operują wieloma chwytami i narzędziami, które świadczą o wysokim poziomie ich wiedzy. To jednak nie wystarczy, bo budżet musi zatwierdzić parlament. A tu rząd nie może liczyć na mocne zaplecze — twierdzi Janusz Jankowiak, główny ekonomista BRE Banku.

Zagrożenie parlamentarne

Zdaniem Krzysztofa Rybińskiego, głównego ekonomisty ING Barings, największym zagrożeniem dla ustawy budżetowej są posłowie.

— Obawiam się, że w parlamencie będą podejmowane próby zwiększania wydatków. Zagrożeniem będzie też na pewno brak zgody posłów na ustawy okołobudżetowe, jak nowelizacja Karty Nauczyciela — uważa Krzysztof Rybiński.

— Jeżeli Sejm nie przyjmie pewnych propozycji dotyczących zmniejszenia wydatków i wzrostu dochodów, wywoła to kryzys w relacjach między Radą Ministrów a parlamentem. Rząd albo stanie przed koniecznością przedstawienia nowych założeń dotyczących deficytu, albo zaakceptowania tego, że nie ma zgody parlamentu na przedstawiony budżet — twierdzi Stanisław Gomułka, doradca ministra finansów.

Krzysztof Rybiński zwraca uwagę, że w razie powodzenia przetargu na UMTS wpływy szacowane na 7 mld zł muszą być przeznaczone na obniżenie deficytu.

— Obawiam się, że parlamentarzyści podejmą próbę skonsumowania środków z UMTS, jeśli uda się przeprowadzić przetarg do końca roku. W 2001 r. może okazać się, że ZUS nadal nie jest gotowy na transfer wszystkich budżetowych dotacji do OFE, a te pieniądze zostaną zagospodarowane w inny sposób — dodaje Krzysztof Rybiński.

Resort finansów szacował wpływy z podatku VAT zakładając 12-proc. stawkę tego podatku w budownictwie. Tymczasem nie poparli jej nawet posłowie AWS. Sejm opowiedział się za utrzymaniem do końca 2002 r. stawki 7-proc.

Przedstawiciele branży mają więc powody do radości.

— Podniesienie budowlanego VAT mogłoby zahamować popyt na tego typu usługi. Niższy popyt to w efekcie niższe dochody budżetu, bo niższe będą wpływy zarówno z podatku CIT, jak i PIT. Eksperci twierdzą, że mogłoby to także skutkować niższym zatrudnieniem — twierdzi poseł Paweł Arndt (AWS).

Wygląda na to, że parlamentarzyści zafundują wszystkim podatkową terapię szokową 1 stycznia 2003 r. Zgodnie z naszym stanowiskiem negocjacyjnym z Unią Europejską, w budownictwie zacznie wówczas obowiązywać VAT wysokości 22 proc. Skok stawek podatku aż o 15 proc. wstrząśnie rynkiem dużo bardziej niż stopniowe podwyżki.

To jeszcze nie koniec

Po ewentualnym uchwaleniu budżetu problemem mogą okazać się także zbyt optymistycznie oszacowane wpływy z podatków pośrednich. Projekt budżetu zakłada znaczny wzrost wpływów z VAT (w porównaniu z 2000 r. więcej o 9,2 mld zł) i z akcyzy (o 4,6 mld zł). Przedstawiciele branż, w których planowane podwyżki akcyzy są bardzo wysokie (spirytusowej, tytoniowej i piwowarskiej), ostrzegają, że wyższe ceny mogą spowodować spadek sprzedaży. To z kolei zmniejszy budżetowe wpływy z VAT.

Stanisław Gomułka twierdzi, że z założeń makroekonomicznych trudny do zrealizowania będzie tylko planowany wzrost PKB (5,1 proc.). Podobnego zdania są analitycy BRE Banku.

— Gdy tłumiony jest popyt wewnętrzny, wzrost gospodarczy zależny jest od popytu za granicą. Tymczasem popyt w UE spada — mówi Janusz Jankowiak.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Cezary Koprowicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Budżet: zbyt wiele zależy od posłów Sejm utrudni rządowi zbilansowanie finansów państwa Zagrożenie parlamentarne To jeszcze nie koniec