Burzliwa jesień ubezpieczycieli

opublikowano: 06-09-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

OC dla kierowców znów staniało, a koszty wzrosną, m.in. za sprawą najnowszej rekomendacji KNF. Towarzystwa czekają trudne decyzje.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jaka była średnia stawka OC w lipcu i sierpniu br.
  • gdzie było najtaniej, a gdzie najdrożej
  • jak ceny polis zmieniły się w skali roku
  • ile odszkodowań z tytułu OC wypłacili ubezpieczyciele
  • jakie nastroje panują w branży ubezpieczeń komunikacyjnych

Ubezpieczyciele nie mieli spokojnego lata, a jesień też zapowiada się nerwowo. Po emocjach związanych z ogłoszeniem w lipcu rekomendacji Komisji Nadzoru Finansowego ws. likwidacji szkód, która ma wejść w życie 1 listopada. Wymuszane przez rząd prokonsumenckie postawy ubezpieczycieli mogą wkrótce trafić rykoszetem w ich klientów.

Również twarde dane wskazują, że ubezpieczyciele będą musieli w końcu podnieść składki OC. Wartość wypłaconych odszkodowań z tytułu ubezpieczeń komunikacyjnych już mocno wzrosła w tym roku, a ceny polis w lipcu i sierpniu nadal były niższe niż rok wcześniej.

Ciaśniej na drodze
Ciaśniej na drodze
Średnia wartość szkody w ubezpieczeniach komunikacyjnych wyniosła w pierwszym półroczu 8769,5 zł - o ponad 5 proc. więcej niż przed rokiem.
Adobe Stock

Letnia promocja

Z danych udostępnionych PB przez multiagencję Punkta wynika, że średnia cena ubezpieczenia OC w lipcu 2022 r. wyniosła 536 zł i była o 9,1 proc. niższa niż w analogicznym miesiącu rok wcześniej. W sierpniu było jeszcze taniej - za OC Polacy płacili średnio 531 zł, czy o o 9,7 proc. mniej r/r. W drugim kwartale średnia składka OC wynosiła 538 zł wobec 542 zł kwartał wcześniej.

W lipcu najtaniej było w województwie śląskim, gdzie średnia cena polisy OC wynosiła 499 zł, oraz w województwie lubelskim (504 zł), zaś w sierpniu z najniższe stawki obowiązywaly kierowców z województw: wielkopolskiego (średnio 510 zł) i małopolskiego (512 zł).

Towarzystwa ubezpieczeniowe ulżyły nieznacznie portfelom warszawiaków. Stolica w drugim kwartale była spośród najdroższych miast w Polsce, ale sierpniu zajmowała ósme miejsce [ze średnią ceną 610 zł - red.]. Najdroższym miastem w sierpniu był Chorzów [766 zł - red.], ale nie świadczy to o tendencji w regionie, lecz raczej o punktowej korekcie – twierdzą analitycy Punkty.

W lipcu najdroższe ubezpieczenia komunikacyjne sprzedawano - tradycyjnie - w Trójmieście. Na szczycie listy uplasowały się Gdynia (średnia cena OC to 767 zł) i Gdańsk (na drugiej pozycji w lipcu i sierpniu, odpowiednio: 737 zł i 693 zł).

Okiem branży
Kosztowne zmiany
Jan Grzegorz Prądzyński
prezes Polskiej Izby Ubezpieczeń
Kosztowne zmiany

Ubezpieczyciele są prawnie zobowiązani, by składki, które zbierają od kierowców, pokryły co najmniej koszty wypłacanych odszkodowań i prowadzenia działalności. Wyższe koszty likwidacji szkód oznaczają droższe polisy dla klientów. Podwyżki składek OC są więc bardzo prawdopodobne, będą odzwierciedleniem inflacji, rekomendacji KNF, droższych napraw, przerw w łańcuchu dostaw. Tymczasem klienci są zainteresowani, żeby cena obowiązkowego ubezpieczenia była jak najniższa. Dla wielu osób poniesienie tych kosztów będzie bardzo trudne, a to może oznaczać wzrost liczby nieubezpieczonych pojazdów. Dlatego apelujemy, żeby w tak trudnym dla klientów momencie nie generować kolejnych impulsów do podwyżek.

Ciemne chmury

Wojna cenowa na rynku polis OC nadal więc trwa, podczas gdy wartość odszkodowań z tytułu szkód komunikacyjnych rośnie. Według danych Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego łącznie z polis OC i AC od stycznia do czerwca ubezpieczyciele wypłacili 7,12 mld zł odszkodowań wobec 6,31 mld zł rok wcześniej.

Odszkodowania z tytułu polis OC zwiększyły się w tym czasie do 4,14 mld zł z 3,71 mld zł w pierwszym półroczu 2021 r., choć częstość szkód spadła o 5,9 proc. w skali roku (do 0,03).

Liczba zgłoszonych szkód rośnie wolniej. W pierwszej połowie 2022 r. ubezpieczyciele przyjęli zgłoszenia o prawie 486 tys. szkód z OC wobec 480,7 tys. rok wcześniej. Łącznie z polis OC i AC było 873,3 tys. szkód wobec 870,4 tys. przed rokiem.

Okiem eksperta
Pod presją
Michał Herbich
partner w KPMG, lider doradztwa dla sektora ubezpieczeniowego

Na rynku ubezpieczeń komunikacyjnych pojawiła się nerwowość, która wynika z kilku dodatkowych czynników – to m.in. rekomendacja KNF, dalszy wzrost kosztów obsługi roszczeń i cen części. Ubezpieczyciele boją się zareagować podwyżką. Najbardziej bezpieczni są najwięksi gracze ze względu na ekonomikę skali, ale w ich przypadku nowe wymogi również mogą mocno odbić na marżach. Mam nadzieję, że dojdzie do radykalnego odbicia w kwestii wyceny ubezpieczeń. W przeciwnym razie może pojawić się pokusa, by marżę wykreować na etapie likwidacji szkód. Zimny prysznic się przyda, bo zagrożeń jest dużo, a stawki OC są niezmiennie pod lupą organu nadzoru.

Obniżona podwyżka

W listopadzie koszty likwidacji szkód znów wzrosną w związku z rekomendacją KNF. Nowe tytyczne pozbawią ubezpieczycieli rabatów z tytułu stałej współpracy z warsztatami i zmuszą ich do akceptowania cen obowiązujących w serwisach wskazanych przez poszkodowanych, nawet jeśli będą zawyżone. Rekomendacja wzbudziła wiele emocji – nie tylko ze względu na treść, ale również sposób, w jaki nadzorca potraktował proces konsultacji z zainteresowanymi.

- Przygotowaliśmy się, przeprowadzając analizy, symulacje i poważne badania rynku, zamawiając opinie u najlepszych prawników. Okazało się, że proces konsultacji był farsą. W dodatku po raz kolejny dostaliśmy wytyczne, które w wielu punktach nie są jednoznaczne – mówi przedstawiciel branży chcący zachować anonimowość.

Polska Izba Ubezpieczeń oceniła, że nowe regulacje pozbawią firmy ubezpieczeniowe kontroli nad likwidacją szkód, a w konsekwencji spowodują duży wzrost kosztów. Stwarzają one także pole do nadużyć dla warsztatów.

Miesiąc później (19 sierpnia) na rządowych stronach został opublikowany projekt zmian w prawie o ruchu drogowym, zakładający m.in. wzrost opłaty na CEPiK wnoszonej przy zawieraniu umów OC - z 1 EUR do nawet 1 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce, czyli ok. 60 zł. Oznaczałoby to wzrost składki średnio o 10-15 proc. w przypadku polis rocznych, a w przypadku krótkoterminowych - nawet o 100 proc. Na szczęście to już nieaktualne.

Po oprotestowaniu zmiany - zarówno przez ubezpieczycieli, jak i dilerów aut - Ministerstwo Cyfryzacji poinformowało, że w projekcie, który zostanie skierowany pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów, znajdzie się istotna zmiana: limit opłaty ewidencyjnej zostanie zmniejszony z 1 proc. do 0,1 proc. przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej. Opłata nie będzie więc mogła przekroczyć 5,66 zł.

141,5mln zł

Taka będzie roczna składka ubezpieczycieli na CEPiK, jeśli zgodnie z rzadowymi zapowiedziami maksymalna stawka opłaty doliczanej do polisy OC wzrośnie do 5,66 zł. Obecnie to 1 EUR.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Polecane