CCC hoduje giganta

Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Prawie 2 tys. pracowników, 67 sklepów w Polsce i za granicą oraz miliard złotych sprzedaży na horyzoncie. HalfPrice, najmłodszy szyld modowej grupy, rośnie błyskawicznie. Ma apetyt na więcej.

Przeczytaj artykuł i dowiedz się:

  • jak szybko CCC rozwija HalfPrice’a
  • dzięki czemu jest w stanie utrzymać takie tempo
  • jak dużych przychodów w pierwszym pełnym roku działalności spodziewa się HalfPrice i kiedy chce wyjść na plus
  • dlaczego firma zyskuje na wysokiej inflacji
  • jak szybko rośnie jej sprzedaż w internecie
  • jak znaczącą ekspansję zagraniczną stacjonarną i internetową planuje na ten rok
  • jak radzi sobie w Polsce TK Maxx, bezpośredni konkurent HalfPrice’a
  • jakie jest, zdaniem analityka, największe ryzyko dla powodzenia projektu CCC

CCC hoduje giganta

opublikowano: 24-05-2022, 20:00
Play icon
Posłuchaj
Speaker icon
Close icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl

Prawie 2 tys. pracowników, 67 sklepów w Polsce i za granicą oraz miliard złotych sprzedaży na horyzoncie. HalfPrice, najmłodszy szyld modowej grupy, rośnie błyskawicznie. Ma apetyt na więcej.

Do rozwoju biznesu potrzeba cierpliwości. Notowane na GPW CCC uznało jednak, że z konceptem HalfPrice nie ma na co czekać. Zapowiedziało ekspresowe tempo rozwoju, gdy startowało w maju 2021 r. w modelu off price (znane marki w niskich cenach). Po roku HalfPrice ma prawie 2 tys. pracowników i 67 sklepów - 56 w Polsce, trzy w Austrii, dwa na Węgrzech i po jednym w czterech innych krajach regionu.

– Przyjęliśmy odważne podejście, zgodnie z którym chcemy w krótkim czasie zdobyć mocną pozycję lidera w regionie CEE [Europa Środkowa i Wschodnia – red.] w segmencie off price, a do 2025 r. mieć około 250 sklepów. Jestem przekonany, że nam się to uda – komentuje Adam Holewa, wiceprezes CCC i prezes HalfPrice’a.

Czeska niespodzianka:
Czeska niespodzianka:
HalfPrice, którym kieruje Adam Holewa, podkreśla, że w krajach wysoko rozwiniętych - jak Austria, gdzie jego konkurenci upowszechnili już model off price - adaptuje się szybko. Firma obawiała się o tempo ekspansji w Czechach, tymczasem wyniki okazały się rewelacyjne.
materiały prasowe

Pieniądze, ludzie i relacje

W zbudowaniu takiej skali w krótkim czasie (TK Maxx otworzył w Polsce od 2009 r. 50 sklepów) przydał się kapitał i dwa inne czynniki.

– Pierwszy to nasze dotychczasowe doświadczenie i pozyskanie zespołu doskonale znającego koncept off price [w tym Joanny Czyżewskiej, która przez sześć lat rozwijała w Polsce TK Maxxa – red.]. Natomiast drugi to olbrzymie synergie w grupie CCC, wynikające m.in. z relacji z wynajmującymi powierzchnię, dostawcami i innymi partnerami – twierdzi Adam Holewa.

W roku obrotowym 2021/22 (luty - styczeń, ale HalfPrice działał tylko dziewięć miesięcy) firma uzyskała 236,9 mln zł przychodów, a w ubiegłym kwartale – szacunkowo – 118 mln zł. W swoim pierwszym pełnym roku działalności może mieć około miliarda złotych. Adam Holewa zapewnia, że udział w sprzedaży grupy, wynoszącej 9-10 mld zł, zdecydowanie przekroczy 5 proc., a w 2025 r. wzrośnie do 15-20 proc. przy planowanych ok. 20 mld zł przychodów CCC.

Rywal na razie w Polsce większy

Mający ponad 4,5 tys. sklepów w dziewięciu krajach TJX Companies działa w Europie, w tym w Polsce, jako TK Maxx. To bezpośredni konkurent HalfPrice’a, obecny w naszym kraju od 2009 r. W ubiegłym roku otworzył trzy sklepy, a w tym na razie jeden – łącznie ma ich 50.

W roku obrotowym zakończonym w styczniu 2021 r. jego przychody w Polsce spadły, m.in. z powodu lockdownu, o 33,5 proc. do 0,98 mld zł. Strata netto wyniosła 19,75 mln zł (53,46 mln zł zysku rok wcześniej), a operacyjna - 15,4 mln zł (vs. 65,18 mln zł zysku). Marża brutto spadła z 40,6 proc. do 35,5 proc.

Największy udział w sprzedaży miała odzież damska (24,1 proc.) i męska (23 proc.). Dalej znalazły się: wyposażenie domu (18,3 proc.), akcesoria (15,8 proc.) oraz ubrania dziecięce (6,1 proc.). Pozostałe kategorie odpowiadały za 12,7 proc. przychodów.

Inflacja niestraszna

O bieżącej rentowności HalfPrice’a nie wiadomo jeszcze wiele. W ubiegłym roku miał 46-procentową marżę brutto i 37,8 mln zł straty segmentu, z czego 10,4 mln zł to bieżące koszty sklepów w rozruchu.

– Dążymy do tego, by już w pierwszym pełnym roku działalności, a więc w 2022, HalfPrice był rentowny. Nabranie odpowiedniej skali przyniesie poprawę wyniku operacyjnego. Na start musimy wiele zainwestować, zwłaszcza że otwieramy duże sklepy – powyżej 1 tys. m kw. – a koszty w budownictwie szybko rosną. Do tego dochodzi utrzymanie pracowników. Z obecnym zespołem już jesteśmy w stanie obsługiwać ok. 100 sklepów, więc mamy zapas – tłumaczy Adam Holewa.

Jego zdaniem spółka jest w pewnym stopniu wręcz beneficjentem wysokiej inflacji, a to jeden z poważnych czynników, który w ostatnim czasie ciąży na marży detalistów.

– Oferujemy konsumentom to, czego teraz potrzebują i szukają – dobre produkty w wyjątkowych cenach. Dzięki możliwości przecenienia towaru nawet do 80 proc. jesteśmy w stanie częściowo zrekompensować naszym klientom wzrost inflacji – uważa menedżer.

Marki luksusowe dodają wiarygodności naszemu konceptowi i całej ofercie. Ich udział w portfolio sięga jednak maksymalnie 10 proc. i to w dużych miastach, gdzie przede wszystkim jest grupa docelowa.

Adam Holewa
prezes HalfPrice’a

E-sprzedaż w HalfPrice rośnie

HalfPrice uruchomił w grudniu e-sklep w nietypowym modelu flash sale, znanym w Polsce m.in. ze Złotych Wyprzedaży, Limango i Westwinga – z rotującą ofertą w ramach kilkudniowych kampanii. Łączne przychody w lutym, marcu i kwietniu wyniosły kilka milionów złotych. Wzrost branży e-commerce hamuje, ale HalfPrice – z powodu niedawnego startu – tego nie odczuwa.

– Z tygodnia na tydzień sprzedaż rośnie, czasem nawet dwucyfrowo. Nasze założenia na razie się sprawdzają, a nawet sprzedajemy w internecie nieco więcej, niż przewidywaliśmy. Średni koszyk w naszym e-sklepie jest trochę większy niż stacjonarnie – mówi Adam Holewa.

Przeznaczony na ten cel magazyn mieszczący 220 tys. sztuk produktów jest w stanie obsłużyć 1,5 tys. zamówień dziennie, a dotychczas konsumenci złożyli ich ok. 50 tys. Spółka przekonuje, że dzięki ciągłej optymalizacji obiektu wystarczy on do końca 2023 r.

– Za nami dopiero pół roku od uruchomienia sklepu internetowego, ale już widzimy, że koncept się sprawdził i szybko się rozwija. Jego udział w przychodach HalfPrice’a wynosi ok. 5 proc. Do planowanych w 2025 r. 20 proc. jeszcze daleko, ale zagraniczna ekspansja dopiero przed nami – mówi Adam Holewa.

Zagraniczna ekspansja

W ocenie szefa HalfPrice’a łączenie biznesu stacjonarnego z internetowym stało się naturalne, dlatego zagraniczni klienci pytają o e-sklep. W IV kw. ma już działać w kilku krajach poza Polską.

– Zaczniemy od państw, gdzie działamy stacjonarnie, jak Czechy, Słowacja, Węgry i Austria. Rozważamy też jednoczesne wejście oboma kanałami do Rumunii. Wszystkie badania wskazują, że to rynek chłonny na takie koncepty jak off price, z dużą popularnością e-commerce, więc może być dla nas drugi pod względem sprzedaży po Polsce. W 2025 r. chcemy być obecni we wszystkich krajach CEE – podkreśla Adam Holewa.

Zagraniczni klienci stanowili mniej więcej 15 proc. z 16,2 mln osób, które odwiedziły dotychczas sklepy HalfPrice. W tym roku Polska będzie zdecydowanie przeważała w przychodach, ale udział ma się wyrównać w 2025 r. Ponad 20 z ok. 100 sklepów, które firma chce mieć na koniec roku obrotowego, ma się znajdować za granicą.

– Priorytetem jest jednak znajdowanie najlepszych lokalizacji na dobrych warunkach. W tym roku, poza otwieraniem sklepów na dotychczasowych rynkach zagranicznych, myślimy o wejściu do Rumunii i Bułgarii. Przygotowujemy się też do ekspansji w krajach bałtyckich, niemniej to nastąpi raczej w 2023 r. – mówi menedżer.

Okiem analityka
Systemowe ryzyko
Łukasz Wachełko
analityk Wood & Company

CCC miało ułatwiony start z nowym konceptem, ponieważ miało już częściowo lokalizacje pod sklepy i pracowników. HalfPrice na razie rozwija się zgodnie z oczekiwaniami albo nawet lepiej, niemniej to wciąż start-up, który jeszcze przez jakiś czas nie będzie dokładał się w grupie do zysku EBITDA. A to dla CCC problem, ponieważ nie ma ono tak mocnego bilansu jak np. LPP, tymczasem prowadzi ekspansję na kilku frontach, m.in. w Modivo.

HalfPrice wygląda na dobrze rozrysowany projekt. Wkrótce będzie w Polsce większy od TK Maxxa, a w odróżnieniu od niego działa też w mniejszych miejscowościach – sukces Sinsaya udowodnił, że jest w nich spora siła nabywcza. Największym zagrożeniem dla rozwoju HalfPrice’a nie jest więc ani zasadność koncepcji, ani konkurencja, tylko potencjalna słabość konsumenta. Powszechne obniżenie dochodu rozporządzalnego może mocno uderzyć w projekt.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.