CCC kontra LPP

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2015-11-26 22:00

Konrad Księżopolski, szef analityków Haitong Banku, od akcji LPP woli walory CCC.

Choć wskaźniki dotyczące konsumpcji w większości krajów Europy Środkowej i Wschodniej są dość zadowalające, to w 2015 r. LPP i CCC odnotowały nieciekawe wyniki miesięczne i kwartalne, zauważa Konrad Księżopolski. Po części przypisuje się to kwestiom niecyklicznym, takim jak kursy walut (silny dolar, słabe rubel i hrywna), lub niekorzystnym warunkom pogodowym (ciepła i sucha jesień). Główne przyczyny leżą jednak głębiej — chodzi o stopniową zmianę nawyków konsumentów, przejawiającą się m.in. w zmniejszeniu ruchu w centrach handlowych. To konsekwencja coraz większej popularności zakupów tzw. smart-shopping, o czym świadczy rosnące znaczenie e-handlu, centrów outletowych i sklepów dyskontowych.

— Na dodatek rynki zarówno odzieży, jak i obuwia są nasycone (co napędza kanibalizację) i rozdrobnione (dotyczy to znacznie bardziej rynku odzieży), co wzmaga presję konkurencyjną na ceny (obserwowaną ostatnio, kiedy przecena w Zarze wpłynęła na sprzedaż LPP) — uważa Konrad Księżopolski.

Chociaż LPP i CCC mają ambitne plany rozwoju, analityk uważa, że ich wskaźniki sprzedaży tzw. like for like, czyli z porównywalnej powierzchni, pozostają raczej słabe — znajdą się na poziomie jednocyfrowym. Haitong Bank preferuje CCC w porównaniu z LPP (rekomendacja dla pierwszej ze spółek to „kupuj”, dla drugiej „sprzedaj”, przede wszystkim dzięki niedawnemu przejęciu eobuwie.pl, które pozwoli wykorzystać rosnącą siłę e-handlu). Konrad Księżopolski uważa natomiast, że większość wyżej wymienionych problemów będzie miała niekorzystny wpływ na LPP i zahamuje wyniki spółki w krótkim i średnim okresie. Dlatego cena docelowa spółki została obniżona z 7520 do 5823 zł. Wycena CCC wzrosła natomiast ze 140 do 180,2 zł. © Ⓟ