Czytasz dzięki

CCC przeciera innym szlak

opublikowano: 19-03-2020, 22:00

Analitycy z ostrożnym optymizmem podchodzą do szans powodzenia emisji akcji obuwniczej spółki. Zgodnie twierdzą przy tym, że niektóre inne spółki też będą wymagać dokapitalizowania.

Nieczęsto się zdarza, by propozycja zwiększenia liczby akcji o jedną trzecią z wyłączeniem prawa poboru wywołała entuzjazm. A jednak akcje obuwniczego CCC poszły kilkanaście procent w górę po tym, jak na 17 kwietnia 2020 r. spółka zwołała nadzwyczajne walne zgromadzenie w takiej właśnie sprawie. Nowe akcje mają być objęte za gotówkę, przy czym cena jednej ma być nie niższa niż 30 zł. To o jedną piątą więcej od ceny zamknięcia z 18 marca 2020 r. Choć bez prawa poboru, walory będą dostępne tylko dla obecnych akcjonariuszy. Tyle że tych dużych.

Dariusz Miłek zadeklarował udział w emisji akcji CCC.
Wyświetl galerię [1/2]

CZAS PRÓBY:

Dariusz Miłek zadeklarował udział w emisji akcji CCC. Fot. Marek Wiśniewski

Dariusz Miłek, twórca i główny akcjonariusz spółki, zadeklarował, że obejmie pakiet, który pozwoli mu na utrzymanie udziału w głosach „na co najmniej niezmienionym poziomie”. Właśnie tą deklaracją oraz ceną wyższą od rynkowej analitycy tłumaczą pozytywną reakcję rynku. Uzasadnienie emisji nie stroni od nawiązań do epidemii COVID-19. Analitycy przypominają jednak, że jeszcze przed epidemią kondycja spółki daleka była od doskonałości.

— Na koniec 2019 r. poziom długu netto do EBITDA wynosił w CCC 3,0. Część firm ma takiepoziomy zapisane w kowenantach bankowych. Niektóre mają 3,5. CCC należy do tych drugich. Taki poziom długu był jednak w mojej ocenie niekomfortowy w normalnych warunkach, a teraz mamy sytuację bezprecedensową — zaznacza Adrian Górniak, analityk Domu Maklerskiego BDM.

Nasi rozmówcy zwracają uwagę, że związane z koronawirusem zamknięcie większości sklepów przemysłowych pogorszyło sytuację CCC.

— Płynnościowo CCC wyglądało dość słabo. Firma nie ma rezerw gotówki, by rozpocząć zamawianie kolekcji jesienno- -zimowej. Stąd ta emisja. Jeśli chodzi o zobowiązania wobec banków czy właścicieli nieruchomości, w których zlokalizowane są sklepy CCC, to emisja nie byłaby konieczna w normalnych warunkach. W dzisiejszej sytuacji wyjątkowej wszystkie zobowiązania spółki są renegocjowane na nowo, jak to zostało powiedziane w trakcie telekonfrencji. Świat się zmienił — tłumaczy Tomasz Sokołowski, analityk Santander Bank Polska.

— Sytuacja w handlu detalicznym jest taka, że pozyskanie nowego finansowania stało się koniecznością. CCC potrzebuje nowego kapitału, bo finansowanie z działalności bieżącej zostało wyłączone. Gdyby nie było koronawirusa, to w marcu i kwietniu CCC uzyskałoby ze sprzedaży na wszystkich rynkach około 1 mld zł i na zamówienie nowej kolekcji by to wystarczyło. Można byłoby dyskutować, czy spółka osiągnie zamierzone marże, ale dyskusji o samym bilansie by nie było — wyjaśnia Łukasz Wachełko, analityk Wood & Company.

Będą następni

Specjaliści zwracają uwagę, że im dłużej potrwa przymusowe zamknięcie sklepów, tym większe będzie prawdopodobieństwo, że w podobnej sytuacji jak CCC znajdą się inne firmy uzależnione od handlu detalicznego artykułami przemysłowymi. Nie tylko sami detaliści, ale też producenci.

— Nie ma handlu, nie ma gotówki. Nie dziwię się, że CCC jest pierwsze, ale zdziwię się, jeśli będzie jedyne — mówi Łukasz Wachełko.

— Próby pozyskania finansowanie podobne do podjętej przez CCC będą miały miejsce. Ale nie będę prognozował, kto i kiedy je podejmie — podkreśla Tomasz Sokołowski.

Sprawdzian zaufania

CCC chce z emisji pozyskać 400-500 mln zł.

— Wydaje się, że emisja się powiedzie. Po pierwsze, spółka ma atrakcyjne aktywa online, czyli eobuwie.pl. Po drugie, kontroluje 30 proc. rynku polskiego i znaczną część rynku Europy Środkowej i Wschodniej. W normalnych warunkach pewnie jakoś by sobie radziła z bieżącym finansowaniem działalności. Myślę, że CCC dostanie kredyt zaufania, ponieważ aktualne czasy są wyjątkowe, dalekie od normalności — uważa Tomasz Sokołowski.

— Nawet jeśli emisja dojdzie do skutku to trudno powiedzieć czy będzie wystarczająca. Sytuacja jest bardzo dynamiczna. Im dłużej będzie trwał zakaz handlu, tym będzie gorzej, i to dla całej branży. W uzasadnieniu uchwały walnego zgromadzenia jest wzmianka o tym, że w przypadku przedłużania się epidemii CCC rozważy sprzedaż 20-25 proc. akcji eobuwia.pl. Możliwość wykorzystania tej opcji jest według mnie uzależniona od tego, jak długo pozamykane będą sklepy stacjonarne — komentuje Adrian Górniak.

Zakładając, że Dariusz Miłek obejmie akcje za 140-200 mln zł, to pozostała kwota powinna się znaleźć, uważa Piotr Bogusz z mBanku.

— Trzeba mieć jednak na uwadze ryzyko związane z wydłużeniem ograniczenia działalności sklepów, ponieważ brak bieżącej sprzedaży istotnie wpływa na sytuację płynnościową. Stąd zapewne plan B, czyli opcja sprzedaży części akcji eobuwia.pl — dodaje analityk.

c3b39424-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu