Chińczyk poleciał na gapę do Dubaju, bo chciał tam żebrać

opublikowano: 01-06-2016, 13:50

16-letni Chińczyk poleciał w luku bagażowym samolotu Emirates z Szanghaju do Dubaju. Chciał tam zająć się żebraniem.

Chłopak przeskoczył przez ogrodzenie portu lotniczego w Szanghaju i niepostrzeżenie dostał się do luku bagażowego samolotu A380. Poleciał nim do Dubaju, gdzie został złapany. Chłopak powiedział, że było mu bardzo komfortowo w luku bagażowym samolotu choć nic nie jadł podczas trwającego prawie 9 godzin lotu.

Pasażer na gapę wyznał, że chciał się dostać do tego miasta bo słyszał, że żebracy świetnie tam zarabiają.

- Słyszałem, że w Dubaju można tam znaleźć wszędzie złoto. Nawet najgorszy żebrak może zarobić 470 tys. juanów (281 tys. zł - red. pb.pl) miesięcznie - cytują młodzieńca pochodzącego z prowincji Syczuan chińskie media. 

Linie Emirates nie ujawniły danych Chińczyka. Wiadomo jedynie, że ma na imię Xu. 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Druś, uk.news.yahoo.com

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy