Chiny: przemysł budowlany i turystyka niszczą dziedzictwo kulturowe

PAP
01-07-2012, 08:15

Ponad połowa z 40 tys. zabytków i innych reliktów o wysokiej wartości historycznej, które przestały istnieć w Chinach w ciągu ostatnich 30 lat, zburzono w imię realizacji nowych projektów budowlanych. Zabytkom zagraża również dynamiczny rozwój turystyki.

Problem niszczenia zabytków podniósł w ostatnich dniach wiceprzewodniczący chińskiego parlamentu Lu Yongxiang. „Niektóre lokalne rządy i przedsiębiorstwa na własną rękę wyburzały stare budynki o wartości historycznej i kulturowej podczas konstruowania nowych. W niektórych przypadkach przy zatwierdzaniu projektów budowlanych celowo pomijano wyniki badań archeologicznych” - poinformował Lu, przedstawiając deputowanym raport z ogólnokrajowej inspekcji dóbr kultury przeprowadzonej w kwietniu i maju br.

Destrukcja zabytków odbywała się z pogwałceniem krajowego prawa o ochronie dóbr kultury obowiązującego od 1982 roku – zauważył Lu, dodając, że niska skuteczność w ochronie zabytków nie licuje z pozycją Chin jako cywilizacji, której historia sięga czasów starożytnych.

„Lokalne rządy gorączkowo rozwijają sektor nieruchomości, by zdobywać punkty w konkursie na wzrost PKB. Z tego powodu przypadki niszczenia reliktów historii i kultury były w ostatnich latach w dużej mierze ignorowane” - wyjaśnił PAP specjalista od zagospodarowania przestrzeni miejskiej z Uniwersytetu Sun Yat-sena w Kantonie i redaktor miesięcznika „Urban Studies” dr Li Zhigang.

Jedna z wielu takich historii dotyczy miasta Dali na zachodzie kraju, gdzie podczas rozbudowy autostrady wyburzono fragment ponad 1300-letniego muru obronnego, którego do tamtej pory – według słów portalu Sohu - „nie zdołał sforsować nawet Kubilaj Chan”. Z kolei w prowincji Anhui na wschodzie Chin jedna z firm deweloperskich zrównała z ziemią ponad 900-letnią buddyjską świątynię, by wybudować na jej miejscu - w wyjątkowo korzystnej lokalizacji - osiedle mieszkaniowe.

Według Li sytuacja zaczyna się jednak zmieniać, a rząd w Pekinie przykłada coraz większą wagę do kontrolowania prowadzonych przez lokalne władze projektów budowlanych. „Obecnie rząd stawia na soft power, który opiera się w dużym stopniu na kulturze, tak więc kwestia ochrony dziedzictwa kulturowego również zyskuje na znaczeniu. To bardzo dobry kierunek, gdyż problem niszczenia zabytków był w niektórych miejscach bardzo poważny i już od dawna spędzał sen z powiek chińskim planistom i akademikom” - ocenił w rozmowie z PAP.

Jego zdaniem kluczowa jest również edukacja społeczeństwa, które dzięki znajomości historii będzie bardziej troszczyło się o zabytki.

Niszczenie reliktów kultury to cena, jaką Chiny płacą za olbrzymie tempo rozwoju gospodarczego i urbanizacji. Powstające w mgnieniu oka drogi, biurowce i osiedla mieszkaniowe zajmują często miejsce starożytnych domów i świątyń. W opinii Li tradycja i rozwój nie muszą jednak stać ze sobą w sprzeczności. „Dzisiejsze Chiny powinny połączyć oba te czynniki, by wytworzyć zarówno hard, jak i soft power” - powiedział PAP naukowiec.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Chiny: przemysł budowlany i turystyka niszczą dziedzictwo kulturowe