Chmury opuściłty parkiet GPW

BZ WBK
02-06-2006, 17:56

Nad warszawskim parkietem wreszcie zaświeciło słońce. Na dzisiejszej sesji indeksy giełdowe zanotowały wreszcie silne wzrosty (WIG20 +2.64%), przypominając o nie tak odległej przecież atmosferze hossy.

Nad warszawskim parkietem wreszcie zaświeciło słońce. Na dzisiejszej sesji indeksy giełdowe zanotowały wreszcie silne wzrosty (WIG20 +2.64%), przypominając o nie tak odległej przecież atmosferze hossy. Obroty były przyzwoite (trochę ponad 1 mld zł) potwierdzając zdrowy charakter wzrostu, a dodatkowym argumentem na rzecz optymistów była rosnąca szerokość rynku (178 rosnących spółek przy 43 spadających ).

W trakcie sesji zwyżka WIG 20 przekraczała już 3% i dopiero końcówka sesji przyniosła potrzebne chyba w tej fazie rynku schłodzenie wzrostów, spowodowane słabym otwarciem w USA i realizacją zysków przez inwestorów, którzy zaryzykowali kupno na powszechnym pesymizmie, z którym mieliśmy do czynienia w trakcie tygodnia. Zdecydowana większość spółek z WIG-u 20 dzisiaj rosła, a skalą zwyżek wyróżniły się: BZWBK (+5.90%), Bioton (+4.09), PKO BP (+3.89%), TVN (+3.85%) oraz PKN Orlen (+3.54%). Wśród blue chipów jedynymi spółkami, których kursy spadły były Prokom (-0.38%) i MOL (-0.30%).

Dobry klimat wokół największych spółek przełożył się na szeroki rynek, gdzie zanotowano sporo całkiem solidnych wzrostów. Pomijając spółki o symbolicznej wartości obrotów, największą aprecjacją kursów popisały się Drozapol (+20.75%), Optimus (+14.38%) i 7Bulls (+11.40%). Poza wymienionymi moją uwagę zwrócił Wandalex (+7.81%), który stosunkowo bezboleśnie zniósł ostatnie spadki, a także wracający pozytywny sentyment na rynek notowań Ciechu (+4.31%), gdzie mieliśmy do czynienia z drugą całkiem przyzwoitą zwyżką z rzędu, będącą chyba reakcją na dobre informacje płynące ze spółki.

Ciekawy przebieg miały także notowania mocno przecenionego ostatnio Millenium, którego kurs przy wysokim wolumenie obrotów rósł już ponad 6%, jednak w końcówce sesji górę wzięła podaż i ostatecznie zakończyło się tylko wzrostem rzędu 1.72%. Pomijając zachowanie konkretnych spółek warto zwrócić uwagę na widoczny od kilku sesji, konsekwentny popyt na spółki branży bankowej, który jest charakterystyczny dla faz akumulacji o podłożu fundamentalnym i daje sporo do myślenia w kontekście powszechnego przekonania o kruchości aktualnego odreagowania i nieuchronnym powrocie spadków na rynku.

Miniony tydzień oceniam jako bardzo ważny dla obrazu rynku. Sądzę, że fazę nazywaną przez Joe Di Napoli „praniem i płukaniem” mamy już za sobą i indeksy są już gotowe do korekty całej fali spadkowej. Pierwszym pozytywnym sygnałem jest dzisiejsza sesji, którą udało się zamknąć powyżej ostatniego lokalnego szczytu oraz oczywiście sesja z 31 maja, gdzie niedźwiedziom nie udało się wygenerować nowego dołka w cenach zamknięcia. Dzisiejsza sesja otwarła się luką, która została utrzymana, co doprowadziło do utworzenia trzysesyjnej formacji wyspy na wykresie WIG 20, o ewidentnej prowzrostowej wymowie. Pesymiści zauważą, że wykresowi nadal nie udało się pokonać ważnego poziomu 2931 pkt. i opór ten będzie zapewne atakowany w przyszłym tygodniu.

Osobiście nadal uważam, że czeka nas dłuższe i znacznie mocniejsze niż zakłada większość obserwatorów rynku odreagowanie. Z punktu widzenia psychologii giełdowej warunkiem niezbędnym dla trochę dłuższej zwyżki jest utrzymująca się atmosfera niepewności i strachu, dlatego początek tygodnia powinien przynieść cofnięcie się rynku. Wykresy w ujęciu tygodniowym sugerują duże prawdopodobieństwo wystąpienia pierwszej od czterech tygodni białej świecy, dlatego warto obserwować charakter ewentualnych spadków indeksów – malejące obroty i brak podaży będzie potwierdzeniem scenariusza wzrostowego.

Abstrahując od osobistych poglądów dotyczących dalszego rozwoju sytuacji, nie można ignorować faktu, iż rynek znajduje się w średnioterminowej tendencji spadkowej i szczególnie w kontekście przebiegu mijającego tygodnia powrót spadków i zejście poniżej dołka z 31 maja będzie w moim przekonaniu silnym sygnałem sprzedaży zapowiadającym dalszą mocną przecenę akcji. Na razie wydaje się, że inicjatywę odzyskały byki, ale do powrotu hossy jest jeszcze daleko.

Sławomir Koźlarekmakler DM BZWBK

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: BZ WBK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Chmury opuściłty parkiet GPW