Ciąg dalszy gigantycznej afery finansowej w Mołdawii

PAP, DI
opublikowano: 03-05-2015, 22:29

Tysiące przeciwników rządu Mołdawii demonstrowało w niedzielę w Kiszyniowie, domagając się reform i śledztwa w sprawie zniknięcia w listopadzie ubiegłego roku 1,5 mld dolarów z państwowego banku oszczędnościowego oraz prywatnych banków Unibank i Social Bank.

Podczas protestu nie doszło do żadnych incydentów. AFP pisze, że w manifestacji udział wzięło ok. 10 tysięcy ludzi.

Demonstranci oskarżali rząd o nieudolność przy realizacji reform mających przybliżyć kraj do Unii Europejskiej. "Precz ze złodziejami!", "Chcemy z powrotem miliardów!" - wykrzykiwali uczestnicy protestu, domagając się dochodzenia w sprawie zniknięcia funduszy.

Na początku kwietnia bank centralny Mołdawii wykrył, że trzy banki, posiadające jedną trzecią aktywów bankowych kraju, udzieliły kredytów na sumę miliarda dolarów, co stanowi 15 proc. PKB kraju - podaje AFP, zastrzegając że nie wiadomo, komu te pożyczki zostały udzielone. Mołdawskie władze niedawno wszczęły śledztwo w sprawie zniknięcia pieniędzy.

Prozachodni rząd w Kiszyniowie jest wspierany przez komunistów, którzy opowiadają się za wolniejszym tempem reform. Mołdawia podpisała umowę stowarzyszeniową z UE w ubiegłym roku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP, DI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu