CIECH POCZEKA Z PROSPEKTEM

Anna Bytniewska, Michał Kobosko
opublikowano: 31-05-1999, 00:00

CIECH POCZEKA Z PROSPEKTEM

Przed ofertą publiczną spółka chce sprzedać akcje inwestorom finansowym

NIE ZA WSZELKĄ CENĘ: Są jeszcze inne, nie sprywatyzowane Polfy, które nas interesują — odpowiada Henryk Cuga, prezes Ciechu, pytany co się stanie, jeśli Ciech przegra przetarg na Polpharmę. fot. BS

Kilkuletni już proces wchodzenia Ciechu na giełdę jest jeszcze daleki od zakończenia. Teraz priorytetami warszawskiej firmy są: restrukturyzacja holdingu, zakup prywatyzowanej Polpharmy z Starogardu Gdańskiego i zamknięta emisja akcji, przeznaczona dla inwestorów finansowych.

Wiele dużych firm znajduje się pod silnym naciskiem politycznym, ale w przypadku Ciechu jest on szczególnie intensywny. Doprowadził do tego, że firma od kilku lat nie może doczekać się wejścia do obrotu publicznego.

Trzy lata temu zarząd Ciechu zapowiadał na 1997 r. przeprowadzenie oferty publicznej akcji serii C i D oraz sprzedaż akcji serii B, po której udział Skarbu Państwa miał spaść z obecnych 52 proc. do 3 proc. W marcu 1997 roku przedstawiciel MSP wycofał prospekt spółki z KPW. Trafił on tam ponownie latem 1998 r. Ta koncepcja przewidywała, że wartość oferty prywatyzacyjnej Ciechu wyniesie 100 mln USD. W październiku ubiegłego roku akcje Ciechu miały znaleźć się w publicznym obrocie.

Tym razem głównym powodem wstrzymania oferty stał się wybuch kryzysu ekonomicznego w Rosji, która tradycyjnie była kluczowym rynkiem dla działalności handlowej Ciechu.

Najpierw emisja

Dziś Henryk Cuga, prezes Ciechu, mówi, że wprowadzenie firmy na giełdę nie jest priorytetem firmy. Ale ponieważ potrzeby inwestycyjne holdingu rosną z roku na rok, Ciech chce sprzedać mniejszościowy pakiet akcji inwestorom finansowym.

— Nasz plan, który ma szansę realizacji jeszcze w tym roku, zakłada podwyższenie kapitału o 30 proc. i sprzedaż nowych akcji. Ich odbiorcą nie może być jednak firma z naszej branży, ale grupa zachodnich funduszy inwestycyjnych. Dopiero w następnym etapie pomyślimy o giełdzie — mówi prezes Cuga, który nie chce jeszcze ujawniać oczekiwanych wpływów z emisji zamkniętej.

Kluczem do jej przeprowadzenia jest oczywiście zgoda Ministerstwa Skarbu Państwa. Według prezesa, resort jeszcze nie wypowiedział się w tej sprawie.

Echa kryzysu w Rosji

Kryzys w Rosji miał spory wpływ na obroty Ciechu.

— Kryzys rosyjski kosztował naszą firmę około 30 mln USD (120 mln zł). Na jeden kwartał musieliśmy wstrzymać eksport na Wschód. Ale już od grudnia wznowiliśmy dostawy i zakładamy, że do końca tego roku sytuacja się ustabilizuje. Kryzys może mieć zresztą oczyszczający wpływ na nasz rynek: wyeliminuje z niego wielu drobnych konkurentów Ciechu — uważa Henryk Cuga.

Polpharma, ale nie tylko

Stabilizacja w Rosji powinna umożliwić realizację tamtejszych planów produkcyjnych polskiego holdingu.

— Dziś jesteśmy dystrybutorem leków i produktów farmaceutycznych w Rosji. Ale kiedy w życie wejdą przepisy celne, chroniące lokalnych wytwórców, powinniśmy już dysponować miejscową bazą produkcyjną — tłumaczy prezes.

Realizacja tego planu ściśle wiąże się z udziałem holdingu w prywatyzacji sektora farmaceutycznego. Ciech znalazł się w drugim etapie kolejnego przetargu na zakup prywatyzowanej Polpharmy ze Starogardu Gdańskiego, o którą konkurują także słowacka Slovakofarma i konsorcjum polskich przedsiębiorców.

— Chcemy poszerzyć naszą działalność o produkcję leków, a Polpharma jest jednym z najlepszych zakładów w kraju i ma znaczący, ponad 20-proc., udział w naszym eksporcie — wyjaśnia prezes Cuga, który nie chce ujawnić wielkości planowanej inwestycji ani zasad jej sfinansowania.

Ciech jest udziałowcem w kilkunastu spółkach produkcyjnych, w tym właścicielem czterech dużych firm (wymieniamy je w tabeli na stronie 1). W momencie prywatyzacji kapitały akcyjne dwóch spó-łek sodowych miały wartość odpowiednio: 39,9 mln zł oraz 62,2 mln zł. Obecnie kapitał akcyjny Sody Mątwy wynosi 66,6 mln zł, a kapitał Janikosody podniesiono do ponad 41 mln zł. W tym roku Ciech objął większościowy pakiet w firmie Vitrosilicon.

Soda nie na sprzedaż

W umowie kupna-sprzedaży zakładów sodowych Ciech zobowiązał się do zainwestowania w nie 128 mln USD w okresie 10 lat, z czego połowę w ciągu trzech pierwszych lat. Do tej pory Ciech zainwestował w spółki sodowe 175 mln zł, a pieniądze poszły głównie na poprawę jakości produktów i ochronę środowiska.

— Wszystkie zobowiązania inwestycyjne realizujemy zgodnie z planem — podkreśla Henryk Cuga.

Ale w umowie prywatyzacyjnej znalazł się też zapis zobowiązujący Ciech do znalezienia inwestora dla producentów sody.

— Nie uchylamy się od tego obowiązku, ale dla inwestora są przewidziane tylko niewielkie pakiety akcji obu zakładów. A zachodnie firmy, takie jak belgijski koncern Solvay, są zainteresowane wyłącznie pakietami większościowymi — dodaje prezes Cuga.

Tegoroczne plany inwestycyjne Ciechu zakładają wydatki rzędu 120 mln zł. Firma interesuje się kolejnymi zakupami zakładów produkcyjnych średniej wielkości.

Strategicznym celem jest stworzenie silnej grupy kapitałowej, w której, obok produkcji, ważną rolę będzie spełniać również dystrybucja surowców chemicznych.

Kolej na dystrybucję

— Przewidujemy, że w 2003 roku 40 proc. naszych zysków będzie pochodziło z dystrybucji chemikaliów. Obecnie dysponujemy siecią składów specjalistycznych. Chcemy natomiast rozwinąć w całym kraju sieć uniwersalnych hurtowni. Prowadzimy w tej sprawie negocjacje z kilkoma partnerami, bo chcemy oprzeć naszą sieć na istniejących już strukturach. Nie wykluczamy, że będziemy na tym polu współpracować ze składami dystrybucyjnymi Grupy Chemia — sumuje Henryk Cuga.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Bytniewska, Michał Kobosko

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / CIECH POCZEKA Z PROSPEKTEM