CSFB i Citibank nie wykluczają ponownego złożenia oferty na doradzanie MSP przy prywatyzacji PKO BP. Są też inni chętni.
Ministerstwo Skarbu Państwa (MSP) jest na tyle zdeterminowane, że tym razem przetarg na doradcę przy prywatyzacji PKO BP ma szansę zakończyć się sukcesem. Barbara Misterska-Dragan, wiceminister skarbu, podkreśla, że analizowanie przez resort projektu stworzenia polskiej grupy finansowej na bazie PKO BP i PZU w niczym nie opóźni prywatyzacji banku.
— Przetarg jest w toku. 24 listopada otworzymy koperty z ofertami — mówi wiceminister.
Jest przekonana, że prywatyzacja banku rozpocznie się na przełomie drugiego i trzeciego kwartału 2004 r.
— Przyglądamy się specyfikacji tego przetargu i rozważamy możliwość ponownego złożenia oferty — mówi Paweł Szymański, prezes Citigroup Global Markets Polska.
Spółka brała udział w poprzednim przetargu w konsorcjum z Domem Maklerskim Banku Handlowego.
Jak wynika z naszych nieoficjalnych informacji, wstępne zainteresowanie wyraża także drugi z oferentów poprzedniego przetargu — Credit Suisse First Boston. Występował wówczas w konsorcjum z Bankowym Domem Maklerskim PKO BP. Choć prawo tego nie zabrania, przedstawiciele MSP są jednak przeciwni udziałowi BDM.
Decyzje i tak zapadną w ostatniej chwili. Większość potencjalnych doradców zwykle do ostatniego dnia czeka ze złożeniem oferty.
— Przyglądamy się specyfikacji, robimy analizy, ale na tym etapie trudno powiedzieć, czy złożymy ofertę — mówi Arkadiusz Hajduk, rzecznik CA IB Financial Advisers.
Udziału w przetargu nie weźmie PricewaterhouseCoopers. Warunkom przypatrują się m.in.: Merrill Lynch i Deutsche Bank.
Ich decyzja zależeć będzie m.in. od tego, czy MSP udało się tym razem wyeliminować błędy z poprzedniego, m.in. zapisy o tym, że oferent nie może prowadzić w Polsce działalności konkurencyjnej wobec PKO BP. To bowiem wówczas wyeliminowało z gry większość zainteresowanych. Barbara Misterska-Dragan nie chce jednak ujawniać szczegółów specyfikacji.




