Solorz będzie windykował

Z tego artykułu dowiesz się, dlaczego znany inwestor zdecydował się na wejście w branżę windykacyjną i jaki ma to związek z pozostałymi filarami jego biznesu

U Zygmunta Solorza możesz zamówić internet, telewizję, kupić telefon komórkowy i stacjonarny, podpiąć licznik do prądu, zaciągnąć kredyt, a nawet kupić mieszkanie. Jeśli przestaniesz płacić za którąś z usług, będziesz miał opóźnienia w spłacie, miliarder wyśle do ciebie windykatora. Własnego. Do grupy najbogatszego biznesmena w kraju, do której należą Cyfrowy Polsat (CP), Plus, Netia, Plus Bank, Zespół Elektrowni PAK i spółka deweloperska Port Praski, w czerwcu dołączył kolejny biznes — firma windykacyjna Vindix. Z danych KRS wynika, że CP został większościowym udziałowcem spółki i znacząco podniósł jej kapitały.

Cyfrowy Polsat wchodzi w obrót długami

opublikowano: 08-07-2019, 22:00

Zygmunt Solorz kupił większościowy pakiet w spółce windykacyjnej. Po co ma sprzedawać należności nieuiszczone przez klientów, skoro może ściągnąć je sam

U Zygmunta Solorza możesz zamówić internet, telewizję, kupić telefon komórkowy i stacjonarny, podpiąć licznik do prądu, zaciągnąć kredyt, a nawet kupić mieszkanie. Jeśli przestaniesz płacić za którąś z usług, będziesz miał opóźnienia w spłacie, miliarder wyśle do ciebie windykatora. Własnego. Do grupy najbogatszego biznesmena w kraju, do której należą Cyfrowy Polsat (CP), Plus, Netia, Plus Bank, Zespół Elektrowni PAK i spółka deweloperska Port Praski, w czerwcu dołączył kolejny biznes — firma windykacyjna Vindix. Z danych KRS wynika, że CP został większościowym udziałowcem spółki i znacząco podniósł jej kapitały.

Bankowiec od windykacji

Vindix nie jest zbyt znany na rynku, bo też działa od niedawna — został założony raptem trzy lata temu. Jest to jednak biznes niezwykle interesujący — i to z kilku powodów. Założył go Michał Handzlik, menedżer i przedsiębiorca o nietuzinkowym życiorysie zawodowym. Z zawodu jest bankowcem. Zaczynał w PKO BP. 12 lat temu, w wieku trzydziestu kilku lat, został dyrektorem zarządzającym odpowiedzialnym za strategię. W 2009 r. Leszek Czarnecki namówił go do objęcia prezesury Getin Banku. Było to jeszcze przed fuzją z Noblem. Tuż po połączeniu menedżer odszedł z grupy Leszka Czarneckiego.

Najpierw szukał dla siebie miejsca na rynku bankowym, ale ponieważ mierzył wysoko, a odpowiednio eksponowanych miejsc pracy w sektorze było coraz mniej, zdecydował się przejść do innej branży. W 2010 r. został prezesem, a potem udziałowcem maleńkiej spółki DT Partners (DTP). Rok później wprowadził ją na New Connect, a po dwóch latach — na GPW. W akcjonariacie objawił się Daniel Mzyk, który poprzez Paged zainwestował w windykatora (kontrolował ponad 47 proc. akcji). Mniejszościowy pakiet trzymał Michał Handzlik, a znaczącym akcjonariuszem został Pionieer (9 proc.). Jesienią 2015 r. DTP kupił amerykański potentat rynku windykacyjnego PRA Group, płacąc 174 mln zł.

Michał Handzlik, objęty zakazem konkurowania, na rok zniknął z rynku. Powrócił w 2016 r. jako prezes Vindiksa. Drugi wyróżnik windykatora to specjalizacja — firma zajmuje się głównie odzyskiwaniem długów firmowych. Michał Handzlik od początku wychodził z założenia, że rynek detaliczny jest zbyt konkurencyjny, a marże zbyt niskie dla małego, nowego gracza. Na przetargach wierzytelności firmowych tłok jest znacznie mniejszy, a ceny zupełnie inne niż podczas licytacji długów detalicznych. Ze sprawozdania Vindiksa za 2018 r. wynika, że w ciągu trzech lat zbudował portfel wierzytelnościo nominalnej wartości 450 ml zł. Zainwestował w niego 48 mln zł. W 2018 r. spółka miała 18,1 mln zł wpływów z odzyskanych długów wobec 14,6 mln zł rok wcześniej. EBITDA wyniosła 6,8 mln zł podczas gdy w 2017 r. było to 4,6 mln zł. Wskaźnik długu netto do kapitału wyniósł 1,39 wobec 0,75 rok wcześniej, jednak Vindix sporo inwestował w 2018 r., ponaddwukrotnie zwiększając wartość portfela wierzytelności.

Wartki strumień

Jak Zygmunt Solorz namierzył windykatora? Michał Handzlik odmawia rozmowy na temat transakcji i odsyła do grupy Polsat. Jej rzecznik również nie chce komentować sprawy. Według naszych informacji rozmowy o inwestycji z przerwami toczyły się od dłuższego czasu. Ważna rolę w procesie nabycia odegrała Aneta Jaskólska, członek zarządu Cyfrowego Polsatu ds. prawnych. Z danych KRS wynika, że do transakcji doszło na początku czerwca. Kupującym był Cyfrowy Polsat i jedna ze spółek grupy, który dokapitalizowała windykatora 31 mln zł, obejmując większościowy udział. Zmienił się nieco zarząd Vindiksa — prezesem nadal jest Michał Handzlik, ale funkcję wiceprezesa objął Adam Kłapszta, do niedawna prezes ZE PAK. W radzie nadzorczej jest silna reprezentacja ludzi Zygmunta Solorza. Zasiadają w niej Aneta Jaskólska, Tomasz Szeląg — członek rady nadzorczej Cyfrowego Polsatu oraz Grzegorz Sandel od lat związany z grupą Polsat.

— Strumień wierzytelności w grupie medialnej, w której jest telekom i telewizja kablowa, płynie nieprzerwanie. Są to dość dobrej jakości, łatwe do namierzenia sprawy. Wygląda na to, że grupa nie chce oddawać biznesu innym graczom, tylko sama skorzystać z możliwości, jakie daje posiadanie własnej firmy windykacyjnej. To całkiem dobry ruch — ocenia Michał Konarski, analityk DM mBanku.

Sporo długów do odzyskania jest w Plus Banku, który tylko w 2017 r. na straty spisał 170 mln zł kredytów. Vindix ma doświadczenie w ściąganiu wierzytelności bankowych, pożyczkowych i telekomunikacyjnych. Liczbowo najwięcej ma spraw od telekomów (42 proc.), dalej są pożyczki (13 proc.) i banki (3 proc.). Pod względem wartości dominują długi bankowe, które stanowią 51 proc. portfela. 31 proc. przypada na pożyczki, a 13 proc. na telekomy. Ważna jest struktura portfela ze względu na rodzaj wierzytelności: 49 proc. długów należy do małych i średnich firm, 39 proc. to detal, 12 proc. ma charakter mieszany. Według naszych informacji kompetencje w egzekwowaniu należności od firmowych klientów były jedną z ważniejszych przesłanek, które zadecydowały o inwestycji w Vindiksa.

Długoterminowy spokój

Wejście spółki windykacyjnej do grupy Zygmunta Solorza oznacza, że z rynku zniknie, albo co najmniej ograniczy podaż, istotny dostawca długu dla windykatorów. Michał Konarski uważa, że to zła wiadomość dla branży windykacyjnej, ale jej wpływu nie należy przeceniać, gdyż znaczenie telekomów w obrocie wierzytelnościami jest daleko mniejsze niż banków. Pozyskanie tak możnego inwestora jest też istotne z punktu widzenia Vindiksa. Z naszych informacji wynika, że spółka nie zamierza przekształcić się w windykatora grupy, ale prowadzić normalną działalność i pozyskiwać portfele z rynku. Zdaniem eksperta rynkowego, z którym rozmawialiśmy, nawet z zapleczem finansowym Cyfrowego Polsatu nie ma jednak szans odegrać istotnej roli na szerokim rynku.

Po pierwsze — jest on już podzielony między wielkich graczy, a po drugie — posiadanie takiego inwestora pomaga, ale też szkodzi. Inni sprzedawcy wierzytelności, banki czy telekomy niekoniecznie będą chętni do dzielenia się informacjami o swoich byłych klientach z Vindiksem, podmiotem z konkurencyjnej grupy. W średnim horyzoncie czasowym duży zastrzyk kapitału umożliwi jednak spółce istotne zwiększenie skali działalności. W długim terminie, po zmianach wprowadzonych przez resort sprawiedliwości na rynku windykacji, istnienie małych windykatorów stanie pod znakiem zapytania, a w każdym razie tych, którzy drogo pozyskują kapitał. Wsparcie Polsatu pozwala Vindiksowi spokojniej patrzeć w przyszłość.

Cesarz i jego imperium

Zygmunt Solorz od lat plasuje się w czołówce rankingów najbogatszych Polaków, od pół dekady zwycięża też nieprzerwanie w przygotowywanym przez „PB” zestawieniu najbogatszych inwestorów indywidualnych na warszawskiej giełdzie. Podstawę jego majątku stanowi kontrolny pakiet akcji Cyfrowego Polsatu, wyceniany na ponad 11 mld zł. W spółce tej miliarder łączy działalność nadawcy telewizyjnego i radiowego, operatora platformy płatnej telewizji i telekomunikacji mobilnej (Plus) oraz dostawcy infrastruktury. Za pośrednictwem Cyfrowego Polsatu Zygmunt Solorz kontroluje też stacjonarną Netię, a za jej pośrednictwem — TK Telekom. Ma też znaczący udział w notowanej na GPW ATM Grupie, zajmującej się produkcją telewizyjną i filmową. Za pośrednictwem holdingu Elektrim kontroluje energetyczny ZE PAK, a także wiele spółek z innych branż. Jest wśród nich grupa Port Praski, realizująca duży projekt deweloperski w Warszawie, w pobliżu Wisły i Stadionu Narodowego. Biznesową układankę uzupełnia Plus Bank.

Miliarder w ostatnich latach ograniczał swoją rolę w zarządach spółek. W styczniu ogłosił, że wraz synami — Tobiasem Solorzem i Piotrem Żakiem — zajmie się nadzorowaniem majątku.

— Nadszedł czas kolejnych, zaplanowanych na wiele lat wyzwań dla grupy. Dlatego razem z Tobiasem oraz Piotrem będziemy wspólnie nadzorować realizację długofalowej strategii z poziomu właścicielskiego. Zarządzanie spółkami grupy powierzymy sprawdzonym menedżerom — powiedział Zygmunt Solorz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Eugeniusz Twaróg, Marcel Zatoński