Czempiński: po odejściu z UOP nikt nie chciał mnie zatrudnić

12-01-2005, 12:23

Po odejściu z Urzędu Ochrony Państwa w 1996 r., przez rok nie mogłem znaleźć pracy. Chciałem pracować w sektorze państwowym, ale z przyczyn politycznych nikt nie chciał mnie zatrudnić - powiedział we środę przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen b. szef UOP gen. Gromosław Czempiński.

- Byłem człowiekiem pełnym energii i informacji. Szukałem sposobu na życie, chciałem się zająć np. lotnictwem, które jest moim hobby, ale mi nie pozwolono - powiedział Czempiński. Wtedy do generała zgłosił się Jan Kulczyk i zaproponował mu

współpracę. Czempiński nie chciał jednak pracować bezpośrednio dla biznesmena i wraz z kolegą stworzył firmę telekomunikacyjną Mobitel.

Początkowo Kulczyk, miał 51 proc. udziałów w spółce, ale ponieważ Czempiński i jego kolega nie byli w stanie objąć kapitałowo tych udziałów, więc "udział Kulczyka wzrósł do 99 proc". Czepmiński zaznaczył, że gdy firma "stanęła na nogi" wrócono do pierwotnego stanu udziałów.

Czempiński przyznał, że już wcześniej, dwukrotnie spotkał się z Janem Kulczykiem. Pierwszy raz - nie pamiętał jednak kiedy - przyprowadził go wspólny znajomy, "mój bardzo bliski znajomy, kolega ze studiów, Andrzej Malinowski". Jak ujawnił, w czasie tego "towarzyskiego spotkania" okazało się, że Czempiński i Kulczyk znali się już wcześniej, choć generał tego nie pamiętał. "Może dlatego, że jak rozpocząłem pracę w wywiadzie, to odciałem wszystkie kontakty, żeby nie mieć problemów z życiorysem" - powiedziaŁ b. szef UOP.

Drugi raz Kulczyk zgłosił się do Czempińskiego w czasie powstawania W Polsce telefonii komórkowej GSM. Jak ujawnił

generał, chodziło o to, czy Kulczyk może uczestniczyć w przetargach. - Jako UOP nie mogliśmy decydować, kto ma w tym

uczestniczyć, były przecież oficjalne przetargi - powiedział Czempiński. Zaznaczył, że była to bardzo krótka rozmowa.

drag/la/

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Czempiński: po odejściu z UOP nikt nie chciał mnie zatrudnić