Część firm obsługujących pielgrzymkę rezygnuje z profitów finansowych

Małgorzata Zgutka, Aneta Królak, Wojciech Kowalczuk, Radosław Górecki, Tadeusz Markiewicz
opublikowano: 06-05-1999, 00:00

CZĘŚĆ FIRM OBSŁUGUJĄCYCH PIELGRZYMKĘ REZYGNUJE Z PROFITÓW FINANSOWYCH

Na remonty dróg, przygotowywanych na wizytę Ojca Świętego, wydano 37 mln złotych. W przetargach wygrywały głównie lokalne firmy

WSPARLI PRZYGOTOWANIA: Tegoroczna pielgrzymka Jana Pawła II ma wielu oficjalnych sponsorów. W tej wyróżniającej się grupie znalazły się: Animex, Anwil, Pekao SA, BPH, BGŻ, Budimex, BWR, Henkel Bautechnik, Exbud, Fiat, Herbapol Lublin, KGHM Polska Miedź, Biuro Turystyczne Krakturs, LOT, Orbis, Petrochemia, Petrus, Poczta Polska, Polkomtel, PSE, PZU, TP SA oraz Commercial Union. fot. ARC

Kolejna pielgrzymka Jana Pawła II to przede wszystkim wielkie wydarzenie religijne, któremu towarzyszyć będą tłumy pielgrzymów. Przygotowanie tras papieskiej wizyty, przywiezienie i obsługa tysięcy ludzi powinny być także możliwością zarobku dla różnych firm. Część z nich swe usługi zaofiarowała nieodpłatnie, a współpracę potraktowała prestiżowo.

Zwykle podczas pielgrzymek Jana Pawła II rodzinną ziemię odwiedzają również tłumy Polonii amerykańskiej. Biura podróży zajmujące się turystyką przyjazdową nie mogą wówczas narzekać na brak klientów. Również w tym roku, licząc na wzmożony ruch turystyczny, solidnie przygotowały się do szóstej pielgrzymki Ojca Świętego. Niestety, zdaniem przedstawicieli biur podróży, działania wojenne prowadzone w Jugosławii pokrzyżowały im nieco plany.

— Jeszcze trzy miesiące temu przyjazdem do Polski były zainteresowane rzesze Polonii. Niestety duża ich część zrezygnowała z wycieczki do kraju. Po prostu rodacy zamieszkujący za Oceanem przestraszyli się wojny w Jugosławii. Wolą przeczekać ją bezpiecznie u siebie, w Ameryce. Wydaje się to absurdalne, ale całą Europę, mimo iż w naszej części kontynentu nic złego się nie dzieje, traktują jako teren konfliktu — tłumaczy Dorota Rudowska-Mróz z biura podróży American Travel Abroad.

Przyznaje, że podczas poprzedniej wizyty papieża w Polsce w czasie Kongresu Eucharystycznego większe było zainteresowanie wycieczkami do kraju.

— Na razie mamy zastój. Miało być kilka grup po 200-300 osób. Czekamy na potwierdzenie rezerwacji. Wszystko rozstrzygnie się w ciągu kilku tygodni. Jednak nawet gdyby przyjechali wszyscy, to i tak ruch będzie mniejszy niż podczas poprzedniej wizyty — mówi Dorota Rudowska-Mróz.

W podobnej sytuacji znalazło się również Mazurkas Travel.

— Jan Paweł II jest najczęściej pielgrzymującym papieżem w historii. By go zobaczyć, nie trzeba koniecznie przyjeżdżać do Polski — dodaje Krzysztof Schabowicz z Mazurkas Travel.

Nasz rozmówca twierdzi, że podczas wizyty papieża biuro zorganizowało kilka wycieczek obcokrajowców do naszego kraju. Nie jest ich jednak wiele więcej niż zwykle. Dodaje także, że zawsze podczas wizyt Jana Pawła II Polskę licznie odwiedzała Polonia z Australii. W tym roku nie przyjedzie wielu rodaków z antypodów, bo Ojciec Święty zaraz po pielgrzymce do ojczyzny zamierza pojechać do Australii.

Z własnym prowiantem

Z pewnością jednak będzie wielu pielgrzymów z samej Polski, którzy — towarzysząc Ojcu Świętemu — będą poszukiwali noclegu i posiłku. O zbytnie przeciążenie gośćmi nie martwią się mniejsze miejscowości. Według zapewnień pragnącej zachować anonimowość właścicielki restauracji w Wadowicach, punkty gastronomiczne nie będą cieszyły się zbytnią popularnością. Zdanie swoje opiera na doświadczeniach z poprzednich lat, kiedy to większość przybyłych zaopatrzona była we własny prowiant i nie bardzo interesowała się stoiskami z szybkimi daniami. Podobnie sytuacja wygląda w Wigrach, gdzie nawet nie zostaną udostępnione miejsca noclegowe w ośrodku wczasowym. Wedle zapewnień pracownika, jest to zbyteczne, ponieważ przyjeżdżający nie zatrzymują się tu dłużej niż sam papież.

Zupełnie inne podejście do wizyty mają punkty hotelowe w dużych miastach. Większość przedstawicieli placówek zapewnia, że na dobę przed samym przyjazdem papieża mają już pełną rezerwację. W ełckim hotelu Zodiak przyznano, że pierwsi chętni zgłosili się już w lutym, a w chwili obecnej na okres mniej więcej trzech dób przed wizytą i po niej nie ma już ani jednego wolnego miejsca. Toruński hotel Helios również ma już pełną rezerwację na czas wizyty papieża.

— Organizujemy także spotkanie ludzi świata nauki z Ojcem Świętym. Współpracujemy z zarządem miasta przy dekoracjach, ponieważ hotel znajduje się przy trasie przejazdu papieża. Restauracja hotelowa, poza obsługą gości, przygotowuje się do zorganizowania dodatkowych punktów gastronomicznych w mieście — wylicza Piotr Różański, kierownik działu marketingu orbisowskiego hotelu Helios w Toruniu.

Wygrały lokalne firmy

Dzięki wizycie Ojca Świętego poprawi się stan części dróg w Polsce. Przetargi na ich modernizację zostały już rozstrzygnięte. Prace remontowe w wielu miejscach są już zaawansowane. Firmy budownictwa drogowego walczyły o łączną kwotę 37 mln złotych.

— Z tej sumy 17 mln pochodzi ze środków Generalnej Dyrekcji Dróg Państwowych (GDDP), 10 mln z rezerwy budżetowej i 10 mln na remonty dróg przeznaczyły same samorządy — twierdzi Tadeusz Suwara, generalny dyrektor GDDP.

Nasz rozmówca ujawnia, że remontowane są głównie drogi od lotnisk do miejsc, które odwiedzi Ojciec Święty, a także odcinki dróg, na których przewiduje się największe natężenie pielgrzymów.

— Przetargi wygrały głównie firmy lokalne. Z tego, co mi wiadomo, prace idą im całkiem dobrze — mówi Tadeusz Suwara.

Czystość w gotowości

W pełnej gotowości przed wizytą Ojca Świętego zostały postawione firmy oczyszczające miasta. Większość z nich zapewnia, że choć będą miały pełne ręce roboty, to na wizycie Papieża kokosów nie zrobią. Część deklaruje, że miasta posprząta za darmo. Już teraz tremę ma Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania w Toruniu.

— Nasza firma ma dopilnować, by miasto było czyste przed przyjazdem Jana Pawła II i posprzątać je po wizycie. Po raz pierwszy będziemy przyjmować Ojca Świętego i dlatego mamy małą tremę. Zasięgnęliśmy informacji w innych miastach, które nie raz już przeżywały wizytę Papieża — tłumaczy Grzegorz Brożek, wiceprezes MPO w Toruniu.

Twierdzi, że po wstępnych szacunkach za utrzymanie czystości władze miasta będą musiały MPO zapłacić ponad 300 tys. zł. W odróżnieniu od Torunia, miastem, które nie po raz pierwszy ugości Jana Pawła II, będzie Kraków.

— Błonie, gdzie odbędzie się msza, posprząta firma, która zwykle zajmuje się tym terenem — Ogród Service. Dostanie za to dodatkowo około czterech tys. zł — wyjaśnia Jadwiga Świerczyńska z Urzędu Miasta w Krakowie.

W Gdańsku Przedsiębiorstwo Robót Sanitarno-Porządkowych zobowiązało się posprzątać miasto nieodpłatnie. Pomogą mu w tym cztery inne firmy. One też nie wezmą za to pieniędzy. W Bydgoszczy za darmo zostaną postawione tylko pojemniki na śmieci.

— Za posprzątanie miasta trzeba będzie firmom zapłacić. Zrobi to Lobbe i Corimp. Na ten cel przewidzieliśmy około 50 tys. zł — tłumaczy Ryszard Łebek, przewodniczący Zespołu Zabezpieczenia Czystości w Bydgoszczy.

Ochroniarze nie zarobią

Wzrostu obrotów spowodowanego wizytą papieża nie spodziewają się firmy ochroniarskie. Zdaniem Wojciecha Mielcarza, prezesa zarządu agencji Asekuracja, nad pilnowaniem bezpieczeństwa gościa czuwać będzie BOR, policja i inne centralne jednostki powołane do takich zadań. Porządku na ulicach i w miejscach zgromadzeń będą zaś strzegły złożone z ochotników służby kościelne i straż miejska.

— O ile mi wiadomo, organizatorzy pielgrzymki chętnie skorzystaliby z pomocy firm ochroniarskich, ale pod warunkiem, że świadczyłyby one swoje usługi nieodpłatnie. Tymczasem firm komercyjnych nie stać na tego typu działania charytatywnie — uważa Wojciech Mielcarz.

Również Sławomir Wagner, prezes Polskiej Izby Gospodarczej Firm Fizycznej i Technicznej Ochrony Mienia, potwierdza tę opinię. Uważa on, że firmy ochroniarskie działające na terenach, którymi prowadzić będzie trasa papieskiej pielgrzymki, nie otrzymują od władz samorządowych ani kościelnych zleceń na ich usługi.

Pamiątkowy dzwon...

Na brak roboty nie może natomiast narzekać ludwisarnia państwa Felczyńskich z Zaciszowa, która wykona o 30 dzwonów więcej niż przeciętnie.

— Dzwonów nie produkuje się taśmowo. Proces ich wytwarzania narzuca pewne ograniczenia. Nie mogliśmy podjąć się wykonania zamówień ponad realne możliwości. Na szczęście spora liczba zamówień, jaką mamy do zrealizowania przed przyjazdem papieża, dotyczy odlania tablic pamiątkowych. Będą one upamiętniać poświęcenie dzwonów parafii w czasie zbliżającej się pielgrzymki — opowiada Bogda Felczyńska, zajmująca się wystrojem plastycznym dzwonów.

Jak zapewnia, obroty firmy wzrosną przy tej okazji naprawdę nieznacznie. Zamówienia wpływały systematycznie od roku. W chwili obecnej ludwisarnia ma wypełniony grafik realizacji do roku 2002. Nie obawia się także znacznego spadku obrotów po samej wizycie.

...i moneta

Tradycją stało się emitowanie monet okolicznościowych przez Narodowy Bank Polski. Mennica Państwowa, na zamówienie NBP, bije dwa rodzaje monet kolekcjonerskich.

— Przygotowujemy 70 tys. sztuk srebrnych monet o nominale 10 zł i 7 tys. sztuk 100-złotowych monet ze złota. Wyemitujemy również dwa rodzaje medali własnych i kilka na zamówienia prywatne — zapowiada Tomasz Klonowski, zastępca dyrektora Zakładu Monetarnego MP.

Bite one będą z wysokiej próby kruszcu, dlatego też monety srebrne będzie można nabyć za 32 zł, zaś złote za 500 zł.

NIE NARZEKAJĄ NA NUDĘ: Ludwisarnia państwa Felczyńskich (na zdjęciu Zygmunt Felczyński) ma dobrą opinię wśród księży. Wielu z nich wzajemnie informowało się o firmie z Zaciszowa. Nic dziwnego, że przed samą pielgrzymką pracownicy ludwisarni mają pełne ręce roboty. fot. ARC

WŁASNE SIŁY: Wojciech Mielcarz, prezes zarządu agencji Asekuracja, nie wierzy, żeby agencje ochrony mienia zarobiły na obsłudze pielgrzymki. Zawodowych ochroniarzy zastąpią ochotnicze służby kościelne. fot. Borys Skrzyński

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Zgutka, Aneta Królak, Wojciech Kowalczuk, Radosław Górecki, Tadeusz Markiewicz

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Część firm obsługujących pielgrzymkę rezygnuje z profitów finansowych